Obecnie terytorium Krymu to powierzchnia upraw kultur zbożowych, jedynego kierunku upraw wspieranego przez ukraińską władzę. Tu widok stada bydła to wyjątkowe zjawisko, bo tu – tak jak na całej Ukrainie – nie produkuje się mięsa, nie hoduje się krów mlecznych, bydła rzeźnego czy tucznika. Brak profesjonalnych hodowli spowodowany jest m.in. problemami z energią i słabą elektryfikacją na obszarach stepowych. Krymscy rolnicy twierdzą, że szansą dla nich na ożywienie regionu i wykorzystanie nieuprawianych obszarów są źródła energii odnawialnej, ale dotąd nie ma rozwiązań prawnych stwarzających nowe możliwości rozwoju ich regionu.
Krymskie władze wysłały ostatnio wyraźny sygnał do Kijowa. Premier krymskiej autonomii Wasylij Drzarty na posiedzeniu swojego rządu powiedział, że na Krymie niezbędne jest wprowadzenie współczesnych technologii do pozyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Ponadto w krymskim Saki odbyła się konferencja poświęcona wdrażaniu energooszczędnych technologii, na której stwierdzono, że teraz na pierwszym planie są kwestie związane z osiągnięciem oszczędności w dotychczasowych zasobach energetycznych. Uczestnicy konferencji zostali uświadomieni, że na świecie coraz bardziej popularne stają się alternatywne metody wytwarzania energii, np. kolektory słoneczne, pompy cieplne czy elektrownie wiatrowe. Co roku na Krymie zwiększa się popyt na instalacje kolektorów słonecznych i systemów do produkcji wody ciepłej na potrzeby miejscowych uzdrowisk i ośrodków wypoczynkowych.
Według danych Państwowej Inspekcji Poszanowania Energii na Krymie wykorzystując słońce, wiatr, wodę czy glebę, można otrzymywać potencjalną ilość energii równą 5,7 mld m3 gazu rocznie. Obecnie państwowe zespoły energetyczne, wyposażone w stacje turbin wiatrowych – Donuzlawska, Tarkhankutska i Wostoczno-Krymska – mają łączną moc 63,1 MW. Niemieccy inwestorzy chcą zainwestować w tutejszy wiatr 600 mln euro i są już po rozmowach z władzami w sprawie wybudowania dwóch farm wiatrowych o łącznej mocy 400 MW.
Krymski region ma również olbrzymi potencjał bioenergetyczny. W autonomii produkuje się blisko milion ton zbóż i roślin oleistych. Zdaniem niektórych ekspertów ilość biogazu, którą można rocznie uzyskać, wynosi 51 mln m3.
MICHAIL KAMIEŃCZYK korespondent z Ukrainy
Cały artykuł w numerze 8/2011 Eurogospodarki.

