Według funkcjonującego prawa posiadanie choćby 0,5 g tej substancji jest zagrożone poważnymi sankcjami prawnymi, pomimo że używanie nikotyny i alkoholu jest legalne i powszechnie akceptowane w znacznie większym stopniu. Mówiąc wprost – artykuł 62.1 dotyka przede wszystkim osoby kupujące narkotyki, a nie te zajmujące się ich sprzedażą – co do tego zgodni są wszyscy.
Prawnicy i eksperci z dziedziny legislacji w zdecydowanej większości zgadzają się, że sposób funkcjonowania artykułu jest co najmniej kontrowersyjny, a na pewno niezgodny z założeniami filozofii karania. W większości interpretacji kara za działanie nie tylko nieatakujące systemu, ale stanowiące znikomą społeczną szkodliwość, szczególnie w tak surowy sposób, trafia w ludzi, którzy częściej potrzebują leczenia niż kary.
W momencie oddawania tego artykułu oficjalnie wiadomo, że Senat przyjął poprawkę nowelizującą ustawę o przeciwdziałaniu narkomanii, a więc trafi ona do podpisu do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Zasadniczą zmianą ma być umożliwienie prokuratorom odstąpienia od postępowania w momencie, kiedy wykryta ilość narkotyków dowodzi, że są one na użytek własny. Nie określono niestety, o jakie ilości chodzi, w jakich przypadkach należy zaniechać postępowania karnego oraz co kryje się pod enigmatycznym sformułowaniem „niska szkodliwość społeczna”.
Na tym etapie ciężko ustalić, czy w praktyce przepis będzie działał na korzyść osób uzależnionych i czy zwiększenie kar za posiadanie i wprowadzanie na rynek dużych ilości narkotyków faktycznie uderzy w zorganizowane grupy przestępcze zajmujące się tym procederem.
DANIEL WARDZIŃSKI
Od redakcji portalu: Ustawa z dnia 15 kwietnia 2011 r. o zmianie ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii została podpisana przez prezydenta Bronisława Komorowskiego 10 maja 2011 r
Cały artykuł w numerze 6/2011 Eurogospodarki

