W spór zaangażowane są nie tylko urzędy celne i kontroli skarbowej, także Ministerstwo Finansów oraz sądy, łącznie z tym najwyższym – NSA. Przedsiębiorcom grożą gigantyczne kary do zapłacenia, jeśli przegrają sprawy z „fiskusem”. Dlatego w październiku ub. r. przyszli z wyjącą syreną i transparentami pod gmach rządu oraz pod wieżowiec Telewizji Polsat. Wtedy właśnie nadawano na żywo program „Państwo w Państwie” w obronie Anny Kubis – właścicielki stacji oleju opałowego od 2000 r. w Krzycku Wielkim w Wielkopolsce, oskarżanej przez urzędników o uszczuplenia akcyzowe. Grozi jej zapłacenie prawie pół miliona podatku akcyzowego wraz z odsetkami.
Kontrole w firmach sprzedających olej opałowy „wykazały” nieścisłości, nieprawidłowości i poważne kłopoty przedsiębiorców. Przede wszystkim kontrolerzy zarzucili sprzedawcom oleju opałowego, że oświadczenia, które przyjmowali od kupujących olej opałowy, mają nieprawdziwe dane. Na przykład, fikcyjne nazwisko lub nieprawdziwy adres, czy nr dowodu osobistego kupującego. Zdaniem poszkodowanych właścicieli firm, wystarczył nawet drobny błąd w wypisywanych przez kupujących oświadczeniach, by urzędnicy uznali je za nieważne.
W 2009 r. rozpoczął się spór w sądach. Trwa do dziś. Początkowo opinia Izby Skarbowej w Poznaniu oraz wyrok w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym w Poznaniu korzystne dla pani Anny, po odwołaniach Izby Celnej w Poznaniu i Ministerstwa Finansów – niekorzystne. Groziło jej zapłacenie prawie pół miliona podatku akcyzowego wraz z odsetkami.
Dla niej i dla jej rodziny byłaby to tragedia. W obronie Anny Kubis stanął sam wojewoda Wielkopolski. Wstrzymał wykonanie sankcji ze względu na kontrowersyjne orzeczenia i niejasne przepisy. No bo, jak karać pracownika firmy, że kupujący olej opałowy podali na oświadczeniach zakupu tego oleju fałszywe dane, skoro właściciel firmy w tamtych latach nie miał prawa sprawdzać ich danych!? Jak podważać legalność dystrybutora oleju opałowego, skoro był wystawiony dokument jego legalizacji?! I był aktualny w czasie kontroli?!
Wojewoda wstrzymał egzekucję zasądzonych sankcji podatkowych. – Sprawy wychodzą powolutku na prostą – dodaje adwokat Anny Kubis. Celnicy nie dali jednak za wygraną. Skoro wojewoda wstrzymał egzekucję do czasu wyjaśnienia konfliktu i prawomocnego wyroku, to oni „położyli rękę”’ na nowo budowanym domu państwa Kubis. Pani Anna też nie daje za wygraną. Walczyła z Ministrem Finansów o wydanie interpretacji przepisów dotyczących prawa akcyzowego. I w końcu wygrała! 29. listopada 2011 r. sędzia NSA odrzucił skargę Ministerstwa Finansów na korzystną dla Anny Kubis decyzję WSA.
ADAM BOGORYJA-ZAKRZEWSKI
Cały artykuł w numerze 2/2012 Eurogospodarki.

