W trakcie posiedzenia przewodniczący podkomisji Marcin Święcicki (PO) przypomniał, że na 52 działające kasy w przypadku 40 toczą się postępowania naprawcze, a w przypadku dwóch konieczne było ogłoszenie upadłości. Bankowy Fundusz Gwarancyjny musiał wypłacić ponad 3 mld zł, by ratować depozyty klientów SKOK. Toczy się ponad 2200 postępowań prokuratorskich w sprawach SKOK.
Z kolei posłowie Andrzej Romanek z klubu Zjednoczona Prawica oraz Jerzy Żyżyński (PiS) zaapelowali, aby nie wywoływać paniki wśród klientów kas, co mogłoby skutkować masowym wycofywaniem depozytów.
W posiedzeniu podkomisji wzięła udział Małgorzata Żmijewska, która była zarządcą komisarycznym w SKOK Wspólnota – jednej z kas, która ogłosiła upadłość. Powiedziała ona posłom, że była zdumiona charakterem kasy, która okazała się wydmuszką. Cała działalność operacyjna tej kasy została wyprowadzona do zewnętrznych firm. Ze SKOK Wspólnota szerokim strumieniem wypływały pieniądze deponentów.
Małgorzata Żmijewska powiedziała, że po przeanalizowaniu ryzyk i umów zawartych z tymi firmami stwierdziła, że głównym powodem kiepskiej kondycji instytucji były zawarte umowy na usługi outsourcingowe.

