Szanse nigdy nie były i nadal nie są takie same. Mimo to panie nie zamierzają się poddać. Coraz odważniej pukają do drzwi wielkiego świata gospodarki, udowadniając przy tym, że doskonale nadają się do pracy na wysokich i odpowiedzialnych stanowiskach kierowniczych.
Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2013 r. przez organizację Gender Equality Project, 30% stanowisk menadżerskich w firmach powinno być obsadzonych kobietami. Niestety, teoria ta nijak ma się do rzeczywistości, co najlepiej obrazuje średnia w Polsce, która wynosi obecnie niewiele ponad 10%. Tę smutną statystykę dopełnia fakt, że zaledwie 4% przedstawicielek płci pięknej pełni funkcje zarządcze w spółkach z listy TOP 500 „Forbesa”. Potwierdza to, że problem nieprzestrzegania zasad równości jest zjawiskiem powszechnym nie tylko w Polsce, ale i w ogólnoświatowej skali.
– Kobiety rzadziej pełnią funkcje kierownicze, ponieważ są pomijane przy awansie – uzasadnia dr Halina Sobańska, prezeska Stowarzyszenia Aktywne Kobiety, i dodaje: – To zjawisko nazywa się „szklany sufit”, „lepka podłoga”.
Nie inaczej jest w samorządzie, gdzie zjawisko szklanego sufitu widać jak na dłoni. Co prawda, jak się obecnie szacuje 70-80% pracowników urzędów miast, gmin czy powiatów stanowią kobiety, ale zazwyczaj nie udaje im się przebić powyżej stanowiska specjalisty. Odpowiedzialne funkcje menadżerskie sprawuje zaledwie garstka.
Choć wielu mężczyzn, słysząc to, zapewne uśmiechnie się z niedowierzaniem – kobiety pod wieloma względami przewyższają ich jako menadżerowie. Wpływają na to zarówno wrodzone predyspozycje, jak i wiedza oraz umiejętności, które często zdobywają z większą sumiennością i zapałem niż ich męscy koledzy po fachu.
O tym, że głęboko utrwalone w społecznej świadomości stereotypy dotyczące roli kobiet w samorządzie czy biznesie są krzywdzące, najlepiej świadczą one same. Choć w mniejszości, przedstawicielki płci pięknej udowadniają, że nie boją się wielkich wyzwań ani odpowiedzialności. Potrafią być skutecznymi menedżerkami, doskonałymi gospodyniami jednostek samorządowych, motorami napędowymi wielkich przedsięwzięć i potężnych międzynarodowych korporacji. Gdy trzeba, nie brakuje im przysłowiowej ikry! Sprawdzają się świetnie w zawodach i branżach, które od zawsze uznawane były za bastion męskości, łamiąc tym samym stereotyp matki Polki – istoty podporządkowanej swojemu mężowi i niepoddającej w wątpliwość jego nieomylności. Wiele kobiet jest żywym dowodem na to, że Polka potrafi! Podobno wiek XXI jest wiekiem kobiet.
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 3/2014 Eurogospodarki.

