Nie uchylam się…

Panie ministrze, problem społeczny, w sprawie rolnictwa w Polsce jest, i moje zainteresowanie wynikało z tego, jak ludzie postrzegają polską wieś. Powiedział pan, żeby nie robić nagonki – ten artykuł miał na celu pokazanie stanu rzeczy, nie tylko krytykę, ale również zrozumienie dla zainteresowanych. To jest bardzo trudne zadanie, biorąc pod uwagę wydarzenia: wyrok Trybunału Konstytucyjnego i ogólne reformy, planowane od wielu lat.

– Cięgle pokutuje podział na miasto i wieś. Nadal nie ma zrozumienia, że mieszkańcy wsi są takimi samymi obywatelami jak mieszkańcy miast. Należy też wziąć pod uwagę, że pewnymi sprawami dotyczącymi tych pierwszych zajmuje się minister rolnictwa, a pozostałymi inni ministrowie. Tymczasem mieszkańcy wsi to nie tylko rolnicy. Warto zdać sobie sprawę z faktu, że obecnie zaledwie 17% spośród nich utrzymuje się głównie z rolnictwa. Pozostali to albo wielozawodowcy, albo mieszkańcy wsi, którzy w ogóle z rolnictwem nie mają nic wspólnego.
Natomiast na wsi niezbędne jest podniesienie poziomu edukacji, dostępu do opieki zdrowotnej, stworzenie właściwej infrastruktury technicznej oraz zwiększenie dostępu do kultury. Oczekuje się, że wszystkie problemy mieszkańców wsi rozwiąże minister rolnictwa, a to jest niemożliwe. Podobne oczekiwania dotyczą także problemu ubezpieczeń zdrowotnych.
Warto przypomnieć, że powszechnym systemem ochrony zdrowia rolnicy objęci zostali dopiero w 1972 r. Uzyskali prawo do bezpłatnej opieki zdrowotnej otwartej i zamkniętej. Jednak ze względu na wieloletnie zaniedbania w tworzeniu sieci placówek służby zdrowia na wsi dostęp do korzystania z tego prawa też był znacznie utrudniony. Pełnoprawnymi beneficjentami społecznej służby zdrowia rolnicy wraz z rodzinami stali się dopiero z chwilą utworzenia systemu ubezpieczenia społecznego, w którym zobowiązano rolników do opłacania składek, co wynikało z ustawy (27.10.1977). Dopiero wprowadzone w 1999 r. powszechne ubezpieczenie zdrowotne zastąpiło finansowanie opieki zdrowotnej ze środków budżetu państwa finansowaniem ze składek na ubezpieczenie zdrowotne. Ponieważ nie zakładano jednoczesnego zwiększenia istniejących dotychczas obciążeń finansowych ubezpieczeniowych, składka na ubezpieczenie zdrowotne pomniejszała podatek dochodowy od osób fizycznych.  Należy jednak podkreślić, że obecnie już tylko część składki (7,75% podstawy wymiaru) rekompensowana jest z podatku, natomiast pozostała kwota (1,25% podstawy wymiaru) opłacana jest z dochodu po opodatkowaniu. Powiązanie składek zdrowotnych z systemem podatku dochodowego umożliwiło objęcie nim rolników opłacających podatek rolny, od którego nie mieliśmy odliczenia składek. W efekcie składki zdrowotne za rolników podlegających ubezpieczeniu społecznemu rolników opłacane są z budżetu państwa, a KRUS jedynie w tym pośredniczy.
Należy pamiętać, że zmiany systemu naliczania i opłacenia składek zdrowotnych musiały brać pod uwagę kwestię niespłaconych zobowiązań społeczeństwa wobec rolników z tytułu obowiązkowych dostaw oraz zobowiązań także wobec tych rolników, którzy, przechodząc na renty i emerytury, przekazali całe swoje gospodarstwa. Zdecydowano zatem, że z budżetu państwa będą opłacane składki zdrowotne za rolników. I, być może nie do końca fortunnie, „listonoszem” tej składki zdrowotnej uczyniono Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.
Nic nie stałoby na przeszkodzie, żeby za rolników opłacał samorząd gminny, a więc np. wójt, a KRUS przekazywałby tylko tej instytucji informację o liczbie ubezpieczonych. Bowiem niezależnie od tego, w którym miejscu i jakie rolnik ma gospodarstwo, to widnieje on jako ubezpieczony i od ubezpieczonego byłaby składka. Nieubezpieczony, mimo że był rolnikiem, ale nieubezpieczony w KRUS-ie, nie był beneficjentem tej składki zdrowotnej opłacanej przez państwo. W dodatku powtarzana jest ciągle informacja, że w Polsce mamy 2,7 mln gospodarstw, a za ponad 5 mln rolników państwo płaci składkę zdrowotną, gdyż w gospodarstwie przeciętnie są minimum dwie osoby, które byłyby uprawnione do takich świadczeń. Realnie to 1,48 mln osób jest dzisiaj ubezpieczonych w KRUS-ie i to za nich państwo płaci składkę.

Czy ten system jest sprawiedliwy?

– Z pewnością nie do końca. Wtedy jednak był skrojony na miarę czasu, a dziś powinna nastąpić jego rewizja, przy czym niepotrzebnie wiąże się problem z KRUS-em. Reforma systemu ubezpieczenia społecznego rolników i reforma ubezpieczenia zdrowotnego to dwie odrębne kwestie.

Sam pan zauważył, że niefortunne jest to, że akurat KRUS stał się listonoszem. Jeśli nie on, byłaby inna instytucja.

– Dlatego nie można w tytułach podawać, że przez KRUS rolnicy stracą świadczenia zdrowotne. Wiele takich tytułów pojawia się w mediach. W związku z tym informuję, że to nie przez KRUS. Druga ważna sprawa z tym związana – orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego dotyczy ustawy. Podkreślam: ustawy, a nie zarządzenia czy rozporządzeni
Ustawy ostatecznie uchwala Sejm, a podpisuje prezydent RP. Tymczasem Trybunał nie wskazał, do kogo skierował orzeczenie i kogo zobowiązał do jego wykonania. Logiczne jest zatem, że w pierwszej kolejności zobowiązanym do wykonania orzeczenia Trybunału jest ustawodawca, czyli Sejm we współpracy z Senatem i podpisujący ustawy prezydent. W drugiej kolejności rząd, a w trzeciej – inicjatywa obywatelska.

Czy obecnie jakieś inicjatywy są podejmowane w tym kierunku?

– Z mojej strony nie. Zwracam uwagę, że składka dotyczy spraw zdrowotnych. Zmiany w tym zakresie i ustawy proponuje minister zdrowia. Obciążanie tym obowiązkiem ministra rolnictwa i rozwoju wsi, w mojej ocenie, nie jest zbyt fortunne, ale nie uchylam się od inicjatyw. Jeśli zajdzie potrzeba, zaproponuję kolejne zmiany, jednak nie pozwolę na to, by rolników traktowano gorzej niż pracownika. Skoro ja, jako urzędnik, ze swoich dochodów po potrąceniu obowiązkowych danin publicznych, tj. składek na ubezpieczenia społeczne i zaliczki na podatek dochodowy, odprowadzam (za pośrednictwem pracodawcy) składkę na ubezpieczenie zdrowotne w wysokości 1,25% podstawy wymiaru, to chcę, aby tak samo traktowano rolnika. Pozostała część mojej składki zdrowotnej, tj. 7,75% podstawy wymiaru, zmniejsza mój podatek dochodowy. Jestem więc za tym, aby również w przypadku ubezpieczonych rolników w takiej proporcji zmniejszany był ich podatek.

Nie trzeba liczyć ich dochodów?

– To nie jest konieczne. Bo dzisiaj wszystkim wydaje się, że rolnictwo jest dziedziną bardzo dochodową i że jeśli tam będą liczone dochody, to nagle budżet państwa się wzbogaci.

Ale jest duża nierównowaga między rolnikami. Znamy realia biedy i bogatych gospodarstw wielohektarowych.

– Dzisiaj obowiązujący podatek rolny jest równoważny i nie mniejszy niż wyliczony na ogólnych zasadach podatek dochodowy z tytułu przychodów z produkcji rolnej. Nie jest prawdą, że stawka podatku rolnego jest na zbyt niskim poziomie. On jest równoważny i nie mniejszy niż ten, który byśmy chcieli odprowadzać jako podatek dochodowy od dochodów z produkcji rolniczej. Jesteśmy za tym, żeby 7,75% podatku rolnego było odprowadzane na składkę zdrowotną, 1,25% niech dołożą rolnicy, tak jak my ze swoich poborów dopłacamy. Będzie to działanie zgodne z konstytucją. W dalszych etapach niewykluczone, że wprowadzimy podatek dochodowy w rolnictwie. Ci, którzy będą przechodzili na podatek dochodowy obowiązkowy czy dobrowolny (jak w przypadku chociażby rozwiązań w podatku od wartości dodanej VAT), to na takiej samej zasadzie, jak każdy płatnik spoza rolnictwa, będą również wpłacali inne zobowiązania oddochodowe. Dzisiaj oddochodowym zobowiązaniem są ubezpieczenia zdrowotne, ubezpieczenia emerytalno-rentowe i drugi filar emerytalno-rentowy. Więc jeśli rolnicy przejdą na ten system, będziemy także płacili jako rolnicy oddochodową składkę zdrowotną.

Ma pan pomysły w tym obszarze…

– Zwracam uwagę, że obecny system naliczania składki zdrowotnej jest bardzo kosztowny i skomplikowany. Budżet sam sobie wysyła składkę, płacąc na każdym etapie prowizje od przelewów oraz zatrudniając armię urzędników, którzy najpierw księgują składkę w budżecie swojej instytucji, a następnie ją wyksięgowują. Składka zdrowotna za osobę bezrobotną jest wysyłana przez Ministerstwo Finansów do urzędu wojewódzkiego, stamtąd do starostwa, te natomiast wysyłają ją do powiatowego urzędu pracy, z którego przekazywana jest do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i dopiero stamtąd do Narodowego Funduszu Zdrowia. Tymczasem składka zdrowotna za osobę bezrobotną może być opłacona przez budżet bezpośrednio do NFZ. Takie uproszczenie procedury przekazywania składek nie wymaga żadnych zmian w systemie podatkowym, a jedynie zmian technicznych. Zapewniam, że wtedy zmniejszenie kosztów administracyjnych na ubezpieczenia zdrowotne przyniesie większe korzyści niż opłata, jaką dzisiaj państwo ponosi na rzecz rolników.

Niewątpliwie koszty administracyjne dla wszystkich, dla całego społeczeństwa, są to najmilsze oszczędności.

– Proszę zwrócić uwagę, jak przekazywana jest składka za bezrobotnego. Bo wszak bezrobotny po sześciu miesiącach czy po roku traci prawo do zasiłku dla bezrobotnego, ale nie traci prawa do ubezpieczenia zdrowotnego.

Tak, każdy może iść się zarejestrować i niekoniecznie szukać pracy.

– Zatem każdy, kto nie jest obciążony 2 ha ziemi, może iść i zarejestrować się, a automatycznie otrzymuje ubezpieczenie. Rolnik, który ma 2 ha ziemi, już z tego nie może skorzystać. Dla bezrobotnych urząd pracy nalicza składki zdrowotne od zarejestrowanych bezrobotnych i przekazuje do ZUS, a ten do NFZ. Jeśli dzisiaj w Polsce niemających ubezpieczenia zdrowotnego jest promil, to pytanie: po co ten system rejestracji i rozliczenia? Wszyscy w Polsce w tym systemie jesteśmy ubezpieczeni, a obowiązki płatnicze mają ci, którzy pracują, mają działalność gospodarczą, czy to na własny rachunek, czy to zatrudniając się, bo tak to de facto rzeczywiście jest.

Minister finansów Jacek Rostowski twierdzi, że to Waldemar Pawlak blokuje reformę KRUS-u?

– Należałoby zapytać się o to samego premiera Pawlaka. Natomiast jeszcze ani razu nie słyszałem ze strony ministra Rostowskiego i Ministerstwa Finansów ich propozycji reformy. Jeśli zgłoszą takie propozycje, będziemy je oceniać, będziemy się do nich odnosić.

Minister Rostowski uważa, że taka reforma jest na razie „politycznie niemożliwa”…

– Mało kto pamięta, że w 2009 r. rolnicy z gospodarstw powyżej 50 ha zostali obciążeni wyższą składką ubezpieczeniową i nadal mają ryczałtową emeryturę rolniczą, czyli 730 zł. Jest to wobec nich niesprawiedliwe. Będziemy się zastanawiali nad systemem powiązań i dochodów, co administracyjnie będzie bardzo kosztowne i niestety wpływów, jak niektórzy sądzą, do budżetu to nie przyniesie. W efekcie ujawni rzeczywistą biedę na wsi, co obciąży nie tylko rolnictwo. Wówczas sprawą zajmować się będzie minister Fedak i Ministerstwo Pracy, Płacy i Polityki Społecznej, a nie minister rolnictwa.

A co ze świadomością społeczną? Ludzie w miastach nie chcą pracować na wieś, bo tam mieszkają sami bogaci… Może warto ich uświadomić?

– To jest z pewnością rola mediów. I dlatego dziękuję za tę rozmowę. Ciągle powtarzam tym wszystkim, którzy zazdroszczą bogactwa na wsi, że mamy dzisiaj w Polsce ok. 2 mln ha ziemi rolniczej nieużytkowanej, można zostać rolnikiem i korzystać z tego rzekomego dobrobytu. Dzisiaj, w bogatej Europie, niezależnie od tego, którego państwa byśmy nie wymienili, dochody rolników są na poziomie sięgającym maksymalnie 70% dochodów ludności pozarolniczej.

Ale rolnicy w Europie są bardzo szanowaną grupą społeczną.

U nas o rolnikach mówi się ciepło z okazji dożynek. Często też antagonizmy między miastem i wsią są od czasu do czasu podsycane. Naprawdę polska wieś się zmienia i warto, żeby patrzeć na rolnictwo nie tylko pod kątem socjalnym, ale także produkcyjnym, gospodarczym i kulturowym, bo tych płaszczyzn jest naprawdę wiele..
***
Rozmowa z ministrem Sawickim skłania do refleksji oraz prowokuje do polemiki. Zniesienie obowiązkowych dostaw, bezpłatna opieka zdrowotna, wreszcie emerytury i renty – to były wielkie osiągnięcia polskiej wsi w okresie PRL-u. Stanowiły wielki postęp społeczny, akt sprawiedliwości.
Chłopi – mimo że rzekomo byli klasą współrządzącą, a sojusz robotniczo-chłopski był fundamentem Polski Ludowej – byli przez dziesiątki lat pozbawieni tych ważnych obywatelskich uprawnień. I jako ostatni zostali do nich dopuszczeni. Gwoli ścisłości warto pamiętać, że znaczna część mieszkańców wsi korzystała jednak z bezpłatnej opieki medycznej oraz ubezpieczenia emerytalno-rentowego. Systemem ZUS-owskim objęci byli pracownicy PGR-ów, członkowie spółdzielni produkcyjnych, chłopi łączący pracę w gospodarstwie z zatrudnieniem pozarolniczym, wreszcie mieszkańcy wsi pracujący na państwowym (nauczyciele, służba rolna, urzędnicy itp.). Natomiast indywidualni rolnicy, utrzymujący się z pracy we własnych gospodarstwach, pozostawali poza systemem ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalno-rentowych. Nie znali płatnych urlopów, zwolnień chorobowych, zasiłków. Zdani byli wyłącznie na siebie.
Dobrze pamiętam prowadzoną przez lata batalię o te dobrodziejstwa dla chłopów. Sam w niej, jako publicysta, uczestniczyłem, na łamach i nie tylko. Trudna to była walka, długa i nierzadko pośrednia czy wręcz podjazdowa. Chociaż pierwsza ustawa ubezpieczeniowa z 1977 r. była daleka od ideału: prawo do emerytury uzależniała od przekazania państwu gospodarstwa, była jednak dużym postępem. Likwidowała na wsi widmo wycugu, starości bez dochodów i opieki, zmieniła los ludzi chorych i niepełnosprawnych. Do dziś dla wielu chłopskich rodzin jest ratunkiem przed biedą. Z czasem system ubezpieczeń rolniczych był doskonalony, aż przybrał postać ustawy z 1990 r., która wprowadziła Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego. Ustawa ta po kilku nowelizacjach obowiązuje do dzisiaj. Jeśli ubezpieczenie emerytalno-rentowe od początku jest opłacane przez samych rolników, to całkowite koszty ubezpieczenia zdrowotnego pokrywa państwo. Życie lubi paradoksy. To, co przez lata stanowiło wyraz sprawiedliwości społecznej, było symbolem postępu, raptem okazuje się niemal nadużyciem, a przynajmniej nieuzasadnionym przywilejem. Trybunał Konstytucyjny, rozpatrując skargę wniesioną przez Rzecznika Praw Obywatelskich, uznał, że bezpłatna opieka zdrowotna rolników jest niezgodna z ustawą zasadniczą. Z takim trudem wywalczone prawo powinno zostać unieważnione.
Rząd otrzymał na załatwienie sprawy 15 miesięcy. Bardzo trudne i niepopularne jest to zadanie. Rozwiązania, które spełniłoby dyrektywę Trybunału, a zarazem było do zaakceptowania przez zainteresowanych, jak na razie nie widać. Że system KRUS wymaga zmian, to nie podlega dyskusji. Z inicjatywy ministra Sawickiego w 2008 r. znowelizowano ustawę ubezpieczeniową, wprowadzając zasadę, że właściciele gospodarstw powyżej 50 ha płacą wyższą składkę (ale nie otrzymują wyższej emerytury). To jednak tylko kroczek we właściwym kierunku. Wydaje się, że poprzeczka 50 ha została ustawiona zbyt wysoko, być może dałoby się obniżyć ją do 20 ha. Zresztą sam areał posiadanej ziemi nie przesądza o dochodowości gospodarstwa. W części przypadków rzeczywiście mamy do czynienia z niczym nie uzasadnionymi przywilejami i trzeba coś z tym zrobić.
Być może sensownym rozwiązaniem jest wysunięty przez ministra Sawickiego pomysł, aby składką zdrowotną obciążyć rolników, a zarazem wydatek ten odliczyć od płaconego przez nich podatku gruntowego. Tyle że straty z tego powodu dla budżetów gmin musiałoby pokryć państwo. Czyli zysk z tej operacji żaden, z tym że może w ten sposób spełniony byłby wymóg zgodności z konstytucją.
Marek Sawicki nie pali się do tej roboty. Łudzi się, że może spadnie ona na minister zdrowia Ewę Kopacz lub jego partyjną koleżankę minister pracy Jolantę Fedak. Oczekuje, że z inicjatywą zmiany ustawy wystąpi parlament, prezydent, a może sami obywatele. To złudzenia! Uniki na nic się zdadzą. Projekt dostosowania ustawy do konstytucji musi wyjść od rządu. To jego obowiązek. A w praktyce od ministra rolnictwa i rozwoju wsi, w którego gestii znajduje się KRUS. A czy to będzie Marek Sawicki, czy jego następca, to już inna kwestia.
Kłopoty z KRUS-em przypominają mi przedwojenną anegdotę. Stary gospodarz, czując zbliżającą się kostuchę, przywołuje do łoża boleści trzech synów, aby uzgodnić, który zajmie się jego pogrzebem. Synkowie popatrują a to na siebie, a to na ojca. – Może powinienem ja – rzecze najstarszy – ale mam rodzinę, dzieci… – Ja właściwie mam się żenić, potrzebuję pieniędzy – spuściwszy oczy, powiada brat średni. Wszyscy czują się nieswojo, popatrują z nadzieją na najmłodszego. Ten po dłuższym namyśle odzywa się: – Najlepiej tato, żeby Was co zjadło albo woda zabrała…
SATURNIN SOBOL
źródło: Eurogospodarka nr 3/2011
 

Twoja subskrypcja nie mogła zostać zapisana. Spróbuj ponownie.
Potwierdzamy zapisanie się na nasz Newsletter.

Otrzymuj darmowe e-wydanie na e-maila

Otrzymuj co miesiąc DARMOWY numer miesięcznika Eurogospodarka w formie e-wydania. Ponad 60 stron ważnych i aktualnych tekstów.

Pozostałe artykuły

Wpływ konfliktu na ukraińskie płace

Od stycznia br. siła nabywcza ukraińskich pensji spadła średnio...

„Chcę wyjechać na wieś…”

Po raz kolejny zmalała liczba ludności kraju – tym...

Chiny wyprzedziły USA!

Jak stwierdzono w raporcie MFW, opublikowanym 7 października br.,...

Fundusz Senioralny

Pieniądze można dostać z Gdańskiego Funduszu Senioralnego przeznaczonego dla...

Zachować spokój

Ponad połowa badanych obawia się również o bezpieczeństwo swoich...

Okazja spod młotka

Poniżej Dział Badań i Analiz firmy Emmerson Realty S.A....

Kradzież danych osobowych

Dane takie mogą posłużyć do popełnienia przestępstwa, np. nielegalnego...

KOŁO to międzynarodowa marka

- Nasz sukces to fenomenalny zespół, mądre zarządzanie i...

Szykany w pracy

W ciągu ostatnich 12 lat wzrósł procent pracowników, którzy...

Lepsi i gorsi podatnicy

Płacone przez duchownych podatki z roku na rok topnieją,...

Interesujący partner, chociaż kryzysowy

Jednak kryzys, który kilka lat temu zachwiał systemami ekonomicznymi...

Dyplomacja w natarciu

Amerykańska sekretarz handlu przebywała w Polsce z wizytą, której...

Spalanie węgla w domowych piecach

Istnieje wiele dowodów pozwalających połączyć zanieczyszczenia powietrza z występowaniem...

ECOlogiczne sprzątanie

W sytuacji, gdy wszystkie odkurzacze będą miały do dyspozycji...

Źle na rynku farmaceutycznym

Dłuższy w stosunku do roku ubiegłego okres spłaty należności...

Wypadek w drodze do/z pracy

Podstawowym świadczeniem należnym z tytuły niezdolności do pracy spowodowanej...

Fenomen banków spółdzielczych

Banki spółdzielcze doskonale wpisują się w nową, europejską rzeczywistość...

Pożyczka lichwiarska i jej konsekwencje

Mowa tu o instytucjach pozabankowych, nazywanych również parabankami, zajmujących...

Radiowozy na złom?

Wynika z nich, że 1/3 radiowozów to auta tak...

A jednak silni!

Mamy także odbiorców za naszą wschodnią granicą, ale jak...

25 lat polsko-amerykańskich relacji gospodarczych

AmCham i KPMG szacują, że wartość amerykańskich inwestycji w...

Antidotum

Co więcej, wg danych GUS wywóz towarów do tych...

Fiasko unijnej potęgi?!

Sezonowa produkcja przemysłowa w strefie euro spadła w czerwcu...

Będziemy importować węgiel?

Tymczasem jego wydobycie w Polsce systematycznie spada, ponieważ jest...

Jak leczyć bez pieniędzy?

Gdy w 2010 r. rozporządzeniem ministra zdrowia powołano w...

Agencje kredytowe w Polsce

Największym zainteresowaniem wśród klientów agencji kredytowych współpracujących z Górnośląskim...

Dłużnik na czarnej liście

W Polsce istnieje kilka zbiorów gromadzących, przetwarzających i udostępniających...

Deficyt siły roboczej?

ManpowerGroup – globalny lider w obszarze doradztwa personalnego –...

Świat bez dolara?

Jeśli niemieccy bankierzy zdecydują się na przedsądową ugodę, będzie...

Możliwości inwestycyjne dla polskich firm w Chile

Chile to atrakcyjny rynek do inwestycji w wielu obszarach....

Biznes grzybiarski bez ograniczeń

Polskie lasy państwowe stanowią 7,6 mln ha powierzchni kraju....

Nauczycielskie dylematy

Ponad tysiąc złotych różnicy to zaskakująco dużo, zważywszy na...

Świadomy i aktywny właściciel

- W ramach Akcjonariatu Obywatelskiego od 2005 r. akcje...

CUDOtwórcy czy naciągacze?

Mimo że tego typu niecne praktyki powszechnie znane są...

Uzdrowisko na lessach

Miasto promują dwie wody: Nałęczowianka i Cisowianka. Ale tu...

Zjednoczeni by oszczędzać

Czy to zaskakujące i innowatorskie przedsięwzięcie zakończy się sukcesem? Ten...

Turystyczne klastry

Z unijnych funduszy skorzystają klastry turystyczne. Pieniądze dostępne w...

Unijny „koszyk” konsumencki

Jeśli przyjąć średnią cen dla UE jako 100%, to...

Roweromania

Moda na „dwa kółka” opanowała już niemal cały kraj....

Wakacje po polsku

Blisko 70% ankietowanych spędzi urlop w Polsce, a tylko...

Spłacamy długi!

Na potrzeby niniejszego opracowania wzięto pod uwagę należności wybranych...

Odwrócona hipoteka – idą zmiany

Kredyt z odwróconą hipoteką przeznaczony jest dla osób w...

Odpisy na ZFŚS i jego formy

Celem funduszu jest sfinansowanie działalności socjalnej na rzecz obecnych...

Spadek upadków

Analiza sytuacji w 42 krajach przeprowadzona przez Euler Hermes...

„Zielone zatrudnienie” w UE

KE wzywa do maksymalnego zwiększenia możliwości zatrudnienia w sektorach...

Kurs na eksport

Wyniki osiągnięte w pierwszym trymestrze 2014 r. były wyższe...

Lider wolnego rynku

Skorelowanie środków w ramach obydwu filarów Wspólnej Polityki Rolnej...

Pendolino a paraliż portów

W Polsce dysponujemy kilkudziesięcioma portami i bazami morskimi, ale...

Zmiany w spółkach

Proponowane zmiany dotyczą przede wszystkim spółek z ograniczoną odpowiedzialnością...

Czy Polacy dodatkowo ubezpieczają się?

Z badań wynika, że zmieniamy nastawienie do ubezpieczeń. Dystans...

Boisko dla wszystkich

Z punktu widzenia MSiT Zimowe Igrzyska Olimpijskie byłyby, wzorem...

Pszczelarstwo w ofensywie

Zgodnie z opracowanym przez dr. Lesława Piecucha projektem rozwoju...

Ekomiasta XXI w.

Chodzi o programy skierowane do samorządów miejskich w dziedzinie...

LED w polskich gminach

Dzięki temu w skali globalnej o 30% mniej energii...

Dostałem w spadku zadłużone mieszkanie

Spadkobierca powinien rozważyć, czy korzystniej jest dla niego spadek...

Poszkodowane dzieci

Polacy skutecznie potrafią wymigać się od płacenia alimentów. Jak...

Daleko, a zarazem blisko

Trzeba też pamiętać, że Turcja była jedynym krajem, który...

Liderzy biznesu o gospodarce

Sondaż przeprowadzili unijny portal EurActiv.pl i organizator majowego Europejskiego...

Zabraknie wody?

Woda jest podstawową substancją warunkującą życie, rozwój społeczny i...

Zagłada Matki Ziemi

Aż 70% powierzchni kuli ziemskiej to woda. Jest jej...

Inteligencja na drodze

Mowa o inteligentnych systemach zarządzania ruchem, które – jak...

Afera atomowa

Pretekstem była wypowiedź ministra finansów, który oświadczył, że państwo...

Masz kredyt? To czytaj!

Mało tego, w wielu przypadkach nie wiemy, nie pamiętamy,...

Indie znaczący partner handlowy

Najdynamiczniej rozwija się sektor usług – ok. 60% PKB....

Rewitalizacja „polskiego Carcassonne”

Na terenie miasta i gminy mieszka ok. 16,5 tys....

Jak zatrzymać emigrację?

W czołówce najbardziej wyludnionych znajdują się dziś województwa podlaskie...

Kreujemy miejsca pracy

- Ponad 113 mln zł urzędy pracy przeznaczyły na...

Kary za nierozliczenie uprawnień do emisji dwutlenku węgla

W dniu 17 października 2013 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii...

Jakość w drobiarstwie

W ostatnich latach obserwujemy stały wzrost produkcji mięsa drobiowego...

Ropa z plastiku

Chemik Acyuta Kumar Panda z Politechniki Indian Tsenturionskogo wraz...

CHESS w muzeum

Ta nowa technologia, opracowana przez partnerów z Francji, Wielkiej...

Miliardy dla regionów

Wydaje się, że przyszłość ponownie rysuje się w jasnych...

Franchising – Sprawdzony sposób na biznes

Choć dla wielu osób termin „franczyza” brzmi nadal zagadkowo...

Afryka – Polski biznes w ofensywie

Wsparciem dla przedsiębiorców ma być powołana niedawno Rada Polskich...

Modele ochrony praw człowieka

Organizatorami byli: Instytut Ekonomii i Administracji Uniwersytetu Jana Kochanowskiego...

Na szczycie

Mało który w młodym wieku otrzymał od rodziców pierwszy...

ARiMR realizuje Wspólną Politykę Rolną UE

Wieś zmienia oblicze, stając się atrakcyjnym miejscem do prowadzenia...

Pseudograffiti – plaga polskich miast

Na dworcach kolejowych i w metrze, na terenie peryferyjnych...

Przedawnione długi

Zasada ta nie ma jednak zastosowania do poszczególnych umów...

Umiarkowany optymizm

Jak wynika z kwartalnego raportu Barometr Manpower Perspektyw Zatrudnienia,...

Wolność gospodarcza

- Udało nam się zrealizować wiele założonych celów, przed...

Bezpieczeństwo informacji

Coraz większa liczba incydentów powoduje, że bardziej zwracamy uwagę...

Fachowcy od siedmiu boleści

Dziś każdy w swoim mniemaniu może być superfachowcem tylko...

Czas na wzajemną ekspansję

W strukturze polskiego eksportu Słowacja zajęła 10. miejsce z...

Najbogatsi

Wciąż najwięcej z nich mieszka w Stanach Zjednoczonych (442),...

Czechy – Restytucje kościelne

Niebawem minie półtora roku od uchwalenia ustawy o restytucji...

Siłownie miejskie

Siłownie miejskie, bo o nich mowa, robią dziś zaskakującą,...

Kredyt małżeński

Byli małżonkowie mogą wtedy dalej wspólnie spłacać kredyt. Zdarza...

Legendy na topie!

Z taśmy produkcyjnej w 2002 r. zjechał ostatni seryjny...

Nie damy ziemi!

Od stycznia br. media pokazują nasilenie protestów, doszło nawet...

Świat bez biedy?

Wszystkie kraje w Ameryce Południowej, Azji i Ameryce Środkowej...

Współpraca ma strategiczne znaczenie

Rynek katarski i arabski jest specyficzny. W Katarze aż...

Rywal łupków!

Są one jednym z głównych rodzajów niekonwencjonalnych źródeł gazu....

Odbierz przesyłkę sądową!

Doświadczenia z Pocztą Polską, która dotychczas prowadziła działalność w...

Licz na siebie!

Określani mianem wolnych strzelców, często wysoko wykwalifikowani, z bogatym...

Mobilna rewolucja

Żyjemy coraz szybciej i intensywniej, dlatego zaczyna nam brakować...

Powróci era matriarchatu?

Socjolodzy są zgodni: infantylizacja mężczyzn z jednej strony oraz...

Na bruk

Głowy leciały w całej Polsce i w różnych branżach....

Kobieta menadżer

Szanse nigdy nie były i nadal nie są takie...