Strona główna Rynek Kasa w ręce mieszkańców

Kasa w ręce mieszkańców

0
Kasa w ręce mieszkańców

W Warszawie trwa III edycja obywatelskiego budżetu. O tym, jak zostaną podzielone pieniądze, dowiemy się w wakacje 2016 roku. Budżet obywatelski w Polsce po raz pierwszy wprowadzono w 2011 roku w Sopocie. Obecnie tworzony jest w wielu miastach, m.in. w Poznaniu, Łodzi, Tarnowie, Krakowie, Wrocławiu, Elblągu, Gdańsku, Kielcach czy Wodzisławiu Śląskim. Pierwszy budżet obywatelski wprowadzono w brazylijskim mieście Porto Alegre w 1989 roku. Potem zyskał na popularności i zaczęto go stosować nie tylko w miastach w Brazylii, lecz także w Europie.
Budżet obywatelski w Warszawie
W stolicy podzielonej na dzielnice, a te na regiony, w pierwszej edycji do podziału było 26 mln zł. Mieszkańcy zgłosili ponad 2 tys. projektów. Dotyczyły one przede wszystkim budowy infrastruktury komunikacyjnej, placów zabaw dla dzieci i wybiegów dla psów, rewitalizacji skwerów i terenów zieleni oraz organizacji zajęć edukacyjno-sportowych dla dzieci i seniorów. Wśród pomysłów znalazły się też zielone biblioteki, pikniki, zajęcia sportowe i siłownie plenerowe. W 2014 roku do realizacji wybrano ponad 332 projekty. W sumie oddano blisko 150 tys. ważnych głosów. Oznacza to, że w głosowaniu wzięło udział ok. 8 proc. mieszkańców miasta. – Prace nad budżetem obywatelskim pokazały wielkie zaangażowanie warszawiaków, wyzwoliły ich potencjał i pobudziły współdziałanie – mówiła podczas uroczystości prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Zdradziła, że w Wawrze, w którym mieszka, sama zgłosiła pięć projektów, z czego dwa mieszkańcy wybrali do realizacji.
Na błędach łatwo się uczyć
W pierwszej edycji największe zainteresowanie wyborem zgłoszonych projektów wykazali mieszkańcy Ursy-nowa. 15,51 proc. z nich zagłosowało. Dzięki temu projekt zdobył najwięcej głosów w Warszawie – 6534. Przy skrzyżowaniu ulic Stryjeńskich i Moczydłowskiej ma powstać ośrodek dla niepełnosprawnych zgłoszony przez Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób Głęboko Upośledzonych „Maja”. Mieszkańcy z niepełnosprawnością intelektualną mają w nim otrzymać pomoc w rozwiązywaniu codziennych problemów, ma to być miejsce spotkań, współdziałania i rozrywki, w którym będą realizowane inicjatywy m.in. organizacji pozarządowych. Ze względu na wysoki koszt, 3 mln zł, to był jedyny projekt, który miał być zrealizowany na Ursynowie w ramach budżetu partycypacyjnego. Inwestycja miała pochłonąć dokładnie tyle pieniędzy, ile urzędnicy przeznaczyli do podziału w budżecie partycypacyjnym. Projekt jednak nie wszedł do realizacji na początku roku, jak powinien. Najpierw na Ursynowie zawrzało, gdy wyszło na jaw, że w składzie zespołu, który oceniał zgłoszone propozycje, zasiadała Ewa Cygańska, radna i wiceprezes stowarzyszenia Maja. Autorzy innych projektów podnosili, że doszło do konfliktu interesów, radna mogła działać na rzecz stowarzyszenia. Ówczesny burmistrz dzielnicy Piotr Guział zwrócił się do prezydent miasta z prośbą o ponowne przeliczenie oddanych głosów. Hanna Gronkiewicz-Waltz uznała jednak, że kontrola nie będzie potrzebna, bo liczenie głosów było prawidłowe. Potem powstał problemem z drogą dojazdową do ośrodka. – Po rozpoczęciu prac przygotowawczych przeanalizowano możliwości dostępu z planowanego budynku do drogi publicznej i się okazało, że rozwiązanie zaproponowane w projekcie jest nie do spełnienia – tłumaczył Robert Kempa, burmistrz Ursynowa. Dojazd do działki, na której ma powstać ośrodek, musiał zostać wyznaczony z innej strony niż pierwotnie. Obecne władze dzielnicy (od listopada 2014 roku) za kłopoty obwiniały byłego burmistrza dzielnicy Piotra Guziała. Ten przerzucał winę na swojego następcę. Ostatecznie obecne władze Ursynowa zdecydowały się postawić ośrodek dla niepełnosprawnych, a inną drogę dojazdową sfinansować z własnego budżetu. Budowa ośrodka ma ruszyć w 2016 roku.
Ruszenie jeszcze nie pospolite
W 2016 roku będą też realizowane pomysły z II edycji budżetu obywatelskiego. Na Ursynowie zwyciężyły dwa projekty: „90 drzew dla Ursynowa”, który otrzymał 3362 głosy, oraz „Bezpieczne przejścia dla pieszych i pasy rowerowe na wybranych ulicach Ursynowa” – 2891 głosów. W całej Warszawie w ramach II edycji budżetu obywatelskiego zrealizowane zostaną 622 projekty z ponad 2,3 tys. zgłoszonych, a koszt to ponad 50,4 mln zł. – Znowu najaktywniejsi byli rowerzyści, którzy zgłosili bardzo dużo projektów, pojawiły się również projekty związane z zielenią miejską. Największy projekt to prawie 1,5 mln zł na pasy rowerowe na Pradze-Południe – mówił na ogłoszeniu wyników Jarosław Jóźwiak, wiceprezydent Warszawy. W II edycji budżetu obywatelskiego najwięcej głosów, bo aż 4 tys. 265 uzyskał projekt „Uzupełnienie sieci rowerowej na Pradze-Południe”. Z kolei projekt „Łąka kwietna” będzie realizowany w 39 miejscach w stolicy. Na Mokotowie mieszkańcy najchętniej głosowali na projekty „Teren rekreacyjno-wypoczynkowy Górki Służewskie” (3394 głosy) i stworzenie siłowni plenerowej (3200 głosów), a na Woli mieszkańcy opowiedzieli się za nasadzeniami drzew i krzewów (3311 głosów) oraz połączeniem parku Szymańskiego i Sowińskiego (2835 głosów). W Śródmieściu najwięcej głosów padło na zbiory dla tamtejszych bibliotek (3205 głosów), na pasy rowerowe oraz przejścia dla pieszych (2966 głosów). W sumie w II edycji budżetu obywatelskiego w stolicy głosowało 172 tys. 395 mieszkańców. 59 proc. to były kobiety, a 41 proc. – mężczyźni. Średni wiek głosującego wyniósł 39 lat. 59 proc. głosów zostało oddanych drogą elektroniczną, a 41 proc. za pomocą papierowych kart do głosowania. Głosy nieważne stanowiły niecałe 13 proc. Najwięcej mieszkańców głosowało w dzielnicy Wesoła – ponad 17 proc. Na kolejnych miejscach znalazł się Mokotów (prawie 14 proc.), Żoliborz (prawie 13,5 proc.) oraz Wola (niecałe 13 proc.). Najmniej mieszkańców głosowało na Ochocie (7 proc.), w Wilanowie (6,2 proc.) i na Bemowie (4,6 proc.).
Bez preselekcji
W tej edycji budżetu obywatelskiego zrezygnowano z preselekcji. Będzie można głosować na każdy pozytywnie zweryfikowany projekt. Po raz pierwszy też wniosek będzie mógł mieć trzech autorów. – W ubiegłym roku wnioskodawcy łączyli projekty, mieli problem z wybraniem jednego autora – wyjaśnia Bernadetta Włoch-Nagórny, rzeczniczka dzielnicy Ursynów.
W tym roku na projekty mieszkańców w budżecie obywatelskim urzędnicy Ursynowa zarezerwowali 6,2 mln zł, a w całej Warszawie prawie 59 mln zł. Do połowy stycznia 2016 roku dzielnice czekają na projekty. Później mieszkańcy będą dyskutować o pomysłach, a po ich weryfikacji wezmą udział w głosowaniu, które potrwa od 14 do 24 czerwca. Zwycięskie projekty miasto ogłosi w połowie lipca 2016 roku, a zostaną zrealizowane w 2017 roku. Władze Warszawy zapowiedziały, że będą stopniowo zwiększyć budżet obywatelski. W ciągu dwóch lat ma wzrosnąć do 100 mln zł.
Janina Blikowska,
Aleksandra Pinkas