Mimo usilnych starań lokalnych samorządów i organizacji ekologicznych terminy, takie jak segregacja odpadów, surowce wtórne czy efekt cieplarniany wciąż u wielu Polaków wywołują jedynie zdziwienie i szyderczy uśmieszek. Jeśli podejście do gospodarki odpadami w naszym kraju nie zmieni się diametralnie, już wkrótce zatoniemy w cuchnącym morzu śmieci!
Mimo intensywnej edukacji proekologicznej prowadzonej już na etapie szkoły podstawowej, kolejne pokolenia Polaków popełniają te same błędy co ich ojcowie i dziadkowie. Z lenistwa, bezmyślności, a czasami również z czystej ignorancji młodzi, pozbawieni dobrego przykładu w rodzinnym domu wynoszą śmieci do lasu lub nad rzekę w imię zasady – byle oczy nie widziały i nie wydać paru złotych!
Surowe kary za zanieczyszczanie środowiska i systematyczne działania mające na celu wzrost edukacji ekologicznej mieszkańców, to najskuteczniejsze sposoby na poprawę jakości lokalnych ekosystemów. Polskie samorządy dysponują coraz większą ilością środków na budowanie proekologicznych postaw wewnątrz swoich społeczności i pokazują, że przy rozwiniętej współpracy pomiędzy urzędem i mieszkańcami problem gospodarki odpadami można sprawnie przezwyciężyć.
Kluczową rolę w procesie gospodarowania odpadami ma zapobieganie ich powstawaniu oraz wykorzystanie możliwości recyclingu części z nich. Jak wynika z szacunków GUS z 2010 r., w Polsce wyprodukowano kilkanaście milionów ton odpadów komunalnych, z czego ponad 80% trafiło na wysypiska. Dla porównania w Niemczech, gdzie wytwarza się dwukrotnie więcej śmieci, procesowi recyclingu poddaje się 56% odpadów, a w słynącej z dbałości o środowisko Holandii ponad 60%! Nie osiągnięto by tak znakomitych wyników, gdyby nie duże zaangażowanie społeczne w segregację śmieci, która stwarza możliwość powtórnego wykorzystania znacznej części pozornie bezużytecznych odpadów.
Segregacja śmieci to pierwszy krok w celu ponownego ich wykorzystania i prawdziwy wymóg teraźniejszości, determinowany stałym wzrostem produkowanych odpadów. Aby czerpać z niej wymierne korzyści niezbędne jest znaczne zwiększenie skali selektywnej zbiórki w Polsce.
SŁAWOMIR WOJTAŚ
Cały artykuł w numerze 2/2012 Eurogospodarki.

