Z taśmy produkcyjnej w 2002 r. zjechał ostatni seryjny polski samochód osobowy – polonez. I ten rok można uznać za faktyczny moment zakończenia funkcjonowania masowej polskiej motoryzacji produkującej pojazdy osobowe. I chociaż do dziś z taśm produkcyjnych polskich fabryk zjeżdżają dziesiątki i setki tysięcy samochodów, są to wyroby znanych światowych marek, takich jak Fiat, Volkswagen czy Opel, które u nas ulokowały swoje zakłady produkcyjne. Natomiast o następcach malucha, dużego fiata, warszawy, poloneza czy syreny raczej możemy tylko pomarzyć.
Marka Syrena to jeden z najpopularniejszych polskich samochodów osobowych wytwarzany w latach 1957-1983. Był to dość siermiężny, wyposażony w dwusuwowy silnik, pojazd, który jednak wniósł pewien udział w rozwój rodzimej motoryzacji. Kiedy już o tej marce praktycznie zapomniano, a jej ostatnie egzemplarze na giełdach pojazdów zabytkowych zaczęły drożeć, okazało się, że jest szansa na jej odbudowę i syrenka powraca w dwóch wydaniach. Okazuje się, że równolegle prowadzone są dwa projekty: Syrena – realizowany przez firmę AK MOTOR oraz Syrenka – zaproponowana wspólnie przez kutnowską Agencję Rozwoju Regionalnego i firmy AMZ Kutno i Polfarmex. AMZ Kutno pokazało już nawet jeżdżący prototyp syrenki.
Kultowa warszawa powraca w wielkim stylu. Wymyślił i realizuje ją Michał Koziołek z Wrocławia, pasjonat motoryzacji, projektant. Odbudowa marki Warszawa to jego największe marzenie. Do pracy przystąpił wraz z grupą podobnych mu młodych pasjonatów. Pozyskano także sponsorów. W tej chwili powstaje nowoczesne ekskluzywne auto wykonane z najlepszych Materiałów (nadwozie Kevlar, silnik 5.0 V10 i moc 507 KM, napęd na tył przenoszony przez 7-stopniową skrzynię półautomatyczną, 22-calowe felgi). Wnętrze wykonane jest ze skóry, drewna i metalu. Wszystko na najwyższym poziomie technicznym i zgodnie z obecnymi trendami.
Bardzo realny jest kolejny projekt rodzimego polskiego auta stworzony przez pasjonata motoryzacji, Tomasza Ferdka, który swój samochód nazwał Kozmo. Stworzył samochód do samodzielnego montażu, złożony z ramy i nadwozia zaprojektowanych specjalnie dla tego auta, ale też z części pochodzących od modeli seryjnych. W ten sposób ma powstać mały, lekki (od 550 kg), dwuosobowy samochód sportowy z centralnie umieszczonym silnikiem. Kozmo będzie można również zamówić w postaci pojazdu gotowego do rejestracji.
W Mieleckiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej produkuje się od 2005 r. polski supersamochód. Leopard 6 Litre Roadster, będący następcą znanego przed laty Geparda. Jest to kabriolet o klasycznym kształcie sportowego pojazdu z połowy XX w.
Na rynku pojawiły się już pierwsze polskie projekty pojazdów elektrycznych. Oferuje je m.in. firma Romet, która za kwotę prawie 3 razy mniejszą od światowej konkurencji (za 32 tys. zł) proponuje model 4E. Być może lepiej będzie oceniany projekt oferowany przez Mielecką Agencję Rozwoju Regionalnego i firmy skupione w mieleckiej SSE – prototyp o nazwie ELV001. Jest uznawany za elektrycznego następcę malucha i polską szansę na hit eksportowy. To trzydrzwiowe auto, które w ponad 90% zostało zaprojektowane przez Polaków i wyglądem nie odbiega od dzisiejszych światowych standardów.
Z kolejnym polskim projektem wystąpiły Radomskie Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego, w których skonstruowano elektryczny samochód o nazwie Elipsa w dwóch wersjach: ciężarowej oraz osobowej. Obecnie trwają prace studialne nad tymi projektami i za kilka miesięcy mogą one trafić na rynek.
Tak wygląda polska oferta samochodów osobowych. Może za jakiś czas będziemy jeździć polskimi markami, jak mają możliwość Czesi czy Rumuni.
KAZIMIERZ ANDRZEJEWSKI
Cały artykuł w numerze 4/2014 Eurogospodarki.