Ta forma pomocy, poza względami finansowymi, z roku na rok przyciąga coraz większą liczbę młodych osób również dlatego, że warunki niezbędne do jej otrzymania są niezwykle proste i przystępne. Wystarczy posiadać indeks uczelni wyższej (także prywatnej), rozpocząć naukę przed ukończeniem 25 roku życia i przedstawić poręczenie majątkowe dwóch tzw. żyrantów. To nie koniec! Dla osób mieszkających na terenach wiejskich, gdzie dochody są zazwyczaj niższe, poręczeń spłaty kredytu w trudnych przypadkach udziela Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Kredyt studencki, jak każda inna forma zadłużenia, niesie ze sobą pewne zagrożenia, które w konsekwencji źle podjętych decyzji mogą być pierwszym krokiem w stronę poważnych kłopotów. To prawdziwa próba charakteru i zaufania do samego siebie oraz twardy test z wewnętrznej samodyscypliny i odpowiedzialności. O ile osoba niezdolna do spłaty kredytu studenckiego z powodu wypadku losowego lub trudnej sytuacji życiowej (nagła choroba, niepełnosprawność) może liczyć na całkowite lub częściowe umorzenie zadłużenia, o tyle student przerywający naukę z własnej winy nie ma szans na żadną taryfę ulgową. Takie postępowanie jest jednoznaczne z zerwaniem umowy z bankiem, a to rodzi konieczność natychmiastowej spłaty pożyczki, niezwłocznie i z oprocentowaniem 25% wyższym niż przewidziane po ukończeniu nauki!
DANUTA KUŚ
Cały artykuł w numerze 12/2011 Eurogospodarki.

