Kraje Azji Wschodniej, w szczególności Japonia, Korea Południowa i Tajwan, mogą się stać kluczowymi partnerami dla Unii Europejskiej w obszarze obronności. Stabilność obu regionów w obecnej sytuacji geopolitycznej jest ze sobą ściśle powiązana – wynika z przygotowanych zaleceń Parlamentu Europejskiego w sprawie relacji z regionem Indo-Pacyfiku. Ma to związek m.in. z coraz ściślejszą współpracą Rosji z Chinami i Koreą Północną oraz pogarszającą się sytuacją bezpieczeństwa w obu regionach. W opinii europosła Adama Bielana, który był sprawozdawcą tego dokumentu, Polska również powinna zacieśniać więzi z azjatyckimi partnerami.
– Żyjemy w bardzo niespokojnych czasach, w których państwa podobnie myślące, jak to jest zawarte w moim raporcie, takie jak Japonia, Korea Południowa czy Tajwan, powinny jak najściślej współpracować – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Adam Bielan, poseł do Parlamentu Europejskiego z Prawa i Sprawiedliwości.
W „Zaleceniach ws. zmieniającej się sytuacji geopolitycznej w Azji Wschodniej i potrzeby ściślejszej współpracy z partnerami o podobnych poglądach w regionie”, przygotowanych w PE dla Rady UE, Komisji Europejskiej i Wysokiego Przedstawiciela Unii do Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa, podkreślono, że zarówno Unia Europejska, jak i region Indo-Pacyfiku są bezpośrednio dotknięte nielegalną, pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę oraz wsparciem ze strony państw trzecich, takich jak Chiny i Korea Północna, które umożliwiają rosyjską agresję.
– Rosja staje się problemem nie tylko w Europie, ale również w Azji. Dla takich krajów jak Korea Południowa czy w szczególności Japonia coraz mniej przewidywalna polityka rosyjska jest wyzwaniem. Japończycy też zmagają się z problemem zakłóceń w dostawach surowców energetycznych w związku z wojną na Bliskim Wschodzie, więc mamy bardzo wiele wspólnych interesów – uważa europoseł, sprawozdawca zaleceń w Komisji Spraw Zagranicznych.
W dokumencie podkreślono także, że bezpieczeństwo obu regionów w dużej mierze jest uzależnione od Stanów Zjednoczonych. W związku z nieprzewidywalną polityką administracji Donalda Trumpa, czasem dotykającą także najbliższych sojuszników, istnieje potrzeba dywersyfikacji partnerstwa z innymi podmiotami, by wzmocnić odporność i wspólne interesy w zakresie bezpieczeństwa.
– Konflikt w Ukrainie pokazuje, jak bardzo sytuacja w innych częściach globu wpływa na bezpieczeństwo europejskie. Jednym z największych dostawców uzbrojenia dla Rosji jest Korea Północna, która stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa krajów azjatyckich, więc tutaj ścisła współpraca między krajami NATO z jednej strony a krajami podobnie myślącymi w Azji, jak Japonia czy Korea Południowa, jest niezbędna – ocenia Adam Bielan.
Parlament rekomenduje także, by Unia Europejska była bardziej aktywnym uczestnikiem bezpieczeństwa w regionie Indo-Pacyfiku. W zaleceniach mowa jest o potrzebie rozwijania wspólnych projektów w zakresie m.in. przemysłu obronnego, transferu technologii, cyberbezpieczeństwa czy ochrony infrastruktury krytycznej.
W kwietniu br. japoński rząd zdecydował o złagodzeniu zakazu eksportu uzbrojenia. Eksport jest jednak ograniczony do krajów, które zawarły umowy międzynarodowe nakazujące jej wykorzystanie zgodne z Kartą Narodów Zjednoczonych. Należą do nich m.in. USA, Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Szwecja czy też Włochy.
– W Japonii zachodzą bardzo szybkie zmiany polityczne po objęciu władzy przez nową premier i zdobyciu przez nią większości konstytucyjnej. Znoszony jest zakaz eksportu broni, co jest bardzo ciekawą wiadomością dla naszego przemysłu zbrojeniowego, ponieważ Japończycy posiadają bardzo wiele supernowoczesnych technologii, które możemy wykorzystać w ramach współpracy – mówi polityk PiS.
– Japonia jest bardzo dobrym partnerem do współpracy z Unią Europejską. Bardzo się cieszę, że otwiera możliwość sprzedaży sprzętu wojskowego do innych krajów. Zdaje się, że państwo, które po doświadczeniach II wojny światowej pozostawało neutralne, zyskuje świadomość, że obszar przemysłu zbrojeniowego i zabezpieczenia swojej granicy jest bardzo istotny – podkreśla Elżbieta Łukacijewska, posłanka do Parlamentu Europejskiego z Koalicji Obywatelskiej.
Do tej pory z Japonii można było eksportować wyłącznie sprzęt i technologie należące do jednej z pięciu wyznaczonych kategorii, tj. ratownictwa, transportu, nadzoru, obserwacji i trałowania min. Jak podkreśliła premierka Sanae Takaichi w swoim przemówieniu z kwietnia br., decyzja o łagodzeniu zakazu wiąże się z tym, że w dzisiejszych, coraz trudniejszych warunkach dla bezpieczeństwa żaden kraj nie jest w stanie samodzielnie zapewnić sobie bezpieczeństwa. Jak dodała, japoński sprzęt i technologie zostały opracowane w ramach polityki zorientowanej na obronę i służą wyłącznie celom obronnym, a nie atakowaniu innych krajów. Kraje partnerskie liczą na współpracę z Japonią pod tym kątem, co ma się długoterminowo przyczyniać do zapobiegania konfliktom.
– Japonia mocnym głosem wspiera Ukrainę, z czego się bardzo cieszymy. To jest bardzo rzetelny partner. Gdy się na coś z nim umówimy, to dotrzymuje założeń umowy – podkreśla europosłanka. – Unia Europejska i Japonia mają podpisane porozumienia w obszarze szeroko pojętej wymiany gospodarczej, więc obszarów współpracy jest bardzo wiele. Dla nas, zarówno Polaków, jak i Europejczyków, japońska solidność i marka też mają duże znaczenie. Nowe technologie również.
Umowa o partnerstwie gospodarczym między Unią Europejską a Japonią weszła w życie 1 lutego 2019 roku. Na jej mocy m.in. zostały usunięte cła i inne bariery handlowe. W 2023 roku podpisano z kolei porozumienie o transgranicznym przepływie danych, a w listopadzie 2024 roku na linii UE–Japonia podpisano umowę o partnerstwie w dziedzinie bezpieczeństwa i obrony, w tym również bezpieczeństwa morskiego, zagrożeń cybernetycznych i hybrydowych.
– Jednocześnie liczymy na współpracę w zakresie małych elektrowni jądrowych. GE Hitachi, japoński koncern, ma w tym obszarze unikalną technologię. Mamy więc bardzo wiele pól do zacieśnienia współpracy. Mam nadzieję, że najbliższe miesiące tak będą wyglądać – podkreśla Adam Bielan.
W lutym br. japońsko-amerykańska spółka GE Vernova Hitachi Nuclear Energy podpisała umowę z Orlen Synthos Green Energy, która dotyczyła opracowania polskiego projektu reaktora generycznego BWRX-300 dostosowanego do krajowych przepisów, norm bezpieczeństwa i warunków środowiskowych. Jak podkreślił resort energii, to ważny krok w kierunku budowy polskiej floty reaktorów SMR.
Ważnym partnerem technologicznym jest dla Europy również Tajwan. Szczególnie istotna jest współpraca w sektorach zaawansowanych technologii, elektromobilności i nowoczesnego przemysłu, np. półprzewodników.
– Tajwan jest sporym inwestorem w naszym kraju i ten proces powinien być kontynuowany. Jest on też obecny w wielu krajach europejskich. Polska jednocześnie podtrzymuje swoją politykę jednych Chin, więc współpraca na forum technologicznym, na poziomie handlowym nie powinna zakłócać naszych dobrych relacji z Chinami – uważa Adam Bielan.
Z danych Trade.gov.pl wynika, że w 2025 roku wartość wymiany handlowej między Polską a Tajwanem osiągnęła rekordowy poziom 2,54 mld dol., co oznacza wzrost o 22 proc. r/r. Do Polski trafiają przede wszystkim półprzewodniki, komponenty elektroniczne, ekrany LCD oraz samochody i części motoryzacyjne. W naszym kraju działa ponad 40 firm z tajwańskim kapitałem, które stworzyły ok. 3 tys. miejsc pracy. Łączna wartość ich inwestycji szacowana jest na ok. 100 mln dol.
Źródło: Newseria. Zdjęcie ilustracyjne – fot. Shutterstock.

