Zmęczony spłacaniem kredytów i pożyczek
Kredyt konsolidacyjny kusi bardzo. A zwłaszcza tych, którzy czują, że w najbliższym czasie ich budżety nie uniosą już ciężaru wszystkich rat. Kusi też tych, którzy są zmęczeni tym, że co miesiąc muszą pamiętać, jaką kwotę i w jakim terminie muszą wysłać. Mając kredyt, nie tylko ten gotówkowy, ale też mieszkaniowy, na samochód, pralkę lub rower czy zadłużenie na karcie kredytowej – wszystko to możemy z ulgą spiąć w jedną całość i „spłacić” raz, a dobrze. Jakim kosztem? Za takie luksusy bank na pewno musi uszczknąć coś dla siebie… Przede wszystkim należy pamiętać, że niższa rata wcale nie oznacza, że suma kosztów będzie niższa. Wręcz przeciwnie, dłuższy okres spłaty pozwoli na pomnożenie kosztów i w efekcie zapłacimy dużo więcej za nasz dług. Bo im dłuższy czas spłaty, tym większa suma płaconych odsetek. Możemy też ponieść koszty dodatkowych prowizji, a czasem nawet opłaty za przedterminową spłatę pozostałych zobowiązań.
Dwa rodzaje kredytów konsolidacyjnych
Istnieją dwa rodzaje kredytów konsolidacyjnych: hipoteczny i gotówkowy. Ten pierwszy charakteryzuje się mniejszym oprocentowaniem i jest przyznawany na dłuższy okres, ale wiąże się z koniecznością zabezpieczenia go hipoteką naszej nieruchomości i generuje ryzyko jej utraty. Dodatkowo dochodzą koszty wyceny nieruchomości, wpisu do hipoteki i notariusza. Gotówkowy zaś nie wymaga zabezpieczenia, ale udzielany jest na krótszy czas i mniejszą sumę.
Nasze długi to nie tylko raty kredytów i pożyczek. Często jesteśmy dłużnikami u naszych przyjaciół, członków rodziny czy też ofiarami popularnych obecnie chwilówek. Kredyt konsolidacyjny teoretycznie nie obejmuje tego typu zobowiązań, ale daje możliwość otrzymania w jego ramach dodatkowych środków, na dowolnie wybrany przez nas cel. To właśnie one mogą nasycić naszych nieformalnych wierzycieli.
Wakacje kredytowe. Żyć nie umierać!
Oferta banków jest bardzo rozbudowana. Każdy mami innymi przywilejami. W ofercie można znaleźć: okresy kredytowania nawet do 30 lat, kwoty kredytu do 150 000 zł, opcję wnioskowania o dodatkową gotówkę na dowolny cel, możliwość konsolidacji zobowiązań małżonka (albo też brak wymaganej zgody współmałżonka), dodatkowe ubezpieczenia, atrakcyjne marże i oprocentowania, krótki czas udzielania kredytu, kredyty dostępne online (bez wychodzenia z domu!), karencje i wakacje kredytowe, brak konieczności posiadania zabezpieczeń i poręczycieli, a nawet możliwość wyboru dnia miesiąca, w którym spadnie na nas łaska spłaty zobowiązania. Podsumowując, możemy dostać dużą sumę, na bardzo długo, bez ruszania się z fotela. Co więcej, nie musimy pytać męża/żony o zgodę, nie musimy też szukać poręczycieli na gwałt, a gratis dostaniemy jeszcze wakacje kredytowe! Żyć nie umierać.
Sam proces zaciągnięcia nowego kredytu jest bardzo prosty i bez zbędnych formalności. Bo po co utrudniać klientom życie? Zazwyczaj odbywa się to w następujący sposób: musimy udać się do wybranej placówki bankowej z dowodem osobistym i dokumentem potwierdzającym uzyskiwane przez nas dochody. Potrzebna jest też dokumentacja potwierdzająca posiadane przez nas zobowiązania, doradca sprawdza naszą zdolność kredytową, przygotowuje ofertę i podpisujemy umowę. Spłatą wskazanych przez nas „starych” zobowiązań zajmuje się bank, a dodatkowa gotówka jest nam wysyłana na konto.
Uwaga! Za luksus trzeba zapłacić!
Przykładowe wyliczenia na stronie banku Credit Agricole wyglądają następująco: dla kredytu w wysokości 31 000 zł (całkowita kwota kredytu), spłacanego w 60 miesięcznych równych ratach kapitałowo-odsetkowych z oprocentowaniem nominalnym 9,99 % (stopa stała): RRSO wynosi 30,2%, całkowita kwota do zapłaty 56 436,27 zł, całkowity koszt kredytu 25 436,27 zł (w tym: odsetki 12 156,12 zł, prowizja 3379 zł, koszty związane z korzystaniem z ochrony ubezpieczeniowej w Pakiecie Rozszerzonym 9901,15 zł), kwota raty miesięcznej 940,60 zł. Stan na dzień 12.04.2015 roku.
Jak widać, nowy kredyt zaciągamy chyba po to, żeby mieć na spłatę jego dodatkowych kosztów… Przed zaciągnięciem kredytu na kredyty i pożyczki warto porównać roczną stopę rzeczywistego oprocentowania (RRSO) i wybrać tę najniższą albo też znaleźć rzetelnego i poleconego doradcę finansowego. Najlepiej jednak samemu stać się dobrym doradcą i zarządcą naszych finansów przed znalezieniem się w sytuacji bez wyjścia. Zwłaszcza w momencie, gdy czujemy, że dalej będzie nam trudno spłacać wszystkie zobowiązania. Aby zaradzić kryzysowi, musimy przeanalizować wszystkie nasze wydatki i ukrócić wszelkie zbędne koszty, ograniczając się tylko do ekspensów koniecznych. Ponadto warto poszukać nowych źródeł dochodów, a może nawet zmienić dotychczasowe miejsce pracy. Niekiedy inne gospodarstwa domowe mogą być dla nas przykładem efektywnego zarządzania budżetem albo rozsądnej obsługi długów. Należy uciekać się do różnych rozwiązań, często nawet tych bagatelnie prostych, oby tylko nie wpaść w koło zadłużeń.
Spłata długu długiem zazwyczaj nie jest żadnym rozwiązaniem.

