Warta miliony złotych kampania telewizyjna, koncert światowej gwiazdy rocka, przykuwające wzrok billboardy, konto na Facebooku czy suto zakrapiane „miejscowym specjałem” dożynki, to tylko niektóre z samorządowych sztuczek pozwalających zwabić zamożnych inwestorów i sypiących na lewo i prawo dutkami turystów.
Do niedawna mało który z samorządowców rozumiał pojęcia reklama outdorowa, marketing szeptany czy branding. Dziś na urzędowych korytarzach o potrzebie promocji rozmawia się z wypiekami na twarzy, a wszechstronnie wykwalifikowani urzędnicy udowadniają, że nie brak im gorącego zapału ani ułańskiej fantazji.
Zrównoważony rozwój miasta czy regionu to wielowymiarowy proces wymagający zaangażowania lokalnej społeczności i stałego dopływu kapitału. Im szerzej zakrojone działania promocyjne, tym większa szansa, że w ten proces uda się wciągnąć wszystkich niezbędnych uczestników.
Promocja na szczeblu samorządowym stała się trendy! Choć polskie jednostki nie dysponują funduszami choćby zbliżonymi do zagranicznych metropolii, w ich kampaniach promocyjnych widać rozmach i nieszablonowość. Dynamiczna ekspansja w obszarze portali społecznościowych, organizacja głośnych imprez sportowych i koncertów, barwne plakaty, kontrowersyjne klipy telewizyjne i ulotki, to nic w porównaniu z wyścigiem na najbardziej chwytliwe hasło reklamowe, który toczy się pomiędzy miastami i regionami z całej Polski!
Mimo że polskie miasta i regiony zrobiły w ostatnich latach milowy krok w dziedzinie marketingu regionalnego, wciąż pozostaje wiele do zrobienia. Rosnąca liczba kreatywnych i świetnie przygotowanych merytorycznie urzędników, niekonwencjonalne pomysły, zaskakujące kampanie reklamowe i budżety promocyjne samorządów liczone w milionach złotych – to niestety ciągle za mało, żeby skutecznie rywalizować z bogatymi miastami Europy Zachodniej czy chociażby Chin. Olbrzymią szansą wypromowania się, a jednocześnie próbą sił i możliwości organizacyjnych będzie turniej Euro 2012. Samorządowi spece od marketingu już zacierają ręce i zachodzą w głowę, jak przygotować coś, co zwróci oczy całego świata i zadziwi wszystkich. To już pewne! Kto wykorzysta swoje pięć minut związane z Mistrzostwami Europy w Piłce Nożnej, nie będzie musiał narzekać na brak turystów i inwestorów przez wiele kolejnych lat!
WOJCIECH KUDER
Cały artykuł w numerze 7/2011 Eurogospodarki

