Od specjalnego wysłannika EUROGOSPODARKI z Astany
Na zaproszenie Władz Kazachstanu reprezentowanych przez Ambasadę Republiki Kazachstanu w Polsce mam przyjemność obserwować w stolicy kraju Astanie i jej okolicach, przebieg głosowania do nowego jednoizbowego Parlamentu Kurułtaju, które odbywają się w niedzielę, 23 sierpnia. Tego dnia ponad 12,6 miliona uprawnionych w całym Kazachstanie udało się do lokali wyborczych, aby wybrać pierwszy w historii kraju jednoizbowy Parlament w wyborach, które Prezydent Kassym-Żomart Tokajew określił jako „wydarzenie historyczne w każdym tego słowa znaczeniu.”
To pierwszy etap realizacji nowej Konstytucji, która weszła w życie 1 lipca 2026 r. zmieniając dotychczasowy system dwuizbowy parlamentarny na jednoizbowy Kurułtaj. Nowy organ będzie liczyć 145 deputowanych wybieranych na pięcioletnią kadencję w systemie proporcjonalnym z list partyjnych. Termin Kurułtaj nawiązuje do historycznych zgromadzeń konsultacyjnych społeczeństw stepu Azji Centralnej i Mongoli.
Prezydent Kasym-Żomart Tokajew określił nową Konstytucję jako „Konstytucję Ludową” i powiedział, – że wybory otwierają nowy etap rozwoju Kazachstanu. Pojawiły się nowe twarze, nowe pomysły i ciekawe propozycje. To ważny znak politycznej odnowy i ożywienia żywotnej energii naszego narodu, szczególnie ważny w obliczu rosnącej niepewności geopolitycznej i gospodarcze.
Siedem partii startuje w wyborach: Adilet, powstała po połączeniu z dawną rządzącą partią Amanat; Ludowa Partia Patriotyczna Ludowa Auyl; Partia Demokratyczna Ak Zhol; Respublica; Ludowa Partia Kazachstanu; Ogólnokrajowej Partii Socjaldemokratycznej; oraz Baytaq Green Party. Kampanie koncentrowały się głównie na opiece zdrowotnej, edukacji, ochronie społecznej, zatrudnieniu, rządach prawa oraz nierównościach między regionami miejskimi a wiejskimi. By wejść do nowego Parlamentu partie muszą zdobyć co najmniej pięć procent głosów.
Prezydent Kasym-Żomart Tokajew oddał głos w lokalu wyborczym nr 520 w Pałacu Niepodległości. Przemawiając później do dziennikarzy stwierdził, że to wydarzenie stało się nowym etapem modernizacji kraju.
Centralna Komisja Wyborcza poinformowała, że do południa zanotowano frekwencję na poziomie 37,05%, a głosowało 4 670 816 wyborców. Podobnie jak w poprzednich wyborach, Ałmaty odnotowało najniższą frekwencję – 17,87%. Najwyższą odnotowano w obwodach kyzyłordyńskim (47,59%) i żetysuskim (47,29%). W Astanie wyniosła 35,28%. Ponoć byłoby więcej, ale nie dopisała pogoda ( padał rzęsisty deszcz). Przeważali ludzie starsi, którzy udział w wyborach traktują jako swój obywatelski obowiązek. Ale także młodsi z dużymi oczekiwaniami podchodzą do tego, co po wprowadzeniu w życie nowej Konstytucji powinno w Kraju nastąpić
O tym jak Kazachowie podchodzą do nowych proponowanych przez Konstytucję i Prezydenta zmian miałem możliwość osobiście przekonać się odwiedzając wraz z grupą zagranicznych dziennikarzy m.in. z krajów UE i Azji Centralnej kilka okręgów wyborczych w Astanie nr: 494; 493 i 225 w rejonie Astana Arena, jak i nr 751 w znajdującej się 20 km od stolicy podmiejskiej miejscowości Kosszi – Sieło Paj Tu Bie.
– Chyba wszyscy rozumiemy, że to ważny dla nas moment. – stwierdza Pani Aiżhan, ekonomistka matka dwójki małych dzieci, którą poprosiłem o krótką rozmowę po głosowaniu w Astanie – Nasz kraj się rozwija i to widzimy, także dzisiaj już czujemy, że żyjemy w demokratycznym państwie. Ale też zdajemy sobie sprawę z tego, że jeszcze jest sporo do zrobienia. Dlatego z optymizmem czekamy na to co będzie dalej. Ja osobiście wierzę w mądrość ludzi kierujących naszym krajem. Ale poczekajmy.
Podobnych głosów Astanie usłyszałem sporo, ludzie widzą, że kraj się zmienia dołącza do grupy rozwiniętych, jednak także liczą na poprawę swojego dobrobytu.
– Już dzisiaj nie mogę narzekać na swój standard życia, w Kazachstanie żyje się dobrze, czuję, że jest to nowoczesny mój kraj – stwierdza Zhylkibay Ospanov, którego spotkałem w jednym z astańskich centrów handlowych – Jestem pracownikiem jednej z rodzimych korporacji i moje zarobki już w niewielkim procencie są niższe niż o tych w innych krajach. Mam za co żyć, teraz spodziewam się, że nowy program, który realizuje nasz Prezydent i Rząd sprawi, iż nasz rozwój kraju przełoży się też na wzrost zamożności społeczeństwa jak i na rozwój naszej demokracji.
Z podobnymi opiniami spotkałem się w podmiejskiej Kosszi, gdzie już przed południem oddała swój głos prawie połowa uprawnionych. Jak zapewnił mnie przewodniczący komisji wyborczej Musabek Dosmagambetov – jest to jeden z bardziej prężnie rozwijających się rejonów wokół stolicy, gdzie dzisiaj mieszka już ponad 1200 osób a jeszcze niedawno około 800. Zresztą jest to widoczne chociażby w rozwoju budownictwa jednorodzinnego, widziałem duże osiedle nowych jednorodzinnych i wielorodzinnych domów.
W trakcie naszej wizyty w lokalu wyborczym w Kosszi mogłem się przekonać, iż panuje rodzinna atmosfera, gdyż wszyscy się wzajemnie znają. I np. bardzo ciekawym doświadczeniem był m.in. sposób przyjmowania głosujących rodzin z małymi dziećmi. Rodzice głosowali a dzieci były nagradzane drobnymi prezentami, zabawkami. Bardzo sympatyczny zwyczaj.
Oficjalne wyniki wyborów powinny być znane w ciągu najbliższej doby. Poinformuję o nich w kolejnej korespondencji










Tekst i zdjęcia – Andrzej Kazimierski

