Bycie humanistą się nie opłaca. Obserwatorzy rynku pracy już od dobrych kilku lat są zgodni, że dla osób z tym wykształceniem brakuje pracy i z całą pewnością będzie brakować. Powód takiego stanu rzeczy jest banalnie prosty. Polskie uczelnie co roku „produkują” zbyt wielu absolwentów polonistyki, socjologii czy kulturoznawstwa. Tymczasem obecny rynek wyraźnie sygnalizuje zgoła odmienne zapotrzebowanie na specjalistów w dziedzinie nauk ścisłych.
Osoby wybierające się na kierunki humanistyczne zdają się jednak ignorować pojawiające się ostrzeżenia. Niestety, w ich przypadku, gdy przychodzi moment odebrania dyplomów, często młodzieńcze wyobrażenia brutalnie weryfikuje szara rzeczywistość urzędu pracy.
O podobnych problemach nie słyszą na co dzień absolwenci studiów technicznych. Dynamiczny rozwój nowych technologii sprawił, że o pracę nie muszą martwić się osoby związane z branżą IT. Doskonałe perspektywy finansowe i rozwoju zawodowego czekają również na inżynierów budownictwa, robotyki czy choćby przyszłych geodetów. Aby być spokojnym swojej zawodowej przyszłości, niezmiennie warto wybrać się na kierunki o długoletniej i ugruntowanej renomie, takie jak medycyna, prawo czy architektura
Problem niedopasowania systemu nauczania w szkolnictwie wyższym do obecnych i przewidywanych zmian na rynku pracy wydaje się nawarstwiać. Zauważyli to również przedstawiciele władz państwowych, którzy czynią starania, aby osoby idące na studia mogły z większym optymizmem spoglądać w kierunku przyszłej kariery. Niestety, daleko wciąż do oczekiwanego happy endu. Rozpoczęty w 2008 r. rządowy program „Kierunków zamawianych” nadal pozostawia wiele do życzenia. Idea zakładająca m.in. motywacyjne stypendia dla najlepszych studentów i dofinansowanie uczelni, które prowadzą kierunki uznane za kluczowe dla gospodarki, póki co nie okazała się skutecznym lekarstwem na problemy rynku pracy.
Wybierając się na studia, należy pamiętać również o tym, że jakość kształcenia na tym samym kierunku, ale na innych uczelniach, może być diametralnie inna. Szkoły wyższe różnią się poziomem nauczania, prestiżem i w różnym stopniu przygotowują do przyszłej kariery zawodowej. Aby podjąć słuszną decyzję, warto więc zajrzeć do przeprowadzonego przez firmę Sedlak & Sedlak Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń 2012, które wskazuje, gdzie nauka się „opłaca”. Według danych, najlepiej zarabiają dziś absolwenci Szkoły Głównej Handlowej, którzy średnio mogą liczyć na miesięczne zarobki w granicach 8100 zł brutto. Na podium znalazły się również Politechnika Warszawska (7000 zł) i Politechnika Gdańska (5875 zł). Jak widać, wybór odpowiedniej uczelni to już połowa sukcesu!
DANUTA KUŚ
Cały artykuł w numerze 9/2013 Eurogospodarki.

