Np. jaki realizuje Dania. Jej wystarczalność energetyczna ma być zapewniona od 2050 r. tylko w oparciu o elektrownie ekologiczne. W Niemczech już od kilka lat realizowany jest program tzw. energetyki rozproszonej. Ponadto, Niemcy są europejskim liderem w wykorzystaniu biogazu oraz światowym eksporterem tej technologii – mają ok. 5 tys. instalacji o łącznej mocy ponad 1900 MWel. Podobnie czynią Austriacy. I to z imponującym skutkiem.
Zgodnie z założeniami, opracowanego przed rokiem przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi programu „Innowacyjna energetyka – rolnictwo energetyczne”, do końca 2020 r. każda gmina na terenie kraju powinna mieć choćby jeden zakład produkujący energię elektryczną z biomasy. Niestety, realizacja idzie – szczególnie w regionie północno-wschodnim – jak po grudzie.
O wiele lepiej idzie na południu Polski. W Połańcu zbudowany zostanie tzw. Zielony Blok, największy w świecie blok energetyczny opalany wyłącznie z biomasą. Jego moc wyniesie 190 MW. Spalać zaś będzie biomasę drzewną oraz rolniczą, głównie pelety ze słomy. Inwestycję, obliczoną na miliard złotych, zrealizuje GDF SUEZ Energia Polska SA. Budowa ma zostać ukończona w 2012 r.
Prawie 3 GW zainstalowanej mocy mają istniejące w Polsce odnawialne źródła energii elektrycznej – informował Urząd Regulacji Energetyki. Tyle, ile planowana moc jednej elektrowni atomowej w Polce. W Polsce jest ponad 1,5 tys. takich instalacji. Najwięcej mocy mają elektrownie wiatrowe, które są w stanie produkować energię z mocą 1389 MW. Jest też ponad 160 elektrowni na biogaz. Ich łączna moc wytwórcza przekraczała 97,28 MW energii. Z elektrowni na biomasę, których jest zaledwie 19, można było wyprodukować w sumie więcej energii niż w biogazowniach – mają one łączną moc 421,3 MW. Są też 44 instalacje wytwarzające prąd elektryczny poprzez współspalanie biomasy z paliwami kopalnymi. Teoretyczny potencjał rozwojowy biogazu w rządowym projekcie oszacowano na 5 mld m3 rocznie (osiągalny przy równoczesnym wykorzystaniu produktów ubocznych rolnictwa oraz wprowadzeniu celowych upraw energetycznych na substraty do biogazowni na powierzchni ok. 700 tys. ha).
Resort rolnictwa przygotował zmianę prawa, która zwiększa ze 100 do 500 tys. zł maksymalne dotacje do budowy lub modernizację biogazowni rolniczych. Dotacja w formie refundacji do 50% kosztów kwalifikowanych, będzie mogła być wydana m.in. na budowę lub modernizację budynków, zakup urządzeń lub środków transportu. – Podwyższenie limitu wynika z wyższych kosztów tego typu inwestycji. Szacuje się, że koszt budowy biogazowni rolniczej o mocy zainstalowanej odpowiadającej 100 kW wynosi ok. 1 mln zł – czytamy w komunikacie MRiRW. Preferowane będą małe gospodarstwa z biednych gmin, posiadające stosunkowo dużo gruntów na obszarach o niekorzystnych warunkach gospodarowania.
Do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, która dysponuje środkami na wsparcie m.in. budowy biogazowni rolniczych w ramach Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich, trafiło tylko 13 wniosków o dofinansowanie takich inwestycji na nowych warunkach. Aż dziesięć z nich wpłynęło do wielkopolskiego oddziału ARiMR. Dwa do warszawskiego, a jeden do toruńskiego. Nieco większym zainteresowaniem cieszyły się konkursy na pieniądze, którymi dysponuje Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. W zakończonym w połowie 2011 r. naborze na wsparcie odnawialnych źródeł energii zakwalifikowano 23 wnioski o dofinansowanie biogazowni w łącznej wysokości 376 mln zł (całkowita wartość projektów objętych wsparciem to 555 mln zł).
Według danych Instytutu Energetyki Odnawialnej, w Polsce inwestycji w biogazownie jest najwięcej w województwach: wielkopolskim, lubelskim i zachodniopomorskim. Zgodnie z krajowym planem działania w zakresie energii ze źródeł odnawialnych, zapotrzebowanie na energię elektryczną i ciepło z biogazowni, bez względu na jej rodzaj, wzrośnie do 2020 r. dziesięciokrotnie w stosunku do 2010 r. Do tego czasu w gminach dysponujących potencjałem dla produkcji biogazu rolniczego powinna powstać średnio jedna taka instalacja.
Sporo inicjatyw powstało m.in. na Suwalszczyźnie, ale pewnie żadna nie zostanie zrealizowana z powodu protestów mieszkańców. Ludzie boją się takiego sąsiedztwa, a samorządy, w obawie przed utratą głosu ludu, popierają takie protesty.
Z kolei ułatwienia dla przedsiębiorstw produkujących biogaz rolniczy wprowadziła nowelizacja prawa energetycznego z 19 sierpnia 2011 r. Nowe przepisy zwalniają z opłaty skarbowej czynności związane z prowadzeniem rejestru biogazowni rolniczych. Pozwalają także na zwolnienie z opłat biogazowni wtłaczających gaz do sieci dystrybucyjnej gazowej. Pomocne może być Ministerstwo Gospodarki, które opublikowało na swojej stronie internetowej „Przewodnik dla inwestorów zainteresowanych budową biogazowni rolniczych”.
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 1/2012 Eurogospodarki.

