Strona główna Archiwum ARiMR realizuje Wspólną Politykę Rolną UE

ARiMR realizuje Wspólną Politykę Rolną UE

0
ARiMR realizuje Wspólną Politykę Rolną UE

Wieś zmienia oblicze, stając się atrakcyjnym miejscem do prowadzenia rolniczej i nierolniczej działalności gospodarczej, poszukiwania pracy, ale także do zamieszkania. Wielka jest w tym także zasługa ARiMR. Przez 20 lat przekazaliśmy naszym beneficjentom prawie 200 mld zł i dzięki temu udało się uruchomić oraz zrealizować wiele procesów na terenach wiejskich czy w przemyśle przetwórstwa spożywczego. Z pewnością można powiedzieć, że za taką kwotę można było dokonać jeszcze więcej. Ale musimy też brać pod uwagę specyfikę polskiej wsi i konieczność nadrobienia ogromnego dystansu do najlepszych. Porównując nasze rolnictwo do tego w Europie Zachodniej, musimy pamiętać, że tam już od ponad 50 lat funkcjonują zasady rynkowe wspomagane instrumentami Wspólnej Polityki Rolnej.
Takie możliwości wsparcia u nas jeszcze kilkanaście lat temu pozostawały tylko w sferze marzeń. Polska jest dopiero na początku drogi, ale jednak osiągnęliśmy wyraźny postęp i, co ważne, już doganiamy tych będących przed nami. Widać to zwłaszcza jak się spojrzy na wyniki i dynamikę wzrostu polskiego eksportu żywności. Ku zaskoczeniu konkurencji staliśmy się potęgą w eksporcie żywności i to nie tylko surowców, czyli płodów rolnych, ale także produktów już przetworzonych w zakładach zlokalizowanych w Polsce. W 2013 r. eksport produktów rolno-spożywczych osiągnął rekordową wartość – prawie 20 mld euro. Przykładem szczególnego sukcesu jest sektor owocowo-warzywny, który świetnie się zorganizował, tworząc grupy producenckie.
Teraz mają one najnowocześniejsze technologie, przechowalnie, chłodnie czy maszyny do pakowania towaru. Polscy producenci kupowali je najczęściej 2-3 lata temu, a sprzęt zachodnich producentów owoców ma średnio ponad 10 lat. Dlatego w efekcie jesteśmy największym eksporterem jabłek w Europie, a trzecim na świecie. Niewielu może wie, że właśnie na terenie Polski znajdują się obecnie najnowocześniejsze w UE przetwórnie ryb. Nie dziwi więc, że ich produkty podbiły już wiele rynków na świecie.

Jakie są efekty wsparcia udzielonego do tej pory przez Agencję?

– Zmiany na polskiej wsi są zauważalne chyba przez nas wszystkich. Widać, jak unowocześniła się duża część gospodarstw rolnych czy przedsiębiorstw zajmujących się przetwórstwem rolno-spożywczym. Wieś zmienia oblicze, stając się atrakcyjnym miejscem do prowadzenia rolniczej i nierolniczej działalności gospodarczej, poszukiwania pracy, ale także do zamieszkania. Wielka jest w tym także zasługa ARiMR. Jak już wspomniałem, przez 20 lat przekazaliśmy naszym beneficjentom prawie 200 mld zł i dzięki temu udało się uruchomić oraz zrealizować wiele procesów na terenach wiejskich czy w przemyśle przetwórstwa spożywczego. Z pewnością można powiedzieć, że za taką kwotę można było dokonać jeszcze więcej. Ale musimy też brać pod uwagę specyfikę polskiej wsi i konieczność nadrobienia ogromnego dystansu do najlepszych. Porównując nasze rolnictwo do tego w Europie Zachodniej, musimy pamiętać, że tam już od ponad 50 lat funkcjonują zasady rynkowe wspomagane instrumentami Wspólnej Polityki Rolnej. Takie możliwości wsparcia u nas jeszcze kilkanaście lat temu pozostawały tylko w sferze marzeń. Polska jest dopiero na początku drogi, ale jednak osiągnęliśmy wyraźny postęp i, co ważne, już doganiamy tych będących przed nami. Widać to zwłaszcza jak się spojrzy na wyniki i dynamikę wzrostu polskiego eksportu żywności. Ku zaskoczeniu konkurencji staliśmy się potęgą w eksporcie żywności i to nie tylko surowców, czyli płodów rolnych, ale także produktów już przetworzonych w zakładach zlokalizowanych w Polsce. W 2013 r. eksport produktów rolno-spożywczych osiągnął rekordową wartość – prawie 20 mld euro. Przykładem szczególnego sukcesu jest sektor owocowo-warzywny, który świetnie się zorganizował, tworząc grupy producenckie. Teraz mają one najnowocześniejsze technologie, przechowalnie, chłodnie czy maszyny do pakowania towaru. Polscy producenci kupowali je najczęściej 2-3 lata temu, a sprzęt zachodnich producentów owoców ma średnio ponad 10 lat. Dlatego w efekcie jesteśmy największym eksporterem jabłek w Europie, a trzecim na świecie. Niewielu może wie, że właśnie na terenie Polski znajdują się obecnie najnowocześniejsze w UE przetwórnie ryb. Nie dziwi więc, że ich produkty podbiły już wiele rynków na świecie.

Jak pan ocenia budżet na rozwój rolnictwa i polskiej wsi na lata 2014-2020?

– To nasz wielki polski sukces. A to dlatego, że w budżecie Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2014-2020 wraz ze środkami, które będą przesunięte z Funduszu Spójności, nasze rolnictwo i tereny wiejskie mają otrzymać dofinansowanie w wysokości przekraczającej 178 mld zł. Ten budżet będzie więc większy niż poprzedni, pomimo tego, że cały unijny budżet na Wspólną Politykę Rolną jest mniejszy o ok. 11% w stosunku do poprzedniego. Większość środków z WPR trafi do naszych rolników i przedsiębiorców oraz mieszkańców terenów wiejskich za pośrednictwem ARiMR, która tak, jak do tej pory, będzie Agencją Płatniczą UE. To jest kolejne wyzwanie dla nas, gdyż nowa WPR niesie, wraz z ogromem środków do rozdzielenia, także zmiany w zasadach ich przyznawania. Te nowe zasady udzielania wsparcia nazywa się „zazielenieniem”. Przewidują one przede wszystkim uzależnienie przyznania 30-proc. dopłat bezpośrednich od spełniania przez rolników wymogów ekologicznych. Ten „zielony przepis” wejdzie w życie w 2015 r. Obecny rok jest okresem przejściowym, w którym płatności bezpośrednie będą udzielane na dotychczas obowiązujących zasadach. Jednak od 2015 r. rolnicy nie otrzymają 30-proc. bezpośrednich dopłat, jeśli nie będą dywersyfikowali upraw. W praktyce oznacza to, że jeśli będą chcieli otrzymywać pełne dopłaty, to będą musieli utrzymywać pastwiska, wygospodarowywać obszary proekologiczne lub stosować inne „równoważne” środki ochrony przyrody. Tu jednak trzeba od razu wyjaśnić, że w przypadku Polski z tych wymogów będzie wyłączonych aż ponad 80% gospodarstw, gdyż są tak małe, że ta proekologiczna reforma ich nie dotyczy. Unia stawia też na odmłodzenie wsi i temu mają służyć m.in. korzystne dla młodych rolników – czyli tych, którzy nie osiągnęli jeszcze 40. roku życia – zasady przyznawania płatności bezpośrednich. W ramach tych dopłat mają otrzymywać przez 5 lat o 25% więcej pieniędzy niż pozostali rolnicy. Na ten cel kraje UE będą przeznaczać 2% z całej puli ustalonej na te płatności. W Polsce jest w sumie ok. 100 tysięcy młodych rolników, którzy będą mogli z tego skorzystać. Stanowią oni grupę ok. 7% wszystkich otrzymujących dopłaty. Będą też zwiększone premie na start „Młodych rolników” w samodzielne gospodarowanie udzielane z PROW na lata 2014-2020. Dla wszystkich naszych rolników ważne jest, że nowa unijna WPR zakłada stopniowe wyrównywanie dopłat we wszystkich państwach. Oznacza to podnoszenie wysokości dopłat w krajach, w których dopłaty bezpośrednie do hektara są niższe od 90% średniej unijnej, co m.in. dotyczy Polski. Procentowe podnoszenie dopłat średniej unijnej ma następować stopniowo w latach 2015-2020, gdy we wszystkich krajach UE dopłaty nie będą mogły być mniejsze niż 196 euro/ha. Podnoszenie wysokości dopłat w krajach, które są poniżej średniej, ma być sfinansowane przez państwa, w których dopłaty są powyżej unijnej średniej. Trzeba podkreślić, że Polska przekonała całą Unię do tego, że kraje, które otrzymują dopłaty na poziomie poniżej 90% średniej UE, będą mogły przesuwać na wypłatę dopłat do 25% środków z II filaru WPR, czyli z Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020. Przewidujemy, że nasze dopłaty zostaną dzięki tej możliwości podniesione do 240 euro/ha. To będzie oznaczało, że w zasadzie wysokość dopłat, które dostaną nasi rolnicy, zrówna się z wielkością dopłat obowiązujących w Niemczech czy Francji. Jeśli chodzi o tzw. II filar Wspólnej Polityki Rolnej UE, czyli Program Rozwoju Obszarów Wiejskich, to w nowej perspektywie na lata 2014-2020 Priorytety Komisji Europejskiej przyniosły połączenie starych i nowych elementów. Środki, które sprawdziły się w latach 2007-2013, zachowano i zaktualizowano, ale dodano też nowe – służące m.in. podnoszeniu konkurencyjności europejskiego rolnictwa i jego innowacyjności. Przyświecała tu troska, by środki były wykorzystywane jeszcze bardziej efektywnie oraz precyzyjniej odzwierciedlały priorytety polityki rozwoju obszarów wiejskich. Unia chce, żeby rozwój gospodarczy i cywilizacyjny brał pod uwagę zmiany klimatyczne i troskę o środowisko naturalne. Polska wersja PROW na lata 2014-2020 jeszcze czeka na ostateczne zatwierdzenie. Dla młodych polskich rolników, oprócz większych dopłat bezpośrednich, przewidziano premie na start w wysokości 100 tys. zł. Podobnie jak dotychczas, także w projekcie nowego PROW środki na wspieranie modernizacji gospodarstw rolnych będą należały do największych, ale pomoc będzie uzależniona od rodzaju inwestycji. Dla przykładu, 1,5 mln zł będzie można otrzymać na inwestycje w produkcję prosiąt, 500 tys. zł na wsparcie inwestycji budowlanych, a 200 tys. zł na dofinansowanie zakupu maszyn i urządzeń do produkcji. Maksymalny poziom wsparcia będzie więc wyższy niż w poprzednim okresie programowania, kiedy maksymalnie można było otrzymać 300 tys. zł. Co ważne, pojawia się nowy rodzaj wsparcia: premia na restrukturyzację małych gospodarstw. Wspólna Polityka Rolna w strategii „EUROPA 2020” zakłada teraz „mocniejsze” wspieranie gospodarstw rodzinnych. Tyle można powiedzieć w największym skrócie, ale widać, ile nas w Agencji czeka pracy. Również polska wieś i rolnicy muszą przygotować się do absorpcji tych nowych ogromnych środków.

Dziękuję za rozmowę.

ANDRZEJ KAZIMIERSKI
Cały wywiad w numerze 5/2014 Eurogospodarki.