Azja Centralna a Rosja. Współpraca tak i sankcje tak

Wojna, którą Rosja wypowiedziała Ukrainie jest szokiem dla każdego normalnie patrzącego na świat człowieka, który ciągle zadaje sobie pytanie – po co? Przecież jeszcze niedawno to były dwa bliskie sobie kraje, ludzie mówią w nich albo jednym, albo dwoma bardzo podobnymi językami. A od dwóch lat wzajemna nienawiść i niszczenie. Mordowanie niewinnych ludzi, burzenie całych dzielnic, miast, czy też tracenie setek tysięcy żołnierzy w bezsensownych bitwach, o niszczeniu wzajemnym wielomiliardowej wartości sprzęcie już nie wspominając.

Świat, poza kilkoma reżimami, jednoznacznie określił winnego – agresora – putinowską Rosję. I w różny sposób wspiera Ukrainę w walce z nią. Dlatego dostawy uzbrojenia, dlatego pomoc humanitarna. Także dla osłabienia mocy wytwórczych agresora zastosowano szereg sankcji, które mają jego gospodarkę wprowadzić w stan głębokiego kryzysu. Ale ta gospodarka jest ze światową połączona różnego rodzaju wzajemnymi układami, tzw kwiobiegiem. I trudno jest to wszystko w jednej chwili przeciąć, gdyż może to grozić załamaniem gospodarek jakiś państw. Z takimi problemami borykają się chociażby kraje Azji Środkowej, które również są głęboko dotknięte tą sytuacją.

Mają one swoje własne problemy wynikające chociażby z położenia geopolitycznego. Nie mają dostępu do morza i są otoczone przez takie państwa jak Rosja, Chiny, Afganistan i Iran. Czyli każdy z tych krajów może dla nich stanowić zagrożenie militarne. Natomiast bezpośredniego dostępu do Europy nie mają. Jeżeli już, to tylko przez Morze Kaspijskie. A poza tym, to są bardzo młode niepodległe kraje, które jeszcze 30 lat temu były w składzie ZSRR i do dzisiaj są ściśle związane gospodarczo i kulturowo z sąsiednią Rosją. Ten kraj cały czas jest dla nich niezwykle ważnym rynkiem wymiany gospodarczej, chociaż ostatnio coraz bardziej znaczącą rolę odgrywają tutaj Chiny i kraje Unii Europejskiej, w tym i Polska.

Bliskie więzi gospodarcze z Rosją jednak są ciągle jeszcze bardzo ważne dla krajów Azji Środkowej i znajdują odzwierciedlenie w stale rosnącym wolumenie wzajemnej wymiany handlowej. Na przykład w latach 2019 – 2023 Uzbekistan podwoił wolumen wzajemnej wymiany handlowej z Federacją Rosyjską do 10 mld dolarów. Wolumen handlu zagranicznego między Kazachstanem a Rosją wzrósł z 19,6 mld USD w 2019 r. do 21,3 mld USD do października 2023 r. Taką samą tendencję zaobserwowano w przypadku Kirgistanu, gdzie tylko w 2022 r. obroty handlowe z Federacją Rosyjską wzrosły o 37% i osiągnęły 3,4 mld USD. A I półroczu 2023 r. wzrosły o kolejne 17,4%. Można by więc zapytać, czy to przypadkiem nie jest efekt omijania przez te kraje nałożonych na Rosję międzynarodowych sankcji?

Zdaniem ekspertów tego wzrostu obrotów handlowych między państwami Azji Centralnej a Federacją Rosyjską nie można jednak przypisać efektowi omijania reżimu sankcji wobec Moskwy. Podają tu oni przykład Kirgistanu. Ten kraj jest najdogodniejszym korytarzem lądowym dla dostaw chińskich towarów na rynki WNP i Europy. I to jest główny powód rozwoju tej wymiany handlowej. Ten sektor gospodarczy Kirgistanu rozwinął się wokół dwóch największych rynków Azji Środkowej, kirgiskiego Dordoi i Kara-Suu, które jak dotychczas mają ogromną suwerenność działania i mówi się, że funkcjonują jak państwa w państwie. Sytuacja ta dla władz Kirgistanu ostatnio stała się nie do przyjęcia i podjęto działania, by państwo odzyskało nadzór nad ich funkcjonowaniem. Rozpoczęto od obowiązkowego wprowadzenia kas rejestrujących i stosowania elektronicznego listu przewozowego , co ma zapewnić przejrzystość w działaniach funkcjonujących na tych rynkach przedsiębiorców i zahamować przemyt.

Ale to spotkało się z ich sprzeciwem i organizowaniem różnych akcji protestacyjnych. Już w marcu 2023 r. premier Kirgistanu A. Żaparow oskarżył właścicieli targowisk o organizowanie wieców przeciwko obowiązkowemu wprowadzeniu kas rejestrujących i stosowaniu elektronicznego listu przewozowego, co na jakiś czas uspokoiło protesty. Jednak w grudniu 2023 r. sytuacja ponownie się zaostrzyła. Aby ją rozwiązać, prezydent Kirgistanu spotkał się z handlowcami z rynku Dordoi. Mówiąc o istocie reformy, w tym o obowiązkowym stosowaniu kas rejestrujących, prezydent zaznaczył: „… że głównym celem innowacji jest walka z szarą strefą. Na przykład wolumen towarów przychodzących do nas z Chin wynosi 14 miliardów dolarów. Ale jeśli chodzi o nasze statystyki, kwota ta zamienia się w 4 miliardy. Oznacza to, że mamy do czynienia z szarą strefą. Sprzedają w niej wszystko hurtowo i nie płacą podatków. Dopiero wraz z wprowadzeniem systemu kasowego będziemy mogli poznać rzeczywisty przepływ towarów w naszym kraju…”

Tym samym wojna w Ukrainie, która obnażyła problemy szarej strefy, zaostrzyła również wewnętrzne procesy polityczne w Kirgistanie. Stworzyło to szansę na skuteczną walkę z tzw mafią handlową. A na tradycyjnych rynkach środkowej Azji nie jest to łatwa sprawa. Dobrze, że w UE i USA rozumieją, że nie wszystko jest takie proste, jak się wydaje z zewnątrz. Potwierdził to sekretarz stanu USA Antony Blinken. Zaznaczył, że Stany Zjednoczone ściśle monitorują przestrzeganie sankcji. „Rozumiemy, że czasami potrzebujesz czasu, aby zrobić to w sposób, który nie zaszkodzi Twojej firmie” – podkreślił Blinken. Jak zapewnił USA będzie pomagać tym krajom w ich walce z korupcją i w przestrzeganiu sankcji.

Stany Zjednoczone informują swoich partnerów w Azji Środkowej o tym, jakie dostawy wyglądają podejrzanie. Nie ma więc oficjalnych informacji, które wskazywałyby na to, że państwa regionu omijają sankcje. W przypadku informacji o łamaniu sankcji przekazywanych przez osoby fizyczne, to są one skrupulatnie badane przez organy ścigania. Chociażby w Kirgistanie, gdzie ostatnio toczy się śledztwo przeciwko firmom, które mogą być zaangażowane w dostawy dronów do Rosji.

Ogólnie rzecz ujmując, to problem reeksportu jest rozwiązywany w krajach Azji Centralnej na poziomie systemowym. Kazachstan także wielokrotnie deklarował, że nie jest i nie stanie się platformą do omijania sankcji. Jest to jednak jeden z najbliższych partnerów gospodarczych Moskwy i jej sojusznik, uczestniczący w wielu wspólnych projektach integracyjnych, od bloku OUBZ (Organizacja Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym) po Eurazjatycką Unię Gospodarczą (EUG), która stworzyła jedną przestrzeń gospodarczą w regionie. Co więcej, Kazachstan i Rosja mają najdłuższą granicę na świecie, 7,5 tysiąca kilometrów, co samo w sobie powinno wskazywać na konieczność zachowania bliskich stosunków.
Astana jednak demonstruje swoją niezależność w ocenie sytuacji i bardzo szybko oraz prawidłowo reaguje na różne sytuacje geopolityczne. Z powodzeniem współpracuje ze wszystkimi swoimi partnerami. W Kazachstanie nazywa się to polityką wielowektorową. Astana nie nakłada sankcji na Rosję i jest to zrozumiałe, ale też nie pozwala na to, by stać się platformą do ich omijania.

Podobnie jak w przypadku inicjatywy kirgiskiej, 1 kwietnia 2023 r. również Kazachstan wprowadził elektroniczny list przewozowy. Wprowadzono obowiązek rejestracji elektronicznych listów przewozowych we wzajemnym obrocie z krajami EUG. Pozwala to na śledzenie całego łańcucha przepływu towarów w czasie rzeczywistym.

Natomiast Uzbekistan zapewnił, że będzie przestrzegał sankcji, jeśli chodzi o reeksport europejskich towarów do Rosji. Unia Europejska również wyraziła zrozumienie w tym względzie.
Nie żądamy, aby Uzbekistan zastosował się do pełnego zakresu sankcji; To byłoby bardzo trudne. Zidentyfikowaliśmy jednak bardzo małą liczbę około 45 produktów, które są szczególnie ważne dla rosyjskiego przemysłu wojskowego. Zobowiązujemy się do zapobiegania ponownemu eksportowi tych towarów z krajów trzecich, takich jak Uzbekistan” – powiedział specjalny wysłannik UE ds. sankcji David O’Sullivan, który od roku prowadzi aktywne negocjacje z Taszkentem.

Ogólnie rzecz biorąc, stanowisko państw Azji Centralnej, zwłaszcza tych, które są blisko związane z Rosją, jest jasne i akceptowalne. One tej współpracy nie zerwą, ani nie ograniczą, ale trzeba pamiętać, że np. Tadżykistanowi i Kirgistanowi było by bardzo trudno przetrwać gospodarczo bez niej. Miliony imigrantów zarobkowych, w tym nielegalnych, nadal podróżuje do pracy do swojego północnego sąsiada. Duszanbe jest też uzależnione od militarnej pomocy Moskwy, w razie ewentualnego zagrożenia ze strony niestabilnego politycznie Afganistanu.

Biorąc pod uwagę te i inne czynniki, można stwierdzić, że środowiska polityczne państw Azji Centralnej reagują niezwykle boleśnie na politykę sankcyjną. Ale jednocześnie traktują ją ze zrozumieniem i nie próbują stać się tzw. wytrychem dla przemytu i omijania sankcji.

Opr. A.K

Udostępnij wpis:

Zapisz się na Newsletter

Bądź na bieżąco ze wszystkimi artykułami, tematami i wydarzeniami.

PROJEKT CHARYTATYWNY GLORIA VICTISspot_img

Popularne

Podobne
Podobne

Hiszpański rynek nieruchomości. Rekordowy udział Polaków 

Na Półwyspie Iberyjskim padł kolejny rekord, którego autorami są...

20 stycznia 1990. Data – symbol drogi Azerbejdżanu do niepodległości

34 lata temu goździki były ważnymi kwiatami dla każdej...

Program reform Kazachstanu. Nie tylko systemowy, ale – co najważniejsze – nieodwracalny

Kazachstan, największy kraj w Azji Środkowej się zmienia stając...

Karabach – region po konflikcie

Rozmowa z JE Nargiz Gurbanovą, Nadzwyczajnym i Pełnomocnym Ambasadorem Republiki Azerbejdżanu w Polsce.