W Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie przez blisko tydzień można było znaleźć potwierdzenie tych słów odwiedzając III Międzynarodowe Targi i Konferencję Gospodarki Wodnej i Żeglugi Śródlądowej WaterWays Expo 2016.
Organizatorzy imprezy wyszli z założenia, że na europejskiej mapie gospodarczo wykorzystywanych szlaków wodnych Polska stanowi białą plamę. Przyjmując, że jest to sytuacja nie do utrzymania zaprosili do udziału w targach wiodące firmy z całego świata, aby pokazały czym najnowocześniejszym świat w tej materii dysponuje. Okazało się, że możliwości poprawy sytuacji w Polsce jest wiele.
Wystarczy po pierwsze przyspieszyć realizację inwestycji związanych z wodami śródlądowymi na Odrze i Wiśle.
Po drugie konieczne są nowe rozwiązania prawne.
Po trzecie trzeba utworzyć spółki celowe lub konsorcja, które zajęłyby się realizacją strategii rozwoju dróg wodnych.
No i po czwarte nieodzowne jest zebranie odpowiednich funduszy. Jak obliczyli specjaliści potrzeba będzie 75 mld zł. Należy je znaleźć w budżecie państwa, bankach polskich, ale przede wszystkim w funduszach unijnych.
Okazało się też, że możemy się wzorować na rozwiązaniach już zrealizowanych w Europie. Na przykład na Komisji Mozelskiej lub Reńskiej.
Wreszcie chyba przekonali się wszyscy, że inwestycje w infrastrukturę wód śródlądowych mogą wpłynąć na gospodarczy rozwój regionów, komfort życia w położonych nad rzekami miastach, bezpieczeństwo przeciwpowodziowe i energetyczne, że mogą ograniczyć bezrobocie. Dlaczego? Następne WaterWays EXPO już za rok, a nie jak dotąd było w tradycji za dwa lata.