Strona główna Archiwum Rodacy! Trochę optymizmu!

Rodacy! Trochę optymizmu!

0
Rodacy! Trochę optymizmu!

Z pewnością powinien on być dla nas lepszy niż jego poprzednik, którego z czasowej perspektywy też oceniamy coraz lepiej, chociażby dlatego, że go się jakoś w tym kryzysie przeżyło.
Jednak w tym roku możemy chyba liczyć na więcej pozytywów. Podobno nasza gospodarka otrząsa się po pewnych problemach wywołanych światowym kryzysem. A to oznacza, że ma być łatwiej i dostatniej. Poza tym być może ominą nas pewne podwyżki usług i wzrosty cen towarów – przynajmniej do końca listopada. Dlaczego do listopada? To proste – w listopadzie odbędą się wybory do samorządów, czyli władz wszelkich wsi, miasteczek, miast, metropolii. W sumie czekać będzie wiele tysięcy miejsc pracy i faktycznego rządzenia, najczęściej autokratycznego, mało liczącego się z opinią wyborców.
Ale zanim wyborcą zacznie się rządzić, to trzeba zdobyć jego zaufanie, tak by swój głos oddał on na właściwego kandydata. „Panujący” swoich stołków nie zechcą łatwo oddać, bo takie konfitury już im się mogą nie trafić. Także partie, które oni reprezentują, też wolą mieć wpływ na chociażby drobne inwestycje na swoim terenie. Wiadomo, że budowa drogi czy remont mostu mogą trwać krótko lub dłużej, mogą być tańsze czy droższe, ale na pewno ich ukończenie to powód do dumy i okazja do wzmocnienia swego wizerunku. Tak więc, z pewnością żaden myślący oraz umiejący liczyć głosy (i nie tylko) polityk nie „podłoży się”, podnosząc ceny np. za energię elektryczną czy gazową. Przecież takie drastyczne posunięcia mogą spowodować utratę tak ważnych głosów dla siebie czy swojej partii.
Ktoś powie: „Do listopada daleko!”. Owszem, ale są jeszcze inne niezwykle ważne wybory – do Parlamentu Europejskiego. A to łączy się z miesięcznymi przychodami w tysiącach euro, dodatkowo – np. przy spędzonych w Brukseli dwóch kadencjach – unijna emerytura, też w tysiącach euro. To chyba warto dbać o wyborcę? A jak go najlepiej zyskać? Na lep obiecanek cacanek już się nie złapie! Więc nie będzie drastycznych wzrostów różnych opłat, bo one zawsze budzą najbardziej negatywne emocje.
Obywatele, i to jest nasza dziejowa szansa na przeżycie w tym roku bez długów od pierwszego do pierwszego! Przynajmniej do grudnia…