Strona główna Archiwum Blaszane enklawy

Blaszane enklawy

0

Wielka woda i wywołane przez intensywne opady osuwiska zaskoczyły mieszkańców 811 gmin, wielu z nim w mgnieniu oka zabierając dach nad głową, a wraz z nim dorobek całego życia. Mimo ogólnokrajowej mobilizacji i szeroko zakrojonej akcji pomocy nie wszyscy poszkodowani otrzymali wystarczające wsparcie przed nadejściem pierwszego śniegu. W kilku gminach powodzianie przywitali siarczysty mróz w ciasnych i nieogrzewanych kontenerach.
Według oficjalnych danych MSWiA do końca 2010 r. udało się oddać do użytku ponad 17 tys. lokali, czyli więcej niż 80% zniszczonych przez żywioł budynków mieszkalnych. Na zasiłki przekazano blisko 750 mln zł, a suma przekazana przez ministra Jerzego Millera na usuwanie szkód spowodowanych przez powódź wyniosła ok. 2,3 mld zł. Mimo znacznych kwot przeznaczonych na pomoc w wielu gminach przez długie miesiące nie udało się przywrócić normalności. Zabrakło czasu i dobrej woli, zawiodła organizacja i komunikacja między władzami a poszkodowanymi.
Niewystarczające środki na odbudowę i labirynt trudnych do spełnienia formalności to główne zarzuty stawiane przez starających się o rządową pomoc powodzian. Brak wyobraźni i upór ludzi świadomie odmawiających przeprowadzki do lokali socjalnych – to z kolei najgłośniej podkreślane argumenty ze strony samorządowców. Kto ma rację – to mało istotne. Faktem jest, że kilkadziesiąt osób w kraju środka Europy, pretendującym do miana „zielonej wyspy” na gospodarczej mapie kontynentu, nie zdołało przez sześć miesięcy po klęsce zamieszkać w cywilizowanych warunkach. Tymczasowe miasteczka dla powodzian przeistoczyły się w blaszane enklawy ubóstwa, gdzie ryzyko zamarznięcia i zagrożenia pożarem przy dogrzewaniu się na własną rękę należało do codzienności.
Sroga zima pokrzyżowała szyki przy remoncie i budowie domów dla powodzian w wielu miejscowościach. W tej sytuacji MSWiA, aby pomóc poszkodowanym przetrwać ten ciężki okres, zadecydowało o przedłużeniu dofinansowania wynajmu lokali zastępczych do marca 2011 r.
WOJCIECH KUDER
Cały artykuł w numerze 2/2011 Eurogospodarki.