Aby święta były wyjątkowe, ludzie dokładają wszelkich starań, by wszystko było idealne – wymarzone upominki dla bliskich, pięknie przybrany dom oraz wykwintne potrawy na uroczystą kolację. W spełnieniu tych wszystkich wymagań może pomóc jedynie bogaty Święty Mikołaj. Gdzie go dzisiaj znaleźć?
Odpowiedź jest prosta – w banku, który wspomoże każdego w potrzebie. Świątecznemu szaleństwu towarzyszą również drobne kradzieże, które możemy dotkliwie odczuć. Jak uchronić się przed polowaniem, w którym rolę przynęty przydzielili nam zarówno banki, jak i złodzieje? Jak przetrwać okres przedświąteczny bez większej szkody, aby spędzić święta w miłej atmosferze?
Święta Bożego Narodzenia stanowią duży wydatek dla wielu ludzi. Jak w takim razie sprostać wymaganiom rodziny i przy okazji nie zwariować? Dzisiaj Święty Mikołaj przeniósł się z Bieguna Północnego do każdego banku, gdzie rozdaje pieniądze na prawo i lewo. Wiele osób, będąc pod presją otoczenia i towarzyszącej nagonki świąt idealnych, decyduje się skorzystać z usług kredytowych. Lecz później okazuje się, że raz-raz zaciągnęło się dług z dużym oprocentowaniem, na który nie jest nas stać. Wzięcie pożyczki to decyzja, która z pewnością nie powinna być podjęta pochopnie, pod wpływem emocji, gdyż jej skutki mogą być nieodwracalne. W pośpiechu przeczytana umowa czy też niedoczytanie tekstu małym drukiem to gwóźdź do trumny dla naszych finansów.
Czy musi tak być? Oczywiście, że nie. Wzięcie pożyczki to nic złego, dzisiaj nie ma chyba takiej osoby, która kiedykolwiek nie skorzystała z pomocy banku. Najważniejsze jest to, aby dobrze przemyśleć możliwość zaciągnięcia kredytu. Należy rozpatrzyć wszystkie opcje, czyli: jaką kwotę chcielibyśmy pożyczyć, na jak długo i z jakim oprocentowaniem. Jeżeli nie dopilnujemy tego, to perspektywy na nowy rok będą mniej obiecujące. Nowy rok jest synonimem nowego początku, po co więc rozpoczynać nowy rozdział od problemów ze spłatą długu? Nie traćmy poczucia rzeczywistości! Należy również pamiętać o tym, że świąteczna gorączka zakupów stanowi niezłe łowy także dla złodziei, którzy szybko potrafią wykorzystać panujące zamieszanie. Często, podczas zwykłych zakupów, upatrują sobie tzw. łatwą zdobycz, przez co należy rozumieć osobę, która trzyma na widoku, w łatwo dostępnym miejscu, portfel lub inne przedmioty wartościowe. Pochłonięci przygotowaniami do świąt, zapominamy o przezornej ostrożności. Pamiętajmy, że tłumy to idealne warunki dla kieszonkowców, na których można się natknąć nie tylko w sklepie, lecz także na ulicy czy w środkach komunikacji miejskiej. Przede wszystkim, aby zmniejszyć prawdopodobieństwo, że zostaniemy okradzeni, należy wcielić w życie zasadę – nigdy nie należy trzymać wszystkich pieniędzy w jednym miejscu.
***
Prezenty są ważne, lecz powinny odgrywać drugorzędną rolę. Najważniejsze jest, aby spędzić te święta w miłej, rodzinnej atmosferze. Jest to czas dla naszych bliskich, czas na przemyślenia, postanowienia noworoczne. Dlatego, zanim wkroczymy w wir przygotowań świątecznych, zastanówmy się, czy pieniądze powinny przysłonić prawdziwy cel i charakter bożonarodzeniowych świąt. To ludzie, a nie pieniądze, tworzą atmosferę niezbędną do głębokiego przeżycia tych dni. Nie zapominajmy jednak o potrzebujących, dla których drobny gest może być najpiękniejszym świątecznym prezentem.
DOMINIKA SOPA
Cały artykuł w numerze 12/2013 Eurogospodarki.

