– Dla nas integracja to poszukiwanie wzajemnej łączności ludzi biznesu. W początkowym okresie funkcjonowania Klubu działaliśmy pod hasłem – „Razem w Europie”. Ale dość szybko doszliśmy do wniosku, że politycznie my już w niej jesteśmy i teraz czas na biznes, dlatego dodaliśmy do niego – „Razem w Biznesie”. I traktujemy go nie tylko w odniesieniu do międzynarodowej współpracy biznesowej, ale nawet bardziej do wzajemnej pomiędzy naszymi członkami. Klub Integracji Europejskiej powstał z inicjatywy środowisk gospodarczych. Głównym celem jego działalności jest integracja środowiska przedsiębiorców oraz szerzenie idei odpowiedzialnego biznesu w Polsce. Dzięki takim fundamentalnym założeniom członkowie klubu poprzez wzajemne wspieranie się, promocję czy wymianę doświadczeń przyczyniają się do budowania mostu porozumienia w biznesie. Naszym celem jest doprowadzenie do tego, by podczas wspólnych spotkań nasi członkowie mogli nie tylko nawiązywać kontakty, ale też mieli możliwość odpocząć, uczestniczyć w kulturalnych spektaklach. Dlatego w zaprzyjaźnionych lokalach czy galeriach organizujemy spotkania i kolacje biznesowe. Zdajemy sobie sprawę, że na tych spotkaniach nie załatwia się biznesu, tu się nawiązuje osobiste i biznesowe kontakty.
NA CZYM POLEGAJĄ TEGO TYPU SPOTKANIA, W JAKI SPOSÓB UDAJE SIĘ WAM POSADZIĆ ZAGONIONYCH BIZNESMENÓW PRZY STOLE?
– Oczywiście, to nie są tradycyjne spotkania przy stole, a raczej przy szwedzkim stole. W fajnej atmosferze jest szansa na rozmowę, zaprezentowanie swoich produktów, przedstawienie oferty handlowej. I muszę przyznać, że te comiesięczne spotkania cieszą się dużym zainteresowaniem. Może dlatego, że jesteśmy organizacją typowo apolityczną. Swoje przekonania polityczne każdy zostawia za przysłowiowymi drzwiami. U nas największy radykał spokojnie dyskutuje z największym liberałem. I to często są bardzo twórcze rozmowy. Naszymi członkami są wielkie firmy, koncerny, ale też małe jednoosobowe firmy, galerie, teatry. U nas można spokojnie porozmawiać. Uważamy, że każdej wielkości biznes może na tym skorzystać.
KTO W TAKIM RAZIE MOŻE ZOSTAĆ CZŁONKIEM KLUBU?
– Jak już wspomniałam, Klub ma charakter otwarty. Mogą do niego należeć zarówno duże firmy będące liderami w swojej branży, jak i małe firmy o charakterze rodzinnym. Warunkiem jest rzetelność, dlatego staramy się dowiedzieć czegoś o kandydacie zanim przyjmiemy go w poczet członków. Najlepiej jeżeli dana firma jest rekomendowana przez firmę członkowską. Wtedy mam gwarancję, że kandydat jest rzetelnym biznesowym podmiotem. Ale generalnie nie stawiamy innych barier przed kandydatami. Dzięki dużej liczbie członków i nowatorskiej działalności Klubu, zyskał on uznanie na rynku ogólnopolskim.
CZY ISTNIEJE GDZIEŚ PODOBNA ORGANIZACJA?
– Nie, są może zbliżone, ale nie ma chyba takiej, która tak, jak my integruje biznes z kulturą. Naszą specyfiką jest także to, że na nasze spotkania niekoniecznie musi przyjść sam członek, ale wydelegowana osoba związana z firmą członkowską, która jest zainteresowana tematyką poruszaną na spotkaniu.
Cały wywiad w numerze 1/2013 Eurogospodarki.

