Czy Guy Verhofstadt patronuje prorosyjskiej organizacji „Non-profit”?

Obrona Demokracji czy…

Odkąd Guy Verhofstadt opuścił swoje biuro przy Rue Lois 16 (siedzibę belgijskich premierów), aby przenieść się do Parlamentu Europejskiego, gdzie ma znaczne wpływy, głośno ujmuje się za wdowami i sierotami. Czasami ryzykując zgubienie drogi

Fundacja Otwarty Dialog. To piękna nazwa, która budzi pragnienie otwartości, debaty i pojednania. To nazwa organizacji broniącej praw człowieka, utworzonej w Polsce w 2009 roku przez Ludmiłę Kozłowską, młodą aktywistkę z Ukrainy.
FOD jest dobrze znana z obrony praw człowieka, głównie w krajach, które powstały po rozpadzie Związku Sowieckiego, a także w Europie Środkowej. To „szlachetne pragnienie” doprowadziło ją kłopotów w Polsce, której rząd wydalił Kozłowską z kraju i zażądał anulowania jej „wizy Schengen”. Taka agresywność ze strony państwa postrzeganego jako autorytarne wywołała oburzenie w kilku krajach europejskich, a Kozłowska trafiła do Brukseli, gdzie 4 marca 2019 r. otrzymała … pięcioletnie zezwolenie na pobyt i gdzie obecnie znajduje się operacyjna siedziba kierowanej przez nią organizacji.

Działalność nierejestrowana?
Tymczasem przeciw Fundacji toczą się różne śledztwa, np. w Mołdawii, gdzie podejrzewana jest o defraudację i inne manipulacje finansowe. W Warszawie, w kręgach „dobrze poinformowanych” mówiono, że jest przykrywką dla rosyjskich służb specjalnych. Zwłaszcza w 2021 r. kiedy mąż Kozłowskiej Bartosz Kramek został oskarżony i skazany na krótki areszt za wykorzystywanie fałszywych kont do prania pieniędzy przeznaczonych dla FOD.
Fundacja oczywiście zaprzecza zarówno dokonywaniu przestępstw finansowych jak i utrzymywaniu wątpliwych relacji z Moskwą. Trudno jednak spodziewać się licznych i wiarygodnych dowodów po śledztwie prowadzonym w Mołdawii, kraju uważanym za jeden z najbardziej skorumpowanych w byłym ZSRR. Ponadto od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę Ludmiła Kozłowska rozwinęła działalność wspierającą swój kraj pochodzenia, jakby zaprzeczając w ten sposób pogłoskom iż jest rosyjską agentką. – Jednakże – jak zauważył były współpracownik francuskiego wywiadu, który wiele czasu poświecił studiowaniu działalności FOD – jeśli jesteś rosyjskim agentem wywiadu to nie obnosisz się z jego wizytówką, tylko budujesz sobie najbardziej wyrafinowaną antyrosyjska „okładkę”. Oczywiste więc jest, że bez względu co ktoś myśli o Polsce to kraj ten był obiektem największego zainteresowania FOD a jednocześnie najważniejszą osią strategii politycznej Moskwy w Europie. I to zwraca uwagę, chociaż w tej chwili brakuje sądowych dowodów na powiązania FOD z rosyjskimi służbami.

Zostawmy jednak te spekulacje na boku i przyjrzyjmy się działalności FOD. Okazuje się, że organizacja oprócz propagowania „obrony demokracji” prowadzi kampanie w indywidualnych przypadkach represjonowania. I tu niespodzianka! Oprócz prawdziwych aktywistów poddawanych niezaprzeczalnym represjom znajdujemy kilka bardzo wątpliwych osobistości. Wśród nich jest np. były kazachski oligarcha Muchtar Abłazow, były szef lokalnego banku BTA. Abłazow przez długi czas był protegowanym byłego prezydenta Nursułtana Nazarbajewa, obecnie podejrzanego o korupcję na wielką skalę. Władze Kazachstanu oskarżają Abłazowa o miliardy defraudacji z banku, który doprowadził na skraju bankructwa oraz o stworzenie w tym celu niezwykle nieprzejrzystej sieci spółek offshore. Za te czyny biznesmen został skazany zaocznie. Oczywiście FOD twierdzi, ze wymiar sprawiedliwości w Kazachstanie nie jest niezależny. Tymczasem Abłazow stał się ścigany za takie same działania w Londynie (gdzie wydano przeciwko niemu dwa nakazy aresztowania – 16 lutego 2012 r. i 25 lipca 2019 r.) i że w Nowym Jorku i w Fairfax (Wirginia) wszczęto kolejne procesy sądowe przeciwko byłemu bankierowi i jego wspólnikom oskarżonym o pranie zdefraudowanych pieniędzy.
Poważny francuski blog „Secret Défense” napisał 11 czerwca 2021 r.: „Muchtar Abłazow nadal cieszy się statusem uchodźcy politycznego we Francji. Ma też wielu zwolenników w Parlamencie Europejskim i może liczyć na intensywny lobbing ze strony kontrowersyjnej organizacji pozarządowej – Fundacji Otwarty Dialog w Parlamencie Europejskim, gdzie promuje swoje stanowisko.”

I nie bez powodu – kilku dobrze poinformowanych obserwatorów tej sprawy podejrzewa byłego bankiera o bycie tajnym sponsorem FOD. Organizacja oczywiście temu zaprzecza. Jednak były prawnik i współpracownik Abłazowa, obywatelka Kazachstanu, Botagoz Jardemalie (także uchodźca w Brukseli) jest również zaciekle broniona przez organizację i uczestniczyła w kilku jej wydarzeniach, w tym w konferencji online na temat sankcji jako narzędzia ochrony praw człowieka 15 kwietnia 2021 r. i konferencji na temat Chin w dniu 18 czerwca 2021 r. Jest przedstawiana jako „obrończyni praw człowieka”, chociaż najbardziej znana jest w Kazachstanie z udziału w sprawie karnej BTA, gdy była członkiem zarządu banku.
Wśród innych „nieszczęsnych ofiar represji politycznych” chronionych przez FDF znajduje się Wiaczesław Płaton – mołdawski biznesmen, domniemany organizator dużych transferów pieniężnych z Rosji i prania brudnych pieniędzy, Asłan Gagijew – założyciel grupy mafijnej „Rodzina”, związanej z zabójstwami na zlecenie (na przykład burmistrza Władykaukazu) i Nail Malutin, który kilka lat temu został ekstradowany z Austrii do Rosji w innej sprawie o defraudację. Wszyscy niesprawiedliwie prześladowani. Ciekawa grupa ludzi.

Niejasna rola Verhofstadta
Jednym z najbardziej zagorzałych obrońców FOD w Parlamencie Europejskim jest nie kto inny jak Guy Verhofstadt. Były premier Belgii, a obecnie europoseł i przewodniczący frakcji Porozumienie Liberałów i Demokratów na rzecz Europy, 18 stycznia 2018 r. podpisał apel w obronie Ludmiły Kozłowskiej, 26 września 2018 r. zaprosił ją do wygłoszenia wykładu w Parlamencie Europejskim, a 29 stycznia 2019 r. napisał wzruszający list w jej obronie przed „prześladowaniami” w Polsce. Dla broniących demokracji lobbystów drzwi jego biura są zawsze otwarte i ex-premier poświęca dużo czasu by ze swoimi szanowanymi kolegami lobbować za działalnością FOD.

Czy Guy Verhofstadt jest po prostu zdezorientowany? Czy nie ma czasu na przeczytanie licznych artykułów o tej niejasnej organizacji i jej przywódcy? A może naprawdę wierzy, że FOD jest wiarygodnym partnerem? Pytanie pozostaje otwarte.
Nie ulega jednak wątpliwości, że Guy Verhofstadt jest jednym z tych, którzy szeroko otworzyli drzwi Parlamentu Europejskiego przed FOD, mimo że organizacja ta jest, delikatnie mówiąc, wątpliwa. Oczywiście, nic nie jest jeszcze do końca wyjaśnione jasne w związku z wątpliwościami, które nagromadziły się przez kilka lat – funkcjonowaniem FOD i jej powiązaniami z postsowiecką kleptokracją. Konieczne jest dochodzenie sądowe w Belgii. Być może organizacja wyjdzie z tego śledztwa oczyszczona. A może nie? Ale wymiar sprawiedliwości w tym kraju nie wydaje się spieszyć z rozwiązaniem tej mrocznej sprawy.

Być może system obawia się wywołania gniewu Guya Verhofstadta lub innych polityków, którzy pojawiają się publicznie, gdy tylko poruszone zostaną święte „prawa człowieka”. Interesujące jednak byłoby wiedzieć, czy Bruksela, za sprawą FOD, w jakiś sposób nie stała się maszyną do prania brudnych pieniędzy dla skorumpowanych oligarchów przez oszukiwanie naiwnych europosłów.

Będzie to jednak wymagało trochę odwagi. I tego czasami brakuje najbardziej.

Na rysunku ilustracyjnym karykatura byłego premiera Belgii Guya Verhofstadta.

Opr. Adrian Morena

Udostępnij wpis:

Zapisz się na Newsletter

Bądź na bieżąco ze wszystkimi artykułami, tematami i wydarzeniami.

PROJEKT CHARYTATYWNY GLORIA VICTISspot_img

Popularne

Podobne
Podobne

Dni Pruszkowa

W majowy weekend 27 – 29 maja 2022 w...

Ostrzeżenia eksperta. Uwaga na internetowych oszustów

Angażowanie się w działalność inwestycyjną, która przyniesie nam znacznie...

Unijna Misja Adaptacji do Zmian Klimatu. Dołączyło 118 samorządów 

Komisja Europejska ogłosiła, że pierwszych 118 samorządów, w tym...

Santander Bank Polska zwycięzcą rankingu na Złoty Bank

Santander Bank Polska po raz drugi zdobył I miejsce...