Stare puszki po farbie, zardzewiałe wiadro, trochę drewna, blachy, śrub i… konstruujemy rewelacyjną perkusję! Jeśli dodamy do tego wysłużony keyboard i dwie gitary zbudowane m.in. z pustych 30-litrowych baniaków po wodzie mineralnej, plastikowych zakrętek, kilku strun i taśmy izolacyjnej – mamy już kompletny zespół muzyczny. Tak właśnie powstał Recycling Band czyli kapela założona przez czterech pomysłowych studentów z Krakowa, którzy postanowili zrezygnować z ogólnie dostępnych instrumentów na rzecz tych skonstruowanych własnoręcznie z materiałów znalezionych na strychu, w zagraconej piwnicy czy pobliskim śmietniku.
Wydawałoby się, że świat mody zarezerwowany jest dla elit. Nic bardziej mylnego! Odbywający się od kilku lat w Nowohuckim Centrum Kultury – Junk Fashion Show (junk – z ang. śmieci) to niezwykły pokaz mody udowadniający, że – poza astronomicznie drogim jedwabiem i innymi ekskluzywnymi materiałami – na światowych wybiegach furorę mogą robić także kreacje wykonane z surowców uważanych powszechnie za… odpady!
Zamiłowanie do ekologii i majsterkowania to zazwyczaj główne powody, dla których coraz więcej Polaków przed wyrzuceniem śmieci do kosza uważnie ogląda każdy kawałek blachy, stare opakowanie czy przeterminowany makaron… Do tej grupy należy m.in. popularna piosenkarka Reni Jusis, która z dumą opowiada o wykonywanych własnoręcznie koszykach ze zwiniętych gazet, meblach z kartonowych rolek, biżuterii z kapsli po napojach i zabawkach ze starych płyt winylowych. Podobną pasję ma Elżbieta Łuczak, która zapewnia, że jeśli ktoś choć raz spróbuje upcyklingu – bo tak fachowo określa się sztukę z odzysku – nie będzie mógł już przestać!
A zatem, do dzieła! Nie wyrzucaj wszystkiego, co zbędne w domu – może jednak coś się przyda i zabawisz się w pomysłowego Dobromira.
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 1/2013 Eurogospodarki.

