Rosjanie podtrzymali swoją propozycję także na początku czerwca 2011 r., podczas III Forum Regionów Federacji Rosyjskiej i RP w Moskwie. Sprawa kolei była po raz pierwszy omawiana na X spotkaniu Dialogu Petersburskiego w dniach 13-15 lipca 2010 r. w Jekaterynburgu, na którym obecni byli m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Rosji Władimir Putin.
Rosjanie chcą puścić szybkie pociągi z Moskwy przez Mińsk, Kuźnicę Białostocką do stolicy Niemiec nawet w tym roku. Na początek, nim zbudowana zostałaby kolej magnetyczna, czas przejazdu ma zostać skrócony do 25 godz., a za dwa lata tylko do 16,5 godz. Rosyjskie koleje RŻD kupiły hiszpańskie wagony z systemem Talgo, zapewniające automatyczną zmianę rozstawu kół, co ma przyśpieszyć pokonanie polskiej granicy. Białorusini, za chińskie pieniądze, już rozpoczęli modernizację swoich torów. Jak uda się osiągnąć dużą szybkość po polskiej stronie, nie wiadomo.
Za osiem lat pociągi kursujące z prędkością ok. 250 km/godz. dowiozą nas z Warszawy przez Wrocław do Pragi oraz z Katowic na Brno i Ostrawę, i dalej aż do Wiednia. Szybka kolej ma też połączyć Warszawę z Poznaniem i Wrocławiem przez Łódź. Studium wykonalności kolei dużych prędkości sporządzi hiszpańska spółka Idom International. Ma być gotowe pod koniec 2012 r. Pomarzyć dobra rzecz.
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 10/2011 Eurogospodarki.