Głupota ludzka nie zna granic, ale nie tylko bezmyślność jest powodem, dla którego wiele rodzin w Polsce co zimę ryzykuje swoje zdrowie i życie, paląc w domowych piecach czym popadnie. Jak można przypuszczać, ważnym czynnikiem popychającym ludzi do tego typu niebezpiecznych zachowań jest również brak środków finansowych na zakup tradycyjnych materiałów opałowych. Te drożeją regularnie, powodując, że z roku na rok sezon grzewczy oznacza coraz większe obciążenie dla budżetów gospodarstw domowych (tylko od 2006 r. do 2011 r. średnia cena węgla energetycznego wzrosła z 166 zł do ponad 275 zł za tonę). Dla wielu to obciążenie, którego nie są w stanie udźwignąć. To tylko przypuszczenia, bo palenie śmieci jest w polskim społeczeństwie zwyczajem niezwykle popularnym, a zarazem wstydliwym. Jest tematem tabu, procederem, do którego nikt otwarcie nie chce się przyznać, choć wystarczy spacer ulicami dowolnej miejscowości w naszym kraju, aby przekonać się, że buchający z kominów rdzawo-czarny i piekący w oczy dym nie jest efektem spalania tradycyjnego węgla czy drewna, ale starych mebli, szmat, opakowań i całej masy nienadających się do tego celu tworzyw sztucznych.
„Śmieci w piecu palił mój dziad i ojciec, to i ja podtrzymuję tę tradycję” – tak właśnie myśli wielu Polaków, nie zdając sobie sprawy z faktu, że w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat struktura odpadów zmieniła się diametralnie, a obecne śmieci, w których dominują tworzywa sztuczne, absolutnie, chociażby z racji bezpieczeństwa, nie nadają się do spalania. Niestety takich przyzwyczajeń trudno się oduczyć. Mają w tym pomóc liczne prowadzone kampanie edukacyjne, które odwołują się do silnych emocji. Nie brak w nich drastycznych ujęć, szokujących przykładów i łapiących za serce haseł, bo tylko tak można trafić do ludzi przekonanych, że palenie śmieci w domowym piecu to rzecz tak naturalna jak ubieranie choinki na Boże Narodzenie.
Ktoś, kto da się przekonać społecznym akcjom przestrzegającym przed paleniem śmieci w domowym zaciszu, poza uniknięciem kary finansowej może zyskać znacznie więcej. Stawką w tej batalii jest wszak ludzkie zdrowie i życie. Jak informuje Komisja Europejska, co roku na choroby wywołane złym stanem powietrza umiera 28 tys. Polaków! Najczęściej po długiej i wyniszczającej chorobie nowotworowej, nierzadko chciałoby się powiedzieć, że spowodowanej na własne życzenie, właśnie m.in. przez palenie śmieci w domowym piecu.
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 10/2012 Eurogospodarki.