Kiedy mówimy o BIK, od razu kojarzymy go z historią kredytową. BIK, czyli Biuro Informacji Kredytowej od 2001 roku udostępniło instytucjom z sektora bankowego ponad 318 milionów raportów z historią kredytową klientów. Aż 90 proc. z 23 mln zgromadzonych w tym rejestrze historii kredytowych jest pozytywnych. BIK jako jedyny rejestr kredytowy w Polsce gromadzi dane z tak wielu źródeł. Integruje informacje o zobowiązaniach kredytowych we wszystkich bankach komercyjnych i spółdzielczych w Polsce, SKOK-ach i wielu firmach pozabankowych. Obecnie są to: 43 banki komercyjne, 567 banków spółdzielczych, 55 SKOK-ów (łącznie z KSKOK). Co miesiąc te podmioty przesyłają do BIK informacje o tym, jak spłacamy nasze zobowiązania. W raporcie „Doing Business 2014”, opublikowanym przez Bank Światowy, polski system wymiany informacji kredytowej, otrzymał maksymalną liczbę punktów. Za to, że zmniejsza ryzyko bankowe, a równocześnie daje klientom banków szeroki dostęp do danych na swój temat oraz do własnej historii kredytowej.
BIK jest po to, by konsumenci mogli pokazać, że są godni zaufania, a banki i podmioty udzielające kredytów mogły sprawdzić, komu mogą zaufać.
Co to jest historia kredytowa?
Biorąc kredyt, kupując coś na raty, korzystając z karty kredytowej, poręczając kredyt itp., tworzymy naszą historię kredytową, która stanowi potwierdzenie naszej wiarygodności płatniczej. –Historię kredytową tworzy się także po spłacie kredytu – warto zatem wyrażać w banku zgodę na przetwarzanie danych po wygaśnięciu zobowiązania – dodaje Aleksandra Stankiewicz-Billewicz, ekspert BIK. To ważne, byśmy dbali o naszą historię kredytową, ponieważ rzutuje ona na decyzję banków w procesie analizy wniosku kredytowego. – To obowiązek każdego klienta starającego się o kredyt, by mieć nieskazitelną historię kredytową. Banki chcą mieć pewność, że klient nie będzie miał problemu ze spłacaniem kredytu, dlatego weryfikują historię kredytową – podkreśla Przemysław Tracz, doradca kredytowy z Money Team.
Szybka lustracja
Jest ona jednym z elementów branych pod uwagę przez bank w procesie analizy wniosku kredytowego. Sprawdzanie w BIK-u to stała procedura bankowa pozwalająca szybko sprawdzić klienta. Raporty są dla kredytodawców informacją o wiarygodności osoby ubiegającej się o kredyt. By zminimalizować ryzyko, banki sprawdzają, czy ich potencjalni klienci wywiązują się regularnie ze swoich innych zobowiązań.
– Dla podmiotów udzielających kredytów oznacza to uzupełnienie danych o kliencie i ogromną oszczędność czasu w szacowaniu ryzyka, a dla konsumentów – szybszą decyzję rozpatrzenia wniosku o kredyt na wymarzony cel – podkreśla Aleksandra Stankiewicz-Billewicz, ekspert BIK.
M.in. dzięki informacjom zawartym w historii kredytowej oceniane jest ryzyko związane z udzieleniem kredytu. Warto jednak wiedzieć, że ostateczna decyzja zależy wyłącznie od instytucji finansowej, w której ubiegamy się o kredyt, a każda z nich posiada własne zasady ich przyznawania.
– Każdy bank ma inną politykę kredytową i to jest uzależnione od wielu czynników, jednak najczęściej głównym powodem odmowy kredytu jest negatywna historia kredytowa w BIK-u lub zaległości czy opóźnienia w Biurze Informacji Gospodarczej (BIG) – podkreśla Wojciech Potrapeluk, opiekun klienta w Alior Bank SA, oddział T-Mobile Usługi Bankowe.
Więcej możliwości
Pozytywna historia kredytowa przyspieszy rozpatrzenie wniosku o kredyt . Dzięki niej możemy wynegocjować lepsze warunki kredytu, m.in. niższe opłaty z nim związane, niższą prowizję.
– Solidni kredytobiorcy mają w przyszłości większe szanse na zawarcie kolejnych umów kredytowych. Banki i SKOK-i w przypadku takich klientów są w stanie szybciej wydać decyzję kredytową, bowiem nie wymagają od nich dodatkowych dokumentów czy zaświadczeń. Poza tym takie osoby są bardziej wiarygodne, gdyż już wcześniej wykazały się rzetelnością – podkreśla Magdalena Głowacka, specjalista ds. doradztwa finansowego i konsumenckiego.
Okazuje się, że im większa i dłuższa jest ta pozytywna historia kredytowa, tym lepsza oferta dla klienta. – Jest niższe oprocentowanie, możemy negocjować warunki, a jeśli ostatnio od kilku lat były terminowo realizowane comiesięczne zobowiązania klienta, to bank często rezygnuje z prowizji. Takiej osobie możemy pożyczyć też więcej – zapewnia Wojciech Potrapeluk.
Mieć czy nie mieć?
Brak jakiejkolwiek historii kredytowej może zaprzepaścić nasze szanse na kredyt. – Większość konsumentów nie zdaje sobie z tego sprawy, że brak takich informacji uniemożliwia bankowi stwierdzenie, jakie występuje ryzyko. Ten problem występuje zwłaszcza w przypadku młodych osób, które starają się o pożyczkę czy kartę kredytową. Może się okazać, że powodem negatywnej decyzji banku będzie brak jakiejkolwiek historii kredytowej – mówi Wojciech Potrapeluk.
Sytuacja może dotyczyć również osób, które brały kredyt, spłacały go rzetelnie, ale zablokowały przetwarzanie danych przez BIK. W tym przypadku stajemy się anonimowi dla banku, w którym ubiegamy się o kredyt.
– Jeśli mamy złą historię kredytową, to zawsze możemy nad nią pracować i ją poprawiać, jeśli nie mamy historii kredytowej, to bank nie wie, czego się może po nas spodziewać i obawia się podjąć ryzyka – stwierdza Iwona Karmasz ze Stowarzyszenia Krzewienia Edukacji Finansowej.
Oprócz historii kredytowej BIK prowadzi również punktową ocenę ryzyka kredytowego (tzw. scoring kredytowy). Jest ona naliczana na podstawie historii kredytowej – im jest wyższa (zakres od 192 do 631 punktów), tym większe prawdopodobieństwo, że dostaniemy kredyt. Pamiętajmy jednak, że każdy bank ma własny profil idealnego kredytobiorcy. Jest on budowany na podstawie tych osób, które już spłacają bezproblemowo kredyt w danym banku.
Powrót do historii
Jeśli opóźnienie w spłacie kredytów przekroczyło 60 dni (i minęło 30 dni od momentu poinformowania nas przez bank lub SKOK o zamiarze przetwarzania danych bez twojej zgody), wówczas BIK może przetwarzać te dane przez pięć lat od momentu zamknięcia rachunku (spłaty zobowiązania).
Ponadto (zgodnie z nowelizacją ustawy – Prawo bankowe z kwietnia 2007 r., dostosowującą polskie regulacje do dyrektyw Unii Europejskiej) nasze dane o kredytach mogą być wykorzystywane przez BIK przez 12 lat od dnia spłaty zobowiązania dla celów statystycznych. To nie wymaga zgody, ale też nie wpływa na naszą historię kredytową.
Wszystko pod kontrolą
Możemy bezpłatnie sprawdzić, jakie informacje banki i SKOK-i przekazują o nas do BIK-u. Zgodnie z ustawą o ochronie danych osobowych przysługuje nam to raz na sześć miesięcy. Jeśli potrzebujemy robić to częściej, BIK ma ofertę umożliwiającą dostęp do płatnego raportu Profil Kredytowy Plus.
Naszą historię kredytową sprawdzimy w następujący sposób:
internetowo: po założeniu konta w portalu BIK mamy dostęp oferty dla konsumentów. Przez 60 dni możemy korzystać za darmo z usług pomagających zarządzać swoimi kredytami
za pośrednictwem bankowości elektronicznej. W tej chwili taką możliwość mają klienci: iPKO, Inteligo, Mertium Bank oraz PBSbank
składając wniosek o udostępnienie informacji zawierający dane identyfikacyjne (imię/imiona, nazwisko, adres zameldowania, PESEL, seria i numer dowodu osobistego lub paszportu) osobiście w centrum operacyjnej obsługi kientów BIK lub pocztą.
Choć BIK nie może samodzielnie poprawiać zgłaszanych błędnych lub nieaktualnych danych, to na raporcie kredytowym może wskazać, do którego banku czy instytucji udzielającej kredytu należy się udać, by wyjaśnić nieprawidłowości. Dlatego, jeśli chcemy mieć wszystko pod kontrolą, możemy na bieżąco monitorować stan swoich i poręczonych kredytów, zaglądając do indywidualnego raportu BIK.
Dmuchać na zimne
Na bieżąco chronić i monitorować własną historię kredytową możemy dzięki tzw. alertom BIK, które ochronią przed wyłudzeniami kredytów i poinformują o zgłoszonych przez banki opóźnieniach w spłacie rat kredytowych. – Gdy tylko w danych kredytowych konsumenta pojawią się jakieś niepokojące informacje, BIK od razu wysyła powiadomienie za pomocą SMS lub e-maila – zapewnia Aleksandra Stankiewicz-Billewicz, ekspert BIK. Przed wyłudzeniem kredytu chronią nie tylko alerty, ale też możliwość zastrzegania utraconego dowodu osobistego. Zastrzegając dowód w portalu BIK, wyłączymy go z obiegu, a informacja o tym automatycznie przekazywana jest do systemu Dokumenty Zastrzeżone oraz w trybie online do wszystkich banków w Polsce.

