Poszkodowani przedstawili podkomisji swoją ocenę, z której wynika, że syndyk SKOK Wołomin nie stara się znaleźć chętnego, który przejąłby w całości majątek tej kasy, a tylko w ten sposób mogliby oni odzyskać swoje pieniądze. Apelowali do przewodniczącego podkomisji Marcina Święcickiego, by odpowiednie organy objęły nadzorem sprawę i działania syndyka.
Syndyk Lechosław Kochański, który miał przedstawić informacją o stanie realizacji postępowania upadłościowego w SKOK Wołomin, nie przybył na posiedzenie.
Członkowie podkomisji zapoznali się informacją wiceprzewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Wojciecha Kwaśniaka na temat outsourcingu w kasach oraz jego wpływu na sytuację finansową SKOK-ów.
Posłowie przygotowali wniosek do sędziego nadzorującego syndyka SKOK Wołomin o przedstawienie stanu postępowania upadłościowego kasy. Podobny wniosek ma być skierowany też do samego syndyka. W piśmie podkomisja zwraca się m.in. o informację, jakie są możliwości odzyskania przez deponentów kasy zgromadzonych środków, przekraczających gwarancje BFG. W sprawie możliwości zwrotu środków podkomisja przygotowała też wnioski do resortu finansów, przewodniczącego KNF oraz Kasy Krajowej.

