Strona główna Archiwum Wszędzie dobrze, ale…

Wszędzie dobrze, ale…

0
Wszędzie dobrze, ale…

Powstawały nowe kopalnie, rozbudowywaliśmy stocznie, modernizowaliśmy cukrownie. Długo można wymieniać dawne „opoki” naszego gospodarczego rozwoju, których już praktycznie nie ma lub jeszcze są, ale tylko dzięki pewnej urzędniczej reanimacji. Stoczniowców i górników częściej spotykamy na ulicznych manifestacjach niż w pracy, zawód cukrownika już praktycznie zamarł, podobnie jest w wielu innych branżach. A jednak gospodarka się rozwija, ponoć jesteśmy jednymi z liderów europejskiego gospodarczego rozwoju. Nastąpiła jej wielka transformacja. Dziś już polski produkt w świecie nie kojarzy się tylko z alkoholem i szynką, ale z rozwiązaniami informatycznymi, nowoczesnymi technologiami oraz, co ważne, z rzetelnym wykonawstwem.
Hasło „Polak potrafi” wcale nie oznacza, że musimy robić coś na pokaz, dla rekordu, to także oznacza, że potrafimy ofiarnie i wydajnie pracować nie tylko jako wyrobnicy, ale twórcy, którzy rozwijają biznes i dają miejsca pracy, czyli są liderami rozwoju gospodarczego kraju. I są to zarówno wielcy biznesmeni zatrudniający po kilka tysięcy osób, jak i małe, często rodzinne, firmy będące niezwykle ważnym elementem łańcuszka naszego gospodarczego sukcesu.
KRZYSZTOF KAZAN
Cały artykuł w numerze 11/2013 Eurogospodarki.