Strona główna Kalejdoskop Pozwy zbiorowe

Pozwy zbiorowe

0
Pozwy zbiorowe

Czy instytucja, która cieszy się wielką popularnością w Stanach Zjednoczonych, jest równie dostępna dla poszkodowanych w Polsce? A może wymogi i formalizm odstraszają konsumentów od uciekania się do postępowania zbiorowego?
Grupa – to znaczy kto?
Postępowanie grupowe może być prowadzone w interesie co najmniej 10 osób, które drogą sądową chcą dochodzić swoich praw przeciwko jednemu sprawcy naruszenia. Więź podmiotowa to nie wszystko! Równie istotna jest zbieżność interesów członków grupy. Roszczenia muszą być bowiem oparte na tej samej podstawie faktycznej (np. roszczenie z tytułu szkód poniesionych przez niewyremontowaną powierzchnię drogi krajowej) albo na jednakowej podstawie prawnej (np. klauzule mające charakter niedozwolonych postanowień w umowach  kredytowych). Często też bierze się pod uwagę istotne okoliczności faktyczne wspólne dla poszkodowanych (np. w przypadku reklam wprowadzających konsumentów w błąd). Nie w każdej jednak sprawie mimo spełnienia powyższych warunków można skorzystać z pozwu zbiorowego. Pozwy te są dopuszczalne jedynie w trzech kategoriach spraw. W Polsce dochodzić można roszczeń:
– o ochronę konsumentów (np. wynikających z umowy najmu czy umowy sprzedaży, gdy umowę z konsumentem zawiera przedsiębiorca);
– z tytułu odpowiedzialności za szkodę wyrządzoną przez produkt niebezpieczny (np. gdy kuracja tym samym lekiem wywołuje niepożądane działanie w organizmie);
– z tytułu czynów niedozwolonych (np. w przypadku katastrofy budowlanej).
Wyraźnie wyłączone z możliwości stosowania pozwu zbiorowego zostały roszczenia o ochronę dóbr osobistych (m.in. naruszenie dobrego imienia – np. grupa imiennie wskazanych maturzystów nie może pozwać grupowo dziennikarza, który bezpodstawnie zarzuci im rozprowadzanie narkotyków w szkole).
Czego można dochodzić w pozwie grupowym?
W pozwie można dochodzić zarówno roszczeń pieniężnych, jak i niepieniężnych. Generalnie roszczenie jest standaryzowane, niezależnie od rzeczywistej indywidualnie poniesionej szkody. Wysokość dochodzonej należności zostaje ujednolicona dla wszystkich członków grupy i w taki sposób zostanie zasądzona przez sąd. Dopuszcza się przy tym tworzenie co najmniej dwuosobowych podgrup dla dokładniejszego określenia okoliczności faktycznych i szczegółowego oszacowania roszczenia.
Jeśli na przykład podczas wypadku komunikacyjnego kilkadziesiąt osób doznało powierzchownych obrażeń ciała, wysokość roszczeń ustalona zostanie ryczałtowo i dla wszystkich będzie taka sama. Gdyby jednak u części pasażerów pojawiły się dodatkowo urazy kręgosłupa czy złamania kończyn, w ramach podgrup roszczenia mogą być zróżnicowane. Z dużym prawdopodobieństwem takie samo odszkodowanie zostanie przyznane ofiarom z urazami kręgosłupa, ale już inną kwotę zasądzi sąd pasażerom ze złamanymi kończynami.
Grupowo można dochodzić jedynie ustalenia odpowiedzialności pozwanego. Jest to zasadne zwłaszcza wtedy, gdy np. występują znaczne różnice w kwotach należnych członkom grupy kredytobiorców. W takiej sytuacji po wyroku uznającym odpowiedzialność banku, poszkodowani dochodzą swych roszczeń pieniężnych już indywidualnie w odrębnych postępowaniach.
W uproszczeniu:
Podstawa prawna to konkretny przepis, natomiast podstawa faktyczna to sytuacja, do której może ten przepis być zastosowany.

Jak formować grupę?
Liczne wymogi formalne przewidziane przez polskiego ustawodawcę nie pozwalają dowolnie kształtować grupy. Nie każda zainteresowana osoba będzie mogła zatem wziąć udział w postępowaniu grupowym w charakterze powoda. Szans nie będą mieli przede wszystkim ci, którzy nie występują z roszczeniem przeciwko wspólnemu przedsiębiorcy, albo ci, u których nie zaistnieje podobieństwo podstawy faktycznej. Jak więc znaleźć właściwych sojuszników? Metoda poszukiwań zależy od etapu procesu. W początkowym stadium tworzenia grupy ogłoszenie chęci wszczęcia postępowania często jest inicjatywą jednego poszkodowanego. W sieci bardzo łatwo można znaleźć grupę dedykowaną danym naruszeniom prawa. Niektóre strony internetowe wręcz poświęcone są wyłącznie organizowaniu grup: zawierają szczegółowe wytyczne przedmiotowe, wskazują na listę obligatoryjnych dokumentów, tak bardzo przecież zróżnicowanych na gruncie odmiennych stanów faktycznych, jak również pomagają znaleźć reprezentację.
Co jednak w sytuacji, gdy pozew został już złożony, a pojawił się jeszcze poszkodowany, który chciałby przystąpić do postępowania?
Po sprawdzeniu warunków formalnych – na wstępnym etapie – sąd orzeka dopiero o dopuszczalności postępowania grupowego. Ponieważ liczba osób, których roszczenia nadają się do rozpoznania w postępowaniu zbiorowym może być większa niż na wstępie, niezbędne jest upublicznienie informacji. I to na sądzie spoczywa obowiązek ogłoszenia o wszczęciu postępowania w prasie drukowanej o zasięgu ogólnokrajowym, a w uzasadnionych przypadkach – w prasie lokalnej. W wyznaczonym przez sąd terminie (od jednego do trzech miesięcy) każdy może jeszcze zgłosić chęć wstąpienia do grupy. Informacji o toczącym się postępowaniu zbiorowym można więc szukać także w dziennikach czy magazynach. Dopiero upływ wskazanego przez sąd czasu zamyka drogę przyłączenia się do pozwu zbiorowego. Ale, co ważne, nie zamyka drogi dochodzenia roszczenia indywidualnie!
Razem znaczy wszyscy naraz?    
Trzeba pamiętać o bardzo istotnej sprawie: członkowie grupy nie są stroną postępowania. Wszystkich czynności w ich imieniu i na ich rzecz dokonuje reprezentant, będący jednym z poszkodowanych. Do jego obowiązków należeć będzie m.in. sporządzenie wykazu członków grupy oraz ich oświadczeń o przystąpieniu do grupy.
Mimo że to reprezentant pełni funkcję powoda, w ustawie przewidziano jeszcze jeden wymóg formalny: obowiązek ustanowienia pełnomocnika procesowego – adwokata lub radcy prawnego. Często członkowie grupy nie biorą osobistego udziału w postępowaniu. W celu zapewnienia pełnego profesjonalizmu w prowadzeniu postępowania i ochrony wszystkich interesów oraz z prozaicznych względów organizacyjnych konieczne jest zastępstwo procesowe adwokata lub radcy prawnego. Nie ma przy tym jakichkolwiek zastrzeżeń, aby reprezentant umocował kilku pełnomocników. Tylko w przypadku, gdy powód sam posiada tytuł adwokata bądź radcy prawnego, ustawa zwalnia go od zastępstwa procesowego. Zawodowa reprezentacja niezbędna jest z jeszcze jednej przyczyny: to powód musi dowieść interesu wszystkich osób z grupy wymienionych w pozwie. Z jednej strony wydłuża to czas trwania postępowania, z drugiej – obowiązek należy postrzegać przez pryzmat ochrony proceduralnej pozwanego. Gdyby bowiem członkostwo w grupie nie było weryfikowane, mogłoby dojść do nieuzasadnionej dysproporcji sił procesowych. Ale nie tylko. Dochodzone niekiedy niebotycznie wysokie kwoty bez weryfikacji listy członków grupy rodziłyby nieuzasadnioną presję i zmuszałyby pozwanego np. do zawarcia niekorzystnej ugody.
Chociaż postępowanie grupowe różni się od tradycyjnie uregulowanych procedur, prawnicy pozostają zgodni, że wystąpienia z pozwem zbiorowym może podjąć się każdy adwokat czy radca prawny bez względu na obraną specjalizację. Mimo to na rynku usług prawniczych funkcjonują także wyprofilowane kancelarie, ukierunkowane wyłącznie na reprezentowanie klientów w pozwach grupowych.
Jak kształtują się koszty?
Mimo że postępowanie grupowe z założenia ma minimalizować koszty postępowania, to trzeba przygotować się na wydatek przynajmniej na początku procesu.
Koszty sądowe strony powodowej ponosi reprezentant, aczkolwiek to od wewnętrznych uzgodnień reprezentanta z członkami grupy zależy, kto będzie faktycznie je płacił i w jakiej wysokości. Ustawodawca nie ingeruje bowiem w to, czy osoby występujące z pozwem ponoszą koszty w częściach równych, czy proporcjonalnie do wysokości roszczeń dochodzonych przez poszczególne podgrupy. Najważniejsze, żeby z chwilą złożenia pozwu w sprawie majątkowej pokryta została opłata stosunkowa w wysokości 2 proc. wartości przedmiotu sporu (nie mniej jednak niż 30 złotych i nie więcej niż 100 tys. złotych).
– Poza standardowym uiszczeniem 2 proc. opłaty od pozwu, która jest rozkładana na wszystkich członków grupy, nie można zapomnieć o wynagrodzeniu dla kancelarii. Przyjmuje się, że wynagrodzenie to jest pobierane dopiero w momencie wygrania sprawy, ale niektórzy życzą sobie zaliczkę – komentuje prawnik Andrzej Zalewski z Kancelarii Legale Janaszek & Zalewski.
I rzeczywiście: w przypadku sporów zbiorowych można wskazać na dwojaką praktykę sposobu ustalenia wynagrodzenia pełnomocnika procesowego. Umowa reprezentanta grupy z pełnomocnikiem może z góry określać wysokość wynagrodzenia ryczałtowego niezależnie od wyniku postępowania. W tym przypadku klienci często zobowiązani są do uiszczenia części gratyfikacji jeszcze przed wszczęciem postępowania, dopłacając resztę po prawomocnym zakończeniu procesu.
Ustawodawca dopuścił też wybór tzw. wynagrodzenia prowizyjnego (success fee), stanowiącego procent od zasądzonej na rzecz członków grupy kwoty, który nie może przekraczać jednak 20 proc. tej sumy. Jako że do pozwu należy dołączyć m.in. umowę reprezentanta grupy z pełnomocnikiem, zapewniona jest sądowa kontrola wynagrodzenia. Niektóre kancelarie wybierają mieszany sposób ustalania honorarium.
Andrzej Zalewski zwraca uwagę również na fakt, że pozwany może zawsze wnieść o zabezpieczenie kosztów, ale kaucja ta nie może być wyższa niż 20 proc. wartości przedmiotu sporu. Proces zbiorowy, poniekąd jako forma nacisku na pozwanego, wymaga szczególnych reguł. Aby zapobiec wytaczaniu nieuzasadnionych powództw, a przede wszystkim zabezpieczyć zwrot kosztów na wypadek przegranej powoda, ustawodawca daje pozwanemu stosowne środki ochrony.
Bezsprzecznym mankamentem postępowania grupowego jest to, że żadna ze stron nie może skorzystać z pomocy prawnej z urzędu, ani nie może ubiegać się o zwolnienie z kosztów sądowych. A do wykazu wydatków niejednokrotnie trzeba dopisać honorarium za opinie biegłych, zwrot kosztów dojazdu świadków czy na przykład wynagrodzenie dla tłumaczy. Ale choć lista kosztów wydaje się być otwarta i długa, mimo wszystko warto sięgać po pozwy zbiorowe. Bo chociaż sama instytucja funkcjonuje w Polsce dopiero od 2009 roku, to już rysują się jej zalety. Ekonomia wymiaru sprawiedliwości, ujednolicenie praktyki sądowniczej, ale i to, co przede wszystkim interesuje konsumentów. Niwelacja dysproporcji finansowych pomiędzy stronami w sytuacji, gdyby konsument działał w pojedynkę przeciwko potężnemu przedsiębiorcy i realne zmniejszenie kosztów postępowania – spore wydatki dzielą się przecież na ilość osób w grupie. Oto siła postępowania grupowego!
Przykład pozwu zbiorowego:
Gmina zawierała z opiekunami prawnymi dzieci umowy dotyczące opłat za korzystanie z przedszkoli publicznych. Umowy stanowiły jednak wykonanie unieważnionej przez Wojewódzki Sąd Administracyjny uchwały. Grupa opiekunów prawnych dzieci występująca w charakterze powoda wywodziła, że skoro stwierdzona została nieważność uchwały Rady Miejskiej (…) dotycząca spornych opłat, brak jest podstawy prawnej dla obowiązku uiszczania płatności. W wyroku z 18.02.2014 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach (I ACa 1164/13) oddalił apelację reprezentanta grupy powodów od wyroku oddalającego powództwo. Zarówno pierwsza, jak i druga instancja nie podzieliły argumentacji powoda. Przesłanką dopuszczalności dochodzenia roszczeń z tytułu czynów niedozwolonych w postępowaniu grupowym jest obligatoryjnie wystąpienie szkody. W tej sytuacji, członkowie grupy uiszczali opłaty za faktycznie wykonane usługi ponadprogramowej opieki przedszkolnej. Nie można więc mówić o poniesionej szkodzie.
Autorka jest aplikantką radcowską Okręgowej Izby Radców Prawnych  w Warszawie