– Pracodawcy RP chcą być inspiratorem zmian dotyczących walki z szeroko rozumianą szarą strefą – powiedział prezydent Pracodawców RP Andrzej Malinowski, otwierając debatę dotyczącą zagrożeń związanych z przemytem. Wielkość szarej strefy w Polsce szacowana jest oficjalnie między 11 a 14% PKB, co przekłada się na ok. 140 mld zł. Jednak dane zewnętrznych ekspertów wskazują, że jej poziom może znacznie przekraczać te oficjalne szacunki i sięgać nawet 26% PKB naszego państwa, co w prostej drodze prowadzi do obniżenia dochodów budżetowych, osłabienia konkurencyjności gospodarki, wzrostu przestępczości i kryminogennych zachowań.
Problem szarej strefy ma szczególne znaczenie w odniesieniu do towarów akcyzowych, zwłaszcza branży tytoniowej, paliwowej oraz spirytusowej, które obciążone są, w porównaniu do innych sektorów gospodarki, nieproporcjonalnie wysokimi podatkami – ich udział w cenie detalicznej produktu końcowego sięga niekiedy nawet 80-90%. – Bez wątpienia to właśnie rosnąca akcyza ma największy wpływ na rozwijanie się przemytu – podsumował ekspert Paweł Gembicki, podkreślając, że od 2006 r. na wyroby tytoniowe wzrosła ona aż o 100%. Gigantyczne zyski z przemytu czerpią przede wszystkim zorganizowane grupy przestępcze, których działalność – zdaniem prof. Brunona Hołysta – stanowi poważne zagrożenie dla państwa i jego gospodarki.
Zwrócono też uwagę na drugi aspekt związany z przemytem, czyli rynek pracy. Wiele osób trudniących się szmuglowaniem papierosów przez granicę nie ma innego wyjścia – brak szans na zatrudnienie implikuje takie, a nie inne zachowania. Zdaniem prof. Witolda Orłowskiego, członka Rady Gospodarczej przy premierze RP, istnieje nawet pewnego rodzaju pobłażliwość związana z przemytem papierosów i całą szarą strefą. – Co więcej, wiele osób twierdzi, że to wina państwa, bo każe ono obywatelom płacić podatki. Tymczasem szara strefa to rak toczący każdą gospodarkę. Im bowiem więcej osób tam trafi, tym państwo będzie musiało bardziej podnosić podatki tym, którzy je płacą. Państwo bez podatków nie może istnieć – powiedział Orłowski. Prezydent Malinowski stwierdził natomiast, że politycy nie chcą podejmować jakichkolwiek zdecydowanych działań, by skutecznie walczyć z przemytem: – Próbowaliśmy rozpocząć dyskusję na ten temat, ale Ministerstwo Finansów nie było tym zainteresowane.
Bez wątpienia wzrost szarej strefy wyrobów tytoniowych ma bezpośrednie konsekwencje dla finansów publicznych. Jak ważny jest dla polskiej gospodarki ten sektor? Wystarczy powiedzieć, że w ubiegłym roku odprowadził do budżetu państwa ponad 20 mld zł, co stanowiło 9% łącznych wpływów budżetowych w 2010 r. – Być może potrzebne jest zaostrzenie kar za te przestępstwa, tym bardziej że widać wyraźnie przesunięcie akcentów z drobnego, indywidualnego przemytu w stronę przestępczości zorganizowanej – powiedział minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski. Potwierdził to Eligiusz Kubicki, zastępca szefa biura kryminalnego Komendy Głównej Policji, przytaczając dane dotyczące działalności grup przestępczych w Polsce. O ile w 2009 r. było ich ok. 500, to już rok później liczba ta skoczyła do 547, z czego aż 177 z nich zajmuje się przestępczością gospodarczą.
Uczestniczący w debacie Grzegorz Smogorzewski, zastępca szefa Służby Celnej, podkreślił rosnącą wykrywalność przemytu. – Co roku wyłapujemy ok. 800 mln sztuk przemycanych papierosów. Dzięki montowanym na kolejnych przejściach granicznych skanerom, przemytnikom coraz trudniej przeszmuglować przez granicę towary bez akcyzy – powiedział Smogorzewski. Prezydent Malinowski odparł jednak, że inwestycje te są oczywiście jak najbardziej potrzebne, ale ciągle leczymy skutki grypy, a nie jej objawy.
W dyskusji wziął udział także przedstawiciel Ministerstwa Rolnictwa Andrzej Butra, który przypomniał, że z uprawy tytoniu utrzymuje się w naszym kraju ok. 60 tys. osób. – Przemyt dotyczy także ich. Nasi plantatorzy mają dużo wolnych mocy przerobowych. Napływ papierosów z przemytu ogranicza ich zdolności produkcyjne – powiedział Butra. – Chcemy namówić społeczeństwo i wszystkich polityków do stworzenia odpowiedniej polityki związanej z walką przeciwko szarej strefie, w tym przeciwko przemytowi. Chcemy wreszcie zestroić ze sobą wszystkie ministerstwa, by ta nasza wielka gospodarcza orkiestra symfoniczna grała bez fałszywych tonów – powiedział na zakończenie prezydent Pracodawców RP. Dlatego kilka dni po debacie ruszyła kampania „Zatrzymać przemyt”. Na warszawski plac Konstytucji wyrzucono prawie 2 mld zł – tysiące stuzłotowych falsyfikatów, których strzegli ochroniarze. – Inicjujemy kampanię, dzięki której do budżetu państwa może trafić ogromna suma 6 mld zł, która skutecznie zmniejszy dziurę budżetową. Tyle straciło w 2010 r. nasze państwo. W każdej minucie budżet państwa traci ok. 13 tys. zł – powiedział A. Malinowski, organizator kampanii mającej na celu utworzenie koalicji społeczno-politycznej do walki z przemytem. Największe rozmiary przybrał przemyt wyrobów tytoniowych. Według danych Pracodawców RP w 2010 r. nielegalnie sprzedano ok. 8 mld sztuk papierosów. Sprzedaż odbywa się także przez internet – nielegalne papierosy oficjalnie figurują tam jako „produkty dla kolekcjonerów”. Niepokojące są nie tylko liczby, ale również tempo wzrostu: w ciągu ostatnich czterech lat wartość sprzedaży nielegalnych papierosów wzrosła o 134%.
OPRAC. BARBARA WOŹNIAK
źródło: Eurogospodarka nr 11/2011

