Sezonowa produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w czerwcu br. o 0,3%, licząc m/m. W całej UE produkcja w tym ujęciu spadła także o 0,1%. Inflacja w strefie euro wyniosła w lipcu w ujęciu rocznym 0,4%, a w ujęciu m/m – -0,7%.
Przygotowywane przez Markit Economics indeksy PMI, które określają nastroje w sektorze przemysłowym, spadają od sierpnia br. zarówno w największych europejskich gospodarkach (Niemcy i Francja), jak i w całej strefie euro. Gorsza atmosfera ma też miejsce w Chinach. Po ogłoszeniu danych na giełdzie metali w Londynie zaczęły spadać ceny miedzi, co źle wróży także polskiemu gigantowi.
Spowolnienie gospodarcze jeszcze jest widoczne także w Polsce, Czechach i Rumunii. Think Tank Capital Economics ocenił wpływ kryzysu ukraińskiego na sytuację gospodarczą regionu Europy Środkowej. W ocenie analityków najszybciej w regionie rozwijają się Węgry. W II kwartale br. wzrost PKB 1 r/r. Węgier wyniósł aż 3,9% oraz o 0,8% kw/kw. To rezultat luźnej polityki fiskalnej i pieniężnej. Węgierski urząd statystyczny prognozuje, że w tym roku PKB Węgier wzrośnie o 3%. Węgry zawdzięczają taki wynik przede wszystkim zwiększeniu o 11% produkcji przemysłowej.
Eksperci gorzej widzą gospodarki Polski, Czech, Słowacji, Rumunii i Bułgarii, chociaż nie przewidują w najbliższych miesiącach i kwartałach ich kurczenia się, jednak tempo wzrostu będzie wolniejsze niż obserwowane z początkiem 2014 r.
Tempo wzrostu Polski szacują na 0,6% kw/kw (3,2% r/r). Już lipcowy wskaźnik koniunktury PMI (49,4 pkt) pokazał recesję w polskim przemyśle – pierwszą od czerwca 2013 r.
Według Głównego Urzędu Statystycznego, produkcja w lipcu, liczona r/r, wzrosła o 2,3%. Zdaniem analityków z Ministerstwa Gospodarki, w sierpniu produkcja przemysłowa wzrosła o 2,6%, co by świadczyło o kolejnej poprawie dynamiki wzrostu. MG oczekuje przyspieszenia tempa wzrostu produkcji w budownictwie. Podobno we wrześniu i październiku dynamika może spaść w okolice zera. Po prostu na polskiej gospodarce odbije się pogarszająca się sytuacja gospodarcza w Niemczech, które są największym partnerem handlowym Polski. Dodatkowo, Fitch Ratings przewiduje, że gospodarka Ukrainy skurczy się w 2014 r. o 5%, MFW przewiduje spadek o 6,5%, a Oxford Economics – nawet o 8%. Ubiegłoroczny wzrost PKB był zerowy.
Zdaniem szefa Europejskiego Banku Centralnego, w najbliższym czasie negatywny wpływ na kondycję europejskiej gospodarki będzie miał wzrost napięcia geopolitycznego związany z zaostrzającym się konfliktem między Rosją a Zachodem. Wiele wskazuje na to, że sankcje nałożone przez Rosję na kraje UE mogą spowodować znaczący spadek PKB. Jak wskazuje gazeta „The Wall Street Journal”, odbudowa strefy euro okazała się zbyt nietrwała, aby móc wytrzymać wstrząsy z zewnątrz i napięcia geopolityczne.
Czy Unia Europejska zniesie sankcje nałożone na Rosję w ciągu najbliższych miesięcy? Eskalacja wojny handlowej będzie nie do zniesienia zarówno dla Rosji, jak i dla UE. Dlatego Unia prawdopodobnie zniesie sankcje w przeciągu 1-3 miesięcy. Rosja zrobi podobnie, znosząc ograniczenia w handlu z krajami UE. Nie możemy doprowadzić do wzajemnego gwarantowanego zniszczenia, przynajmniej w kategoriach ekonomicznych!
Embargo Rosji na zakup owoców i warzyw będzie kosztować UE 6,7 mld euro strat i dodatkowo zwiększy liczbę bezrobotnych o 130 tys. osób – podali analitycy holenderskiego banku ING. „Potencjalny wpływ rosyjskiego embarga na przywóz produktów rolnych nie ogranicza się do utraty psujących się owoców i warzyw – podkreśla ekonomista ING Raoul Leering. – Dodatkowym kosztem może być w szczególności utrata 130 tys. miejsc pracy”. Według analityków banku, w kategoriach pieniężnych, największe straty poniesione zostaną przez Niemcy – ok. 1,3 mld euro. Redukcją zatrudnienia najbardziej dotknięta ma być Polska, która straci ok. 23 tys. miejsc pracy. Na ograniczeniach handlu z Rosją najbardziej ucierpią kraje bałtyckie: Litwa może stracić 0,4% PKB, Estonia – 0,35%, a Łotwa – 0,2%.
Rafał Mościcki z portalu Biztok.pl zakłada, że sankcje i wojna handlowa z Rosją mogą nas kosztować aż 90 mld zł, a w optymistycznym rachunku „tylko” 25 mld zł. W skali makro ryzykujemy straty rzędu 1% PKB – wynika z kolei z szacunków Krzysztofa Kolany, głównego analityka Bankier.pl. Rosyjskie embargo na zachodnią żywność spowoduje, zdaniem analityków, wzrost inflacji w Rosji na 7,5-8%. PKB Rosji w lipcu 2014 r. spadł o 0,2% r/r.
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 10/2014 Eurogospodarki.

