Prokurator generalny podkreślił, że prowadzone przez prokuratury sprawy dotyczące SKOK-ów, są różnej wagi – od szkody sięgającej 1,5 mld zł, po kilkutysięczne wyłudzenia kredytów. Według śledczych SKOK-i były okradane na „słupy” i przez własnych pracowników.
Sprawa, w której wartość szkody to 1,5 mld zł, dotyczy zaciągania kredytów przez podstawione osoby oraz przy użyciu fałszywych dokumentów w SKOK Wołomin. Z dużą sprawą prokuratorzy mają do czynienia także w Gdańsku. Jak poinformował Andrzej Seremet, na północy kraju dochodziło do wyprowadzania majątku z kas na kilkaset milionów złotych.

