W czwartek (10 lutego) Komisja Europejska zmieniła prognozy dotyczące inflacji w Polsce. Wzrost cen nad Wisłą ma w 2022 r. wynieść 6,8 proc. To najwięcej spośród wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej. Na podium znajduje się również Litwa z wynikiem 6,7 proc. oraz Słowacja – 6,4 proc. Najwyższej dynamice cen będzie, zdaniem KE, towarzyszył również jeden z najwyższych wzrostów PKB na Starym Kontynencie.
Inflacja w Polsce w tym roku ma być najwyższa w całej UE. Chodzi o inflację HICP, która jest liczona przez Eurostat według tej samej metodologii dla każdego kraju. Dzięki temu możemy porównać, gdzie ceny w Europie rosną w najszybszym tempie.
I niestety w tym roku to nasz kraj, zdaniem Komisji Europejskiej, stanie na pierwszym miejscu na podium z wynikiem 6,8 proc. Według Brukseli wysoka inflacja da się we znaki również naszym najbliższym sąsiadom – na Litwie ma wynieść 6,7 proc., a w Słowacji 6,4 proc. Wysoki wzrost cen ma być także problemem w Bułgarii (6,3 proc.) i Irlandii (6,1 proc.).
W raporcie czytamy, że inflacja HICP w naszym kraju wyraźnie wzrosła w drugiej połowie 2021 r. z powodu rosnących światowych cen surowców i wąskich gardeł w zaopatrzeniu, pozostawiając na rocznym poziomie 5,2 proc. w 2021 r., najwyższym od 20 lat.
„(…) Mimo że nowy pakiet wprowadzony przez rząd zmniejszy podatki płacone od energii i produktów spożywczych w pierwszej połowie roku, prognozuje się przyspieszenie inflacji w I kwartale 2022 r. ze względu na podwyżkę regulowanych cen energii” – przewiduje KE.
Zdaniem Brukseli silna presja płacowa w gospodarce będzie miała wpływ na inflację bazową (bez cen energii i żywności) przez cały 2022 r. Inflacja zacznie odpuszczać dopiero w roku wyborczym 2023, choć i tak pozostanie powyżej górnego zakresu wahań celu inflacyjnego Narodowego Banku Polskiego (2,5 proc. +/- 1 pkt. proc.). Według urzędników KE ma ona wynieść wtedy 3,8 proc.
Plusem w zimowej prognozie Komisji jest podwyższenie wzrostu PKB w tym roku do 5,5 proc. To oznacza, że nasza gospodarka ma wzrosnąć jedynie o 0,2 pkt. proc. mniej niż w 2021 r. Byłby to bardzo dobry wynik – jeden z najlepszych na Starym Kontynencie. O 5,5 proc. ma wzrosnąć również PKB Irlandii i Portugalii. Pierwsze miejsce zajmuje z kolei Hiszpania – 5,6 proc.
„Polska gospodarka pozytywnie zaskoczyła w drugiej połowie 2021 r., potwierdzając swoją odporność pomimo nawracających fal Covid-19 i zakłóceń w łańcuchach dostaw. Realny PKB wzrósł o 2,1 proc. kwartał do kwartału w III kw., głównie dzięki stopniowemu łagodzeniu ograniczeń związanych z Covid-19” – czytamy w raporcie.
KE szacuje, że w 2021 r. PKB Polski wzrosło o 5,7 proc.; wcześniejsze prognozy mówiły o 4,9 proc.
Źródło: oprac. za money.pl. Zdjęcie ilustracyjne – fot- Shutterstock.