– Na EURO 2012 Ukraina zakupi 10 koreańskich pociągów firmy Hyundai, które będą kursowały z szybkością 160 km/godzinę – informował wicepremier ds. socjalnej polityki Ukrainy, Sergiusz Tigipko. Zakończono budowę szybkobieżnych ukraińskich pociągów, które obecnie są testowane. Okazuje się, że jeszcze nie są gotowe… tory. Trwa też budowa dróg. Po wieloletnim remoncie, pod koniec 2011 r. otwarto trasę łączącą Kijów z Polską. Trasa północna, znana także jako „warszawka”, wiedzie przez malownicze lasy i łąki Polesia. Podróż nią jest znacznie krótsza niż drogą południową przez Żytomierz i Równe, stąd kierowcy wiele lat czekali na jej otwarcie. Zapewne ją będą wybierali także kibice jadący z Polski na mecze EURO 2012 do Kijowa i dalej na wschód do Doniecka czy Charkowa.
Remont dróg magistralnych M90 i M10 (Lwów-Krakowiec), które prowadzą z Lwowa do granicy z Polską, zakończono pod koniec 2011 roku. Wyremontowano 54 km nawierzchni. W 2012 r. obwód lwowski otrzyma z państwowego budżetu 520 mln UAH na przyszłą budowę kolejnych dróg, a 460 mln UAH z tej sumy przewidziano na budowę nowej autostrady M10 (Lwów-Krakowiec).
Na granicy mają być uruchomione specjalne pasy odpraw dla kibiców obsługiwane wspólnie przez kontrole ukraińskich i polskich celników oraz funkcjonariuszy straży granicznej, przeprowadzane w jednym miejscu, zaś odprawy podróżnych – już w pociągach. Łatwiej i szybciej przekroczą granicę zorganizowane grupy kibiców. Wystarczy, że wcześniej poinformują funkcjonariuszy o przewidywanym czasie przyjazdu na przejście oraz podadzą listę pasażerów. Na duże ułatwienia mogą liczyć ekipy sportowe i sponsorzy. Między miastami, w których odbędą się mecze, będą przemieszczać się samolotami. Zostaną skontrolowani tuż po ich opuszczeniu, czyli np. na bramkach lub w salonikach VIP.
Niektórzy uważają, że na Ukrainie zabraknie hoteli dla kibiców EURO 2012. Kierownik agencji ds. zakwaterowania kibiców EURO 2012 (strukturalny pododdział turystycznej firmy TUI Ukraine), Andrzej Stajenko, informował, że jego instytucja planuje zakwaterować 270 tys. kibiców, którzy przyjadą na mecze, mając już wykupione bilety. Największy deficyt miejsc będzie w Doniecku i Kijowie, nawet rzędu ponad 12 tys. miejsc hotelowych w każdym z miast. We Lwowie zabraknąć może 1,3 tys. miejsc. Przy czym najbardziej pożądanymi są pokoje klasy ekonomicznej: chęć zatrzymania się w nich wyraziło 80-85% kibiców. Właśnie w tym segmencie obserwuje się największy deficyt. W Kijowie jest on szacowany na ok. 5,3 tys. pokoi, w Doniecku na 4,3 tys., we Lwowie na 2,7 tys., a w Charkowie na ok. 3 tys. Hotele 4-, 5-gwiazdkowe są zarezerwowane tylko dla UEFA. W Kijowie i Lwowie od początku 2011 r. wzrosła natomiast sprzedaż mieszkań w centrum, przy czym niektórzy właściciele kupują od razu po kilka apartamentów, aby urządzić w nich hostele. Ale nawet z ich pomocą chyba nie uda się zatkać ogromnej dziury w ukraińskiej infrastrukturze hotelowej…
JAN WYGANOWSKI
Cały artykuł w numerze 4/2012 Eurogospodarki.

