Strona główna Archiwum Pożyczka lichwiarska i jej konsekwencje

Pożyczka lichwiarska i jej konsekwencje

0
Pożyczka lichwiarska i jej konsekwencje

Mowa tu o instytucjach pozabankowych, nazywanych również parabankami, zajmujących się oferowaniem usług podobnych do bankowych. Do tego typu instytucji należą m.in. towarzystwa ubezpieczeniowe, kantory wymiany walut, fundusze inwestycyjne czy kasy pożyczkowe. Te ostatnie cechuje dość wysokie oprocentowanie udzielanych pożyczek.

Jedną z form stosunków kredytowych między wierzycielem a dłużnikiem, polegającą na pobieraniu wygórowanych procentów za pożyczone pieniądze, jest pożyczka lichwiarska.
Osoba (dłużnik) może bronić się przed skutkami pożyczki lichwiarskiej, wykorzystując przepisy ogólne prawa cywilnego, jak i regulacje ogólnej części zobowiązań. W pierwszej kolejności, w razie pozwania przez wierzyciela w procesie o zapłatę, dłużnik może bronić się najbardziej ogólnym przepisem, zarzucając nadużycie prawa przez wierzyciela (art. 5 kc). W tej sytuacji konieczne jest jednak sformułowanie przez dłużnika normy, którą wierzyciel naruszył i jej uzasadnienie – w znacznej mierze będzie to determinowane okolicznościami faktycznymi danej sprawy. Zarzut ten w zasadzie łączy się z naruszeniem przez wierzyciela art. 58 § 2 kc, czyli naruszeniem zasad współżycia społecznego.
Dłużnik może również bronić swoich praw przy wykorzystaniu instytucji wyzysku uregulowanej w art. 388 kc. Zgodnie z ustawą Kodeks cywilny, wyzysk polega na tym, że jedna ze stron umowy – w tej sytuacji wierzyciel – wyzyskując przymusowe położenie, niedołęstwo lub niedoświadczenie drugiej strony – w tej sytuacji dłużnika – w zamian za swoje świadczenie przyjmuje albo zastrzega dla siebie lub osoby trzeciej świadczenie, którego wartość w chwili zawarcia umowy przewyższa w rażącym stopniu wartość jej własnego świadczenia.
Spośród wszystkich form kredytu pożyczka od lichwiarza jest zdecydowanie najdroższa i potencjalnie niebezpieczna. Dlatego, poszukując bezpiecznego źródła wsparcia finansowego pożyczki, należy dokonać rozsądnej analizy. Warto zacząć na przykład od banków, ponieważ są one objęte największą kontrolą ze strony państwa; ich działalnością zajmuje się nie tylko Urząd Konkurencji i Konsumentów, ale i wyspecjalizowany urząd (Komisja Nadzoru Finansowego). Należy wiedzieć, że bankierzy zwykle nie pozwalają sobie na obchodzenie Ustawy antylichwiarskiej, więc faktyczne oprocentowanie ich pożyczek może być wysokie, ale rozsądne.
KAMIL SPRYSZAK
Cały artykuł w numerze 10/2014 Eurogospodarki.