W efekcie nastąpiło nie tylko drastyczne ograniczenie przesyłek listowych (w coraz większym stopniu zastępowanych przez znacznie prostszą i mniej czasochłonną komunikację internetową), ale zarazem również zwiększenie ilości trudniejszych w obsłudze i realizacji przesyłek o wadze większej niż 50 g. Polskie serwisy aukcyjne rozwijają się w niesamowitym tempie, a ich popularność nie słabnie. Możliwości internetu zwiększają ilość i liczbę różnego rodzaju przesyłek zza granicy, które obsługują międzynarodowi potentaci, np. eBay czy Amazon. Polskie urzędy pocztowe nie były przygotowane na takie zmiany.
Ostatnie lata przyniosły wiele kontrowersyjnych pomysłów i zmian, które miały sprawić, że spółka zacznie przynosić zyski. Efektem były absurdy w typie wprowadzonej w 2008 r. sprzedaży podstawowych produktów (spożywczych czy kosmetycznych) w urzędach pocztowych. Ostatecznie po wielu, często nielogicznych, uregulowaniach prawnych doprowadzono do sytuacji, w której poczta faktycznie zarobiła pierwsze pieniądze. W 2010 r. spółka przyniosła 100 mln zł zysku (nie licząc prywatyzacji nieruchomości). Dla porównania: w 2009 r. były to 164 mln zł strat. Problem nie został jednak rozwiązany.
Coraz większe zamieszanie wokół tegorocznych pomysłów reformy rynku pocztowego spowodowało włączenie się w spór związków zawodowych, które na poczcie nadal zachowują olbrzymią siłę i możliwość oddziaływania. Kolejnymi próbami skutecznej reformy, oprócz zmian personalnych (zwolniono członków rady nadzorczej i wszczęto postępowanie kwalifikacyjne dla ich następców), miało być zmniejszenie liczby urzędów pocztowych na terenach wiejskich oraz na obrzeżach dużych miast. W ich miejsce w najbliższych miesiącach mają powstawać tzw. placówki pocztowe. Problem polega na tym, że mają być one połączone np. ze sklepami spożywczymi czy przedsiębiorstwami użyteczności społecznej, co poddaje w wątpliwość możliwość podwyższenia jakości świadczonych usług. Związki zawodowe zaniepokojone są jednak przede wszystkim dużym zakresem cięć personalnych.
Jeśli tegoroczne reformy wymagają tak dużych cięć budżetowych organizacji (w niektórych urzędach liczba pracowników zmniejszona z dziesięciu do trzech z pewnością nie zwiększy efektywności ich pracy), warto zadać sobie pytanie, gdzie trafią zaoszczędzone w ten sposób pieniądze. Na początku kwietnia Poczta Polska rozstrzygnęła przetarg na dostarczenie samochodów mających służyć firmie. Ponad 500 citroënów berlingo oraz 800 citroënów jumper dostarczyła firma Post-Tel Sp. z o.o. – przedsiębiorstwo, którego właścicielem jest… Poczta Polska. Do końca roku do dyspozycji Poczty ma trafić w sumie 1066 aut, a w 2012 r. ponad 200. Firma odpowiada również za świadczenie usług leasingowych, promocyjnych i reklamowych.
Według planów na jeden urząd pocztowy w miastach powinno przypadać 7 tys. mieszkańców, na wsiach 85 km2. W tej chwili np. w stolicy na jeden urząd przypada aż 9 tys. interesantów, a na jedno okienko 2124 osoby. Nasze miejsce w tej kolejce wciąż znajduje się hen, hen za europejskimi standardami.
DANIEL WARDZIŃSKI
Cały artykuł w numerze 5/2011 Eurogospodarki.

