Strona główna Archiwum Europa po chińsku

Europa po chińsku

0

Katastrofa greckiej gospodarki oraz związana z tym destabilizacja w strefie euro mogą stać się łakomym kąskiem dla chińskiego biznesu, który od dłuższego czasu stara się znaleźć dobry przyczółek do ekspansji na całą Unię Europejską. Eksperci uważają, że Chiny będą chciały wykorzystać tę samą taktykę, która przyniosła im wielki sukces w Stanach Zjednoczonych. Utrzymana zaniżona wartość juana spowodowała, że chińskie tanie towary w bardzo krótkim okresie zalały amerykański rynek. Mui Pong Goh z brytyjskiego Chatcham House twierdzi, że Pekin od dłuższego czasu przygotowywał się na taką interwencję z nadzieją, że będzie to początek dalszej ekspansji.
Spodziewane są duże chińskie inwestycje w innych krajach Unii Europejskiej, które borykają się z gospodarczymi kłopotami – chodzi głównie o Hiszpanię, Irlandię i Portugalię, ale nie tylko.
Ostatnie lata wskazywały na to, że spośród krajów Europy Środkowo-Wschodniej Chiny za najbardziej atrakcyjne uznawały kraje inne niż Polska. W Czechach i Słowacji odsetek inwestycji Pekinu był znacznie wyższy niż w Polsce. Sytuację miała zmienić podpisana w listopadzie zeszłego roku umowa między ministrem gospodarki Waldemarem Pawlakiem i chińskim wiceministrem handlu Jiang Zengweiem.
Już wcześniej organizatorzy targów Expo w Szanghaju wykonali gest w stronę Polski, przesuwając nasze stanowisko i lokując je pomiędzy Hiszpanią i Niemcami. Polski pawilon odwiedziło w ten sposób 8 mln zainteresowanych, co – jak określił Sławomir Majman z PAIZ-u – ośmiokrotnie przekroczyło polskie oczekiwania. Co ciekawe, nie gorzej zorganizowane pawilony Węgier, Słowacji czy Czech, usytuowane daleko od centrum tzw. strefy europejskiej Expo, świeciły pustkami.
Na początku nawiązano współpracę z KGHM, które podpisało ogromny (szczegóły nie są znane) kontrakt na dostawy miedzi do Państwa Środka. Kolejne inwestycje miały się skupiać przede wszystkim na infrastrukturze. Chińczycy byli zainteresowani nie tylko budową autostrad, ale również metra. Ostatecznie poważne problemy z autostradą A2 i niewywiązanie się firmy Covec z jej budowy postawiły dalszą współpracę pod dużym znakiem zapytania, choć Covec nadal jest zainteresowany dokończeniem odcinka autostrady pomiędzy Warszawą a Łodzią.
Polska natomiast z perspektywy analityków zaczyna być postrzegana jako podobny przyczółek do ekspansji w Europie Wschodniej jak Grecja w Europie Południowej i regionie Morza Śródziemnego.
DANIEL WARDZIŃSKI
Cały artykuł w numerze 9/2011 Eurogospodarki.