Strona główna Archiwum Skrzydełko czy nóżka?

Skrzydełko czy nóżka?

0

Tym bardziej martwią stałe wzrosty cen mięsa i wędlin, które przy jednoczesnym braku pełnowartościowego substytutu na te produkty coraz mocniej uderzają po kieszeni przeciętną polską rodzinę.
Główne powody obecnej drożyzny to z całą pewnością składowa wielu czynników, na które składają się m.in. malejąca krajowa podaż, uzupełniana przez drogi import, jeśli chodzi o mięso wieprzowe, i duże zainteresowanie wołowiną z Polski wśród zagranicznych odbiorców, co stymuluje wzrost cen tego surowca na krajowym rynku.
W trudnych czasach wymuszone ograniczanie kosztów powoduje zauważalny okiem przeciętnego konsumenta spadek jakości lądujących na sklepowych półkach mięs i wędlin.
W okresie, gdy większość zakładów mięsnych nadal nie może podnieść się po spustoszeniu spowodowanym przez kryzys, tylko najwięksi i najsilniejsi gracze na rynku są w stanie utrzymać dotychczasowe standardy, w tym te związane z ograniczeniem stosowania tzw. ulepszaczy.
Z całą pewnością jednym z powodów pogorszenia jakości przetworów mięsnych jest również fakt, że przez ostatnie kilkanaście lat znacznie przybyło firm zajmujących się tą działalnością. W czasach prosperity wszystko układało się dobrze, ale gdy nadeszło niespodziewane załamanie, okazało się że na rynku jest spory tłok i pieniędzy nie wystarczy dla wszystkich. Stąd rywalizacja pomiędzy zakładami mięsnymi, która zamiast skupiać się na podnoszeniu jakości produktów, ogranicza się do wyścigu: komu w kilogramie parówek uda się zmieścić więcej E-323, E-381 i E-019… Wiele małych i średnich zakładów psuje rynek, wprowadzając do obrotu tanie wędliny o nieodpowiedniej jakości. Świadomość konsumentów jednak systematycznie rośnie i tego typu produkty oraz ich producenci są powoli eliminowani z rynku.
WOJCIECH KUDER
Cały artykuł w numerze 11/2011 Eurogospodarki.