Takie plany biznesowe ma np. Mateusz Stec – świeżo upieczony absolwent Zespołu Szkół Mechaniczno-Elektrycznych w Tarnowie. Jest laureatem Festiwalu Młodych Naukowców E(x)plory w Gdyni. Zdobył złoty medal na największym w Europie konkursie informatycznym InfoMatrix w Bukareszcie. To twórca obrabiarki sterowanej numerycznie i robota.
Nicola Leończyk nie miała jeszcze matury, gdy spotkałem ją na warsztatach z neurobiologii na Uniwersytecie Warszawskim. Tu rekonstruowała w komputerze mózg szczura w technice 3D. Zajęcia umożliwił jej Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci. Fundusz ten współorganizuje konkurs Młodych Naukowców Unii Europejskiej. To w tym konkursie Nicola rok temu, jako uczennica II klasy LO w Słupsku, zdobyła 2. miejsce, 4 tys. zł i indeks na medycynę na Uniwersytecie Jagiellońskim. To nagroda za pracę o oddziaływaniu turbin wiatrowych na organizmy żywe.
Świat medycyny zaskoczyła 17-letnia Kinga Panasiewicz z Hrubieszowa. Zdobyła 2. miejsce w dziedzinie medycyny i zdrowia oraz 1500 dol. na najbardziej prestiżowym konkursie naukowym dla młodzieży Intel ISEF w USA. To nagroda za pracę o wpływie synchronizacji półkul mózgowych na pracę mózgu. W uznaniu tych badań, jej imieniem zostanie nazwana jedna z niedawno odkrytych asteroid.
Dyrektor biura Krajowego Funduszu na rzecz Dzieci, Maria Mach, wyjaśnia zasady wsparcia młodych zdolnych: – Od 31 lat pomagamy głównie licealistom, choć dla uczniów np. z III klas szkoły podstawowej też mamy ofertę. To unikatowy program w Europie. W innych konkursach najczęściej przyznaje się stypendia. My dajemy coś cenniejszego – bezpłatne seminaria, staże i warsztaty naukowe w najlepszych placówkach naukowych w Polsce. To 19 specjalistycznych warsztatów m .in. w PAN, na UW, na UJ oraz dwutygodniowy obóz interdyscyplinarny. Zgłosić się do nas może każdy uczeń zainteresowany nauką. Wnioski opiniują – na zasadzie wolontariatu – naukowcy z danej dziedziny. Także jako wolontariusze, wybitni naukowcy prowadzą zajęcia dla uczestników programu. W tym roku przyjęliśmy pod opiekę 523 osoby. Chętnych było trzy razy więcej. To także program dla uczniów uzdolnionych artystycznie: muzyków, plastyków, tancerzy baletowych. Jesteśmy w ścisłej czołówce – na 3. miejscu, po Wielkiej Brytanii i Niemczech – pod względem nagród głównych w prestiżowym Konkursie Młodych Naukowców Unii Europejskiej. Finaliści mają wolny wstęp na wszystkie kierunki Uniwersytetów Warszawskiego czy Jagiellońskiego.
Polska z budżetu wydaje niespełna 1% na naukę, kiedy kraje rozwinięte – ponad 3%. Oni dostrzegają sens inwestowania w naukę, by nie stać się państwem produkującym tanią siłę roboczą. A jaka jest siła polskiego intelektu? Wystarczy przykład studentów z Wydziału Mechaniki Politechniki Białostockiej. Ponownie zawojowali świat. Zbudowali najlepszy robot do poruszania się i przeprowadzania badań na Marsie. Byli lepsi od sześciu amerykańskich zespołów studentów – konstruktorów łazików. Teraz Politechnika w Białymstoku negocjuje możliwości współpracy z amerykańską firmą produkującą dla NASA. Studenci mają kilkanaście kolejnych pomysłów, m.in. na robota, samochód wyścigowy, ultralekki samolot. W tym roku wystartują jeszcze w trzech zagranicznych konkursach.
Jak działa system? Dziekan – prof. dr hab. inż. Andrzej Seweryn – zdobywa pieniądze głównie od firm z Podlasia i z zagranicy. Część kwot wpłynęła dopiero w tym roku z programu ministerialnego „Generacja przyszłości”. Studenci mają stałego opiekuna naukowego, dostęp do każdego naukowca i urządzeń do badań, lepszych niż na wielu uczelniach w Kanadzie czy w Niemczech. Dziekan jest dumny, że jego absolwenci mają wstęp niemal do każdej firmy z dobrymi zarobkami. Niektórzy pracują np. w General Electric, ale o tym, co tam robią, nie wie nawet on. To firmowa tajemnica.
ADAM BOGORYJA-ZAKRZEWSKI
Cały artykuł w numerze 9/2013 Eurogospodarki.

