Strona główna Rynek Rewolucja w dziedziczeniu

Rewolucja w dziedziczeniu

0
Rewolucja w dziedziczeniu

Spadek to nie zawsze jedynie duży majątek do wzięcia. Zdarza się też, że to ogromne długi do spłacenia. W kłopoty wpadamy z powodu zwykłej niewiedzy, nieznajomości prawa bądź zapominalstwa. Na szczęście wkrótce to się zmieni. Dzięki nowym przepisom, które weszły w życie 18 października, skończy się przypadkowe dziedziczenie długów.
Dziedziczenie przed nowelizacją
Jak wyglądały sprawy dziedziczenia do tej pory?
Osoba, która dowiedziała się o śmierci spadkodawcy, miała sześć miesięcy na decyzję, co zrobi ze spadkiem. Zgodnie z art. 1012 kodeksu cywilnego mogła postąpić na trzy sposoby:

przyjąć spadek bez ograniczenia odpowiedzialności za długi (przyjęcie proste),
przyjąć spadek z ograniczeniem tej odpowiedzialności (przyjęcie z dobrodziejstwem inwentarza),
spadek odrzucić.

Jeśli spadkobierca nie złożył w ciągu sześciu miesięcy oświadczenia o przyjęciu lub odrzuceniu spadku, było to jednoznaczne z prostym przyjęciem spadku. Wiązało się to z nieograniczoną odpowiedzialnością za długi wchodzące w skład spadku – nawet te, o których wcześniej spadkobierca nie wiedział.
– Do tej pory, jeżeli spadkodawca miał jakieś długi, to spadkobierca musiał się liczyć z tym, że z chwilą przyjęcia spadku będzie odpowiadać za nie całością swojego majątku. Inaczej mówiąc, jeżeli spadkobierca się dobrze nie rozeznał w sytuacji, to za długi spadkodawcy będzie odpowiadał nie tylko tym, co odziedziczył, ale też tym, co sam posiadał – tłumaczy adwokat Kamil Kaliciński.
Do tej pory wyjątkiem od zasady prostego przyjęcia spadku (z odpowiedzialnością za całe długi) przez milczenie (rozumiane jako brak złożenia oświadczenia) była sytuacja, gdy spadek przejmowały osoby nieposiadające pełnej zdolności do czynności prawnej (np. dziecko) albo takie, co do których istniały podstawy do ubezwłasnowolnienia. Milcząc, przejmowały spadek z dobrodziejstwem inwentarza.
Nowe przepisy
– Nowelizacja przynosi przede wszystkim zmianę głównego założenia. Teraz, jeżeli spadkobierca nie wypowie się w sprawie przyjęcia bądź odrzucenia spadku w ciągu sześciu miesięcy, przyjmuje się, że dziedziczy on z dobrodziejstwem inwentarza. Jeżeli założymy, że spadkodawca miał długi w wysokości 100 tys., a pozostawił po sobie majątek w wysokości 50 tys. – to spadkobierca odpowiada tylko do wysokości 50 tys., a więc do sumy, którą spadkodawca pozostawił z masy czynnej majątku. Zatem spadkobierca może wtedy odpowiadać za długi w wysokości sumy, którą odziedziczył – mówi adwokat Kamil Kaliciński. W najgorszym wypadku spadkobierca po prostu niczego nie dostanie. Nie będzie jednak już musiał, jak to było dotychczas spłacać odziedziczonych długów z własnych funduszy.
Zmiana przepisów wyeliminuje ryzyko przypadkowego przyjęcia długów w sytuacji, kiedy nie złożymy oświadczenia o jego przyjęciu lub odrzuceniu. Jeśli jednak spadkobierca zechce za nie odpowiadać w całości, będzie musiał się o to upomnieć. W tym celu zobowiązany będzie złożyć oświadczenie o wyborze dziedziczenia bez ograniczenia odpowiedzialności za długi.
Ustalanie stanu inwentarza
Zmiana przepisów nie zwalnia jednak spadkobierców z zachowania czujności. Należy pamiętać, że w chwili otrzymania informacji o spadku, trzeba starannie sprawdzić, co dziedziczymy, i dowiedzieć się jak najwięcej o ewentualnych zobowiązaniach. Ustalenie faktycznego majątku ma duże znaczenie w przypadku przyjmowania spadku z dobrodziejstwem inwentarza. Do tej pory do sporządzenia spisu majątku na podstawie wniosku złożonego w sądzie był uprawniony komornik sądowy, a za jego usługi płacili spadkobiercy. Nowe rozwiązanie ma ograniczyć koszty postępowania leżące po stronie spadkobierców. Nowelizacja przepisów wprowadza bowiem dodatkowy prywatny wykaz inwentarza. Do jego sporządzenia będzie uprawniony spadkobierca, który przyjął spadek z dobrodziejstwem inwentarza, zapisobierca windykacyjny lub wykonawca testamentu.
– Wierzyciel może jednak zakwestionować sporządzony wykaz i zażądać, by to komornik sporządził spis inwentarza – zaznacza adwokat Kamil Kaliciński. Dzięki tej możliwości również prawo wierzyciela będzie chronione. Jeżeli pojawi się różnica między wykazem inwentarza a spisem inwentarza sporządzonym przez komornika, decydujący będzie spis inwentarza. Uzupełniony wykaz inwentarza może być złożony u notariusza, w sądzie spadku lub w sądzie rejonowym właściwym dla miejsca zamieszkania składającego wykaz. Pamiętajmy jednak, aby zrobić to według wzorca, który ustaliło Ministerstwo Sprawiedliwości.
W wykazie inwentarza z należytą starannością należy ujawnić przedmioty majątkowe należące do spadku, przed-mioty zapisów windykacyjnych oraz długi spadkowe. Złożenie przez spadkobiercę wykazu inwentarza uruchamia ogłoszenie dokonywane przez sąd spadku. Ogłoszenie w sprawie złożenia wykazu inwentarza sąd będzie zamieszczał na stronie internetowej sądu spadku oraz na tablicy ogłoszeń sądu. Ma to umożliwić wierzycielom spadkowym zapoznanie się ze spisem stanu aktywów i pasywów masy spadkowej.
– Jeśli zostanie wykazane, że spis został celowo przeprowadzony w sposób nierzetelny, spadkobierca odpowiada całym swoim majątkiem powyżej dobrodziejstwa inwentarza. Dlatego istotne jest, aby przeprowadzić spis jak najbardziej rzetelnie – podkreśla adwokat Kamil Kaliciński.
Co dzieje się w sytuacji, gdy spadkodawca pozostawił po sobie zadłużenia w kilku instytucjach?
– Należy pamiętać, że wierzyciele publicznoprawni (tj. urząd skarbowy, ZUS) mają zawsze pierwszeństwo, podobnie jest z roszczeniami alimentacyjnymi. Pozostałych wierzycieli ustala się w kolejności ich zgłoszenia. Kto pierwszy, ten ma większe szanse na zaspokojenie. Przykładowo, jeżeli nieruchomość, którą pozostawił spadkodawca, będzie obciążona długiem, to najpierw zaspokojony zostanie ten z wierzycieli, który jako pierwszy dokona wpisu na swoją rzecz. Niestety, ci, którzy zbyt późno zaczną dopominać się o swoje, znajdą się praktycznie na straconej pozycji – tłumaczy adwokat Kamil Kaliciński.
Odrzucenie spadku
Bez zmian pozostaje natomiast zapis o możliwości odrzucenia spadku. Spadkobierca odrzucający spadek nie odziedziczy po zmarłym długów, ale też żadnego majątku. Jeśli się na to decyduje, powinien w ciągu sześciu miesięcy od momentu, gdy dowie się o swoim prawie do spadku, złożyć oświadczenie o odrzuceniu spadku.
– Oświadczenie o odrzuceniu lub przyjęciu spadku można złożyć u notariusza w ramach postępowania albo też złożyć wniosek w sądzie właściwym dla swojego miejsca zamieszkania – tłumaczy adwokat Kamil Kaliciński. Jednak, jak podkreśla, należy dobrze to przemyśleć. Później bowiem nie ma możliwości zmiany swojej decyzji. Wyjątkiem jest złożenie oświadczenia pod wpływem błędu lub groźby. Spadkobierca musi to jednak udowodnić przed sądem.
Co ze spadkiem, gdy go odrzucimy?
– Gdy odrzucimy spadek, w następnej kolejności dziedziczą go nasi zstępni (czyli dzieci, wnukowie itd.) lub powiększają się udziały pozostałych spadkobierców. Ostatecznie spadek przypada gminie lub Skarbowi Państwa – mówi adwokat Kamil Kaliciński.