Taką opinię przedstawił Andrzej Arendarski, prezes Krajowej Izbie Gospodarczej podczas wtorkowej (31 marca br.) debaty poświęconej efektom podwyżki akcyzy, która została wprowadzona w 2014 r. na wyroby spirytusowe. Równocześnie podkreślił, że najważniejsze jest to, by prawo podatkowe było prawem jasnym, przewidywalnym, pewnym i prostym, ale niestety w przypadku podatku akcyzowego tak nie jest.
Zdaniem ekspertów zabierających głos w dyskusji, podwyżka podatku akcyzowego na wyroby spirytusowe w 2014 r. nie przyniosła dodatkowych wpływów budżetowych, ale spowodowała spadek produkcji i problemy najmniejszych producentów. Gdy porównamy 14 miesięcy przed i po podwyżce akcyzy, to łączna produkcja spadła o 24 proc. Co więcej, okazuje się, że po zeszłorocznej podwyżce tylko 64 proc. dużych i średnich przedsiębiorstw wypracowało zysk. Przychody w tej grupie po pierwszych trzech kwartałach ub.r. były mniejsze nie tylko wobec 2013 r., ale również względem 2012 r., a to przekłada się na inwestycje tych firm – wskazywano w dyskusji.

