Kredyt studencki w obecnej formie zaoferowano niemalże 17 lat temu, by umożliwić studia tym, których bez kredytu na to nie było stać. W pierwszym roku funkcjonowania kredytu studenckiego złożono 138 956 wniosków o jego przyznanie. Z roku na rok ta liczba jednak malała. W roku akademickim 2014/2015 umowę podpisało jedynie około 8 tys. osób. – Wzięłam kredyt studencki, ponieważ moi rodzice nie mogli pomóc mi finansowo w takim stopniu, bym mogła tylko się uczyć. Studiowałam dziennie ekonomię w Szkole Głównej Handlowej (SGH) i nie miałam czasu nawet na dorywczą pracę. Przez trzy lata dostawałam 600 zł, za które opłacałam mieszkanie. Teraz rodzice spłacają mój kredyt. Bez kredytu moja wiedza byłaby uboższa o godziny spędzone, np. na pracy w knajpie, a nie nad książkami – podsumowuje swoją decyzję o kredycie Alicja, absolwentka SGH oraz Uniwersytetu Warszawskiego, która obecnie pracuje w międzynarodowej korporacji.
Dla kogo?
Preferencyjny kredyt studencki jest adresowany do uczących się na studiach stacjonarnych i niestacjonarnych oraz doktorantów, zarówno uczelni publicznych, jak i prywatnych. Warunkiem jest rozpoczęcie studiów wyższych przed ukończeniem 25. roku życia oraz dochód na osobę w rodzinie studenta nieprzekraczający kwoty ustalanej co roku przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego. W roku szkolnym 2014/2015 wynosił on 2500 zł.
Ile?
Kredytu studenckiego udziela się na okres studiów, maksymalnie na sześć lat, w przypadku studiów doktoranckich – przez cztery lata. Rata kredytu jest niezmienna od kilku lat i wynosi 600 zł miesięcznie. Transze są wypłacane przez 10 miesięcy (od października do lipca).
Co zrobić?
Kredytów udzielają banki komercyjne, które dokonują oceny zabezpieczenia spłaty kredytu. Trzeba złożyć wniosek do jednego z czterech banków, które podpisały z Bankiem Gospodarstwa Krajowego umowę określającą zasady korzystania ze środków Funduszu Pożyczek i Kredytów Studenckich: PKO Bank Polski SA, Bank Pekao SA, Bank Polskiej Spółdzielczości SA (wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi), SGB-Bank SA (wraz ze zrzeszonymi bankami spółdzielczymi).
Do wniosku dołącza się:
– zaświadczenie z uczelni lub jednostki naukowej prowadzącej studia doktoranckie o odbywaniu studiów,
– dokumenty wymagane do celów poręczenia kredytu,
– oświadczenie o aktualnej liczbie członków rodziny,
– oświadczenia lub zaświadczenia o uzyskanych dochodach z poprzedniego roku.
Wnioski o kredyt zgodne z wzorem określonym przez bank można składać do 15 listopada każdego roku. Student może złożyć tylko jeden wniosek.
Kto może otrzymać poręczenie?
Jeśli poręczenie jest niewystarczające, bank odmawia udzielenia pożyczki, ale student może złożyć wniosek do innego banku. W uzasadnionych przypadkach istnieje możliwość poręczenia przez Bank Gospodarstwa Krajowego lub Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Bank Gospodarstwa Krajowego może poręczyć kredyt studencki w 100 proc.:
– bez względu na dochód studentom pozbawionym opieki rodzicielskiej, umieszczonym w rodzinie zastępczej, placówce opiekuńczo-wychowawczej (w wyniku całkowitego/częściowego pozbawienia opieki rodzicielskiej),
– studentom, których dochód w rodzinie na osobę nie przekracza 600 zł.
W 70 proc. BGK może poręczyć w przypadku studentów, których dochód na rodzinę nie przekracza 1000 zł. W przypadku kredytów udzielanych z poręczeniem BGK wysokość transzy kredytu również wynosi 600 zł i zostaje pomniejszona o opłatę prowizyjną w wysokości 1,5 proc. poręczanej części wypłacanej miesięcznej transzy kredytu.
Studenci ze wsi mogą się ubiegać o poręczenie Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (do 80 proc. lub do 100 proc. w zależności od dochodu na osobę w rodzinie studenta).
Obowiązki
Przede wszystkim kredytobiorca musi o wszelkich zmianach swojego statusu poinformować bank – chodzi zarówno o skreślenie z listy studentów/doktorantów, jak i obronę pracy magisterskiej/doktoranckiej. Kredytobiorcy muszą przez cały czas umowy posiadać status studenta. Są zobowiązani do przedstawiania dwa razy do roku ważnej legitymacji studenckiej/doktoranckiej do 31 października i 31 marca, w przypadku przebywania za granicą – zaświadczenia o odbywaniu studiów. Bo okres, na który udzielono kredytu, to czas studiów. Podczas urlopu dziekańskiego wypłaty zostają wstrzymane. Podobnie w przypadku niezaliczenia semestru, wtedy trzeba zacząć spłacać kredyt wcześniej (pierwszego dnia drugiego miesiąca od daty, kiedy mieliśmy przedstawić zaświadczenie o studiowaniu (31 września, 31 marca, 1grudnia/1maja).
Można złożyć wniosek o wydłużenie okresu kredytowania (w uzasadnionych przypadkach, np. choroby). W przeciwnym razie, jeśli studia się przerwie lub ich nie zaliczy, trzeba będzie spłacać wcześniej. Po prostu, jeśli się nie przedstawi zaświadczenia o studiowaniu w terminie, to od pierwszego dnia drugiego miesiąca zaczyna się spłacać, tj. 1 grudnia/1maja).
Okres spłaty i warunki
– Przez dwa lata po uzyskaniu tytułu magistra zgodnie z umową nie spłacałam jeszcze kredytu. Skupiłam się na znalezieniu wymarzonej pracy i udało się! Pracuję telewizji informacyjnej i zaczynam spłacać kredyt. Raty z odsetkami są wręcz śmiesznie małe w porównani z komercyjnymi kredytami – mówi Anna, absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Kredyt spłaca się dwa razy dłużej niż się go pobierało. Przykładowo, jeśli na studiach licencjackich ktoś korzystał z kredytu przez trzy lata (30 transz po 600 zł), to będzie go spłacał sześć lat (60 rat po 300 zł plus odsetki). W okresie pobierania kredytu i dwuletniej karencji w spłacie odsetki płaci budżet państwa. Potem płaci je kredytobiorca. Odsetki naliczane są w wysokości połowy stopy redyskontowej weksli Narodowego Banku Polskiego, która w marcu 2015 roku wynosiła 1,75 proc. To najniższa stopa od 1998 roku.
Spłatę rozpoczyna się po dwóch latach od zakończenia studiów (lub przedstawionym w ostatnim zaświadczeniu o studiowaniu, przewidywanym terminie zakończenia studiów).
Zawieszenie, umorzenie spłaty
Jeśli kredytobiorca ma problemy ze spłatą kredytu, to bank może zmniejszyć wysokość raty do 20 proc. miesięcznego dochodu lub czasowo zawiesić jego spłatę wraz z odsetkami maksymalnie na 12 miesięcy.
Jeśli student ukończy studia w gronie 5 proc. najlepszych absolwentów uczelni, to może ubiegać się o umorzenie 20 proc. kredytu. Ze względu na trudną sytuację życiową, trwałą utratę zdolności do spłaty zobowiązań lub śmierć kredytobiorcy kredyt może być umorzony częściowo lub całkowicie przez Komisję do spraw Pożyczek i Kredytów Studenckich powołaną przez ministra nauki i szkolnictwa wyższego i działającą przy ministerstwie.
Krok do finansowej niezależności
Ciekawym pomysłem na wykorzystanie kredytu studenckiego jest jego inwestycja. – Jeżeli studiujesz, preferencyjny kredyt studencki może być pierwszą inwestycją – przekonuje Jakub Bis, twórca bloga kredytstudencki.com.pl, adiunkt w Katedrze Ekonomii i Zarządzania Gospodarką Politechniki Lubelskiej. Według niego kredyt zarobi nie tylko sam na siebie, ale przyniesie zysk.
– Swoje transze kredytów przeznaczałem w dużej części na utrzymanie, gdyż rodzice nie byli w stanie opłacać mi wszystkiego. Jednak część odkładałem w funduszach inwestycyjnych i monetach kolekcjonerskich – mówi Krzysztof Jakubowski, absolwent politologii na UMCS w Lublinie, który na kredyt namawia wszystkich znajomych.
Nikłe zainteresowanie kredytami studenckimi spowodowało, że obecnie trwają prace nad nowelizacją ustawy.